Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 października 2016

Quick Speak opinia, Christian Olson i Grzegorz Lewandowski

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/quick-speak-opinia-christian-olson-i.html
za PixaBay (CC0)
Umarł król, niech żyje król! Spokojnie, Elvis nie zmartwychwstał. Przecież Elvis nigdy nie umarł. Tak konkretnie, to umarł Allen Collins, poliglota, który znał 23 języki, i który jeszcze do niedawna nauczał dowolnego języka obcego w dwa tygodnie, co czynił za pomocą fiszek Easy Phrases po 137 złotych.  Allen Collins jest jak Zed z Pulp Fiction – Allen’s dead, baby, Allen’s dead. Ale to nic, gdyż wraz z odejściem nieistniejącego Allena Collinsa narodził się nieistniejący Christian Olson, 62-letni poliglota, które biegle opanował 23 języki, a swoją wiedzę przekazuje nam za pomocą interaktywnego kursu Quick Speak. Oklaski!

Quick Speak, Christian Olson i 100% zdolności umysłowych


Jak twierdzi rosyjskojęzyczna część Internetu, przedstawiony na fotografii Christian Olson to Александр Николаевич Елизаров, Aleksandr Nikołajewicz Jelizarow (o ile dobrze rozszyfrowałem bukwy). Aleksandr Nikołajewicz jest aktorem, aczkolwiek w jego dorobku nie znajdziemy roli Christiana Olsona, twórcy interaktywnego kursu Quick Speak. Co oczywiście w żaden sposób nie przeszkadza twórcom reklamy umieścić go w roli poligloty, podobnie jak nie przeszkadzało im obsadzić w roli Allena Collinsa irlandzkiego profesora, znanego jako John Wilson Foster [1] (mam nadzieję się nie mylić w tej atrybucji). Ciekawe, czy Aleksandr Nikołajewicz jako Christian Olson zrobi podobną karierę do tej, jaką zrobił John Foster w roli Allena Collinsa i czy jego szanse można ocenić po obietnicach zawartych w reklamie Quick Speak?

środa, 7 września 2016

System Multidyscyplinarnego Doskonalenia Graficznego Harvard GDC

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/system-multidyscyplinarnego.html
za PixaBay (CC0)
Czy myśleliście kiedyś o zmianie profilu kariery i skierowaniu swojego rozwoju zawodowego w stronę grafiki komputerowej? Czy patrząc na wspaniałą oprawę gier, niejednokrotnie urzekającą wizualizację stron internetowych czy wspaniałe, przyciągające wzrok grafiki reklamowe nie przyszło Wam do głowy, że jest to coś, co chcielibyście robić zawodowo? Siadacie przed 30-dniową wersją Photoshopa albo Corela, uruchamiacie nowy projekt i… No właśnie! Co dalej! Na szczęście moja ulubiona acz tajemnicza firma opracowała coś, co pomoże Wam stać się specjalistami w grafice komputerowej: „system multidyscyplinarnego doskonalenia graficznego (MGD)” vel „Harvard GDC”. 

Harvard GDC, dyrektorzy kreatywni zdumieni 


Harvard w nazwie to jest coś! Przyciąga uwagę, wzbudza zaufanie i niejeden przyszły grafik, po przeczytaniu reklamowego bełkotu, zobaczy przed oczyma duszy swojej swą świetlaną przyszłość, w której już za miesiąc będzie rozrywany na rynku pracy przez duże agencje reklamowe. Gdyż, dzięki nauce z „Harvard Graphic Design Course” vel „Harvard GDC” już po 30-tu dniach praktycznie każdy osiągnie taką biegłość w tworzeniu grafiki komputerowej, iż trzytygodniowe portfolio wprawi w zdumienie i zachwyt dyrektorów kreatywnych pracujących w dużych agencjach reklamowych. Serio?