![]() |
| za PixaBay (CC0 Public Domain) |
Jak powszechnie wiadomo, miód stanowi świetne źródło glukozy
i fruktozy, dzięki czemu, w połączeniu z sokiem z cytryny, wodą i szczyptą soli
stanowi podstawę samodzielnie robionych napojów izotonicznych. Poza tym miód
zawiera acetylocholinę obniżającą ciśnienie krwi, cholinę chroniącą wątrobę, a
do kompletu działa antybakteryjnie. Miód to prawdziwy dar natury. Czy w świetle
powyższego można przyczepić się do reklamy kremu „Manuka Extra”, opartego na
wyjątkowym miodzie z Nowej Zelandii, zwanym manuka?
Manuka Extra, methylglyoxal i dwóch profesorów
Owszem, można. A nawet trzeba. Ale po kolei. Jak wiadomo,
miód manuka robi ostatnio furorę prawie tak wielką, jak Anna Lewandowska.
Poniekąd słusznie, gdyż manuka jest miodem, przez co ma wszystkie pozytywne
właściwości miodu, po drugie, jak twierdzi nauka (ta prawdziwa) miód manuka
zawiera ogromne ilości związku organicznego zwanego methylglyoxal, który w założeniach ma stanowić o wyższości miodu
manuka nad miodem lipowym, akacjowym albo wielokwiatowym.

