![]() |
| za PixaBay (CC0) |
Plastry KineMax skuteczniejsze od Jezusa
„KineMax” stanowi kuriozum tak wielkie, że nawet dział
marketingu nie wpadł na żaden przełomowy pomysł odróżniający opis „KineMax” od dotychczasowej,
radosnej twórczości. Mamy „pannę mariannę”, mamy „300%” i Uniwersytet Stanowy,
tym razem w Los Angeles. A to zapewne dlatego, że „KineMax” to plastry, których
działanie jest „ponadprzeciętne i wielopłaszczyznowe” [1]. I to nie wszystko.
Plastry „KineMax” działają lepiej niż Jezus uzdrawiający śmiertelnie i chorych.
W oryginale wygląda to następująco:









