Translate

wtorek, 9 sierpnia 2016

Piperyna Plus Zielony Jęczmień, dr Witkowski poleca

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/08/piperyna-plus-zielony-jeczmien-dr.html
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Co nowego na froncie walki z nadwagą? Nadwaga nie ustępuje a walczące z nią suplementy diety nieustająco rozwijają swoje wątpliwe jakościowo siły. Nowości nie brakuje, a w kociołkach, w których suplementy powstają, firmowe „czarownice” mieszają coraz bardziej wyszukane kombinacje znanych i popularnych składników. Przykładem niech będzie suplement diety „Piperyna Plus”. W tym konkretnym przypadku suplement diety na odchudzanie to dokładnie „Piperyna Plus Zielony Jęczmień”, co ma odzwierciedlać skład każdej kapsułki. Co daje takie połączenie i czy stosowanie tego preparatu ma sens?

Piperyna Plus skuteczniejsza od diety i siłowni?


Jak szybko z „Piperyną Plus” zrzucimy zbędne kilogramy? Sprzedawca (którym jest Polvital ze Zgierza), w przeciwieństwie do swojej tajemniczej konkurencji od „panny_marianny”, postanowił oszczędzić nam wyczytanych na suficie informacji, które potwierdził Uniwersytet Stanowy w Scranton. Nie dowiemy się, ile spalimy tłuszczu w miesiąc. Zamiast tego zobaczymy prosty acz działający na wyobraźnię, wykres (za piperynaplus.pl):



Niestety, z wykresu nie wynika, na co patrzymy. Nie wiadomo, jakie jednostki prezentują oś rzędnych i oś odciętych, ale wrażenie pozostaje oczywiste – „Piperyna Plus” działa lepiej niż dieta i siłownia razem wzięte! Serio?



Zakładając, że na osi X znajduje się czas, a na osi Y zrzucone kilogramy, to suplement diety, który generowałby podobne zależności, jeszcze nie powstał. Chyba, że na osi Y umieścimy poziom rozczarowania, to wówczas całość nabiera sensu. Pozostaje jedynie pytanie, czy dramatycznie rosnące rozczarowanie za 147 złotych (cena dwóch opakowań „Piperyna Plus”, każde 60 kapsułek, lub 99 złotych za jedno opakowanie) to nie przesada?

Jak działa „Piperyna Plus”? Działa doskonale, a do tego z precyzją zawodowego chirurga plastycznego. „Piperyna Plus” spali tłuszcz, ale biust pozostawi nietknięty. Usunie cellulit, ale nie osłabi włosów ani paznokci. Wręcz przeciwnie – jeszcze je wzmocni! Do tego oczyści organizm, zadziała przeciwzapalnie, zadba o zgrabne nogi i pomoże w prawidłowym trawieniu. Innymi słowy suplement diety łączący w sobie piperynę i zielony jęczmień może być odpowiedzią na większość problemów dotykających mieszkańców krajów mniej i bardziej rozwiniętych.

Tylko czy całość zadziała w sposób skuteczny i widoczny? Biorąc pod uwagę brak precyzyjnych informacji co do składu preparatu, trudno oceniać możliwości suplementu diety „Piperyna Plus”. To, co można stwierdzić z całą pewnością, to fakt, że siłownia i odpowiednia dieta będą miały (razem i osobno) znacząco większy wpływ na odchudzanie niż jakiekolwiek suplement diety oparty na piperynie i zielonym jęczmieniu. Jeśli ktoś z Was w to nie wierzy, polecam przetestować powyższą koncepcję na sobie (aczkolwiek dla celów badania warto poszukać stosownych preparatów z piperyną i zielonym jęczmieniem w osiedlowej bądź w internetowej aptece, co wyjdzie znacznie taniej).

Piperyna Plus, dr Witkowski i Ewelina z Radomia


Generalnie rozumiem, że reklama rządzi się swoimi prawami i każdy wyolbrzymia działanie swoich produktów jak tylko może, przedstawiając je w maksymalnie różowym świetle. Szczególnie mocno widać to na przykładzie suplementów diety związanych z odchudzaniem, stron obiecujących błyskawiczne wzbogacenie się oraz stron wmawiających wszystkim, że do nauki języka obcego wystarczy 14 dni. Dlaczego takie reklamy bez przeszkód funkcjonują w strefie publicznej? To już pytanie do odpowiednich urzędów, które w swoich założeniach dbają o bezpieczeństwo konsumentów.


Na nieszczęście konsumentów, działy marketingu zajmujące się promocją kolejnych produktów znają regułę społecznego dowodu słuszności Roberta Cialdiniego. Dlatego na każdej stronie z opisami cudownych suplementów diety znajdziemy opinie i historie „prawdziwych ludzi”. Co ciekawe, opinie ludzi, którzy faktycznie są prawdziwi, ale można śmiało zakładać tezę, iż nigdy o danym suplemencie nie słyszeli. Podejrzewam również, iż nie są świadomi swojej kariery w reklamie. 

„Piepryna Plus” pod hasłem „POZNAJ AUTENTYCZNE HISTORIE OSÓB, KTÓRE SCHUDŁY Z PIPERYNA PLUS Z ZIELONYM JĘCZMIENIEM” prezentuje Anię, lat 36, która ważyła ok. 80 kg, ale „teraz jestem na etapie 62 kilo przy 174 cm wzrostu, ... to co kiedyś wydawało mi się niemożliwe z Piperyną Plus stało się rzeczywistością!”. Co ciekawe, identyczne zestawienie zdjęć Ani znajdziemy na innej stronie, na której Ania staje się Alyson. A może to Alyson stała się Anią? Być może, ale na wspomnianej stronie [1] fotografie wielu osób mają identyczne tło, więc bezpiczeniej będzie założyć, że to Alyson stała się Anią.

Co więcej, w grupie zadowolonych i autentycznych osób znajdziemy Żanetę, lat 28, która na w swoim filmiku na Youtube (z którego wycięto odpowiedni kadr i użyto na stronie „Piperyna Plus”) podpisała się jako Ewelina z Radomia [2]. Co więcej, Ewelina z Radomią twierdzi, że odchudzała się na podstawie ćwiczeń Ewy Chodakowskiej i słowem nie wspomniała o „Piperynie Plus”. Biorąc pod uwagę efekty, jakie Ewelina osiągnęła korzystając z programów „Skalpel” i „Killer”, o istnieniu „Piperyny Plus Zielony Jęczmień” pewnie nawet nie wie. Na swoje szczęście.

A to nie wszystko. Na koniec naczelny lekarz „Piperyny Plus” i całej firmy, czyli doktor Janusz Witkowski, dietetyk, który od 30 lat zajmuje się medycyna naturalną. Problem w tym, że na zdjęciu, które miało przedstawiać dra Witkowskiego, ukazany jest Alexey Krivoshapkin, szef kliniki neurochirurgii European Medical Center (GEMC). 

Piperyna Plus, drogo i bez sensu


Na koniec opinia dotycząca suplementu na odchudzanie „Piperyna Plus”. Zdecydowanie negatywna. Po pierwsze ze względu na bardziej niż wątpliwą autentyczność „autentycznych historii osób, które schudły z Piperyna Plus z Zielonym Jęczmieniem”, po drugie na równie wątpliwą postać dra Janusza Witkowskiego, po trzecie na brak precyzyjnie podanego składu i po czwarte ze względu na cenę.


Cena „Piperyny Plus”, wynosząca 99 złotych za 60 kapsułek mieszanki piperyny i zielonego jęczmienia, znacząco przekracza koszt nabycia stosownych specyfików w aptece internetowej (w sumie ok 60-70 złotych). Dodatkowo, co trudno przecenić w przypadku suplementów diety na odchudzanie, kupując preparaty w aptece wiemy, ile faktycznie piperyny i zielonego jęczmienia znajdziemy w każdej tabletce. 

Na koniec wspomniany na wstępie wykres. „Piperyna Plus”, bez względu na zawartość piperyny i zielonego jęczmienia, nikogo nie odchudzi skuteczniej i szybciej niż siłownia i zdrowa, racjonalna dieta. Co do diety, to odsyłam do stron o niej traktujących, a co do siłowni, to na początek w zupełności wystarczą ćwiczenia Chodakowskiej lub dowolne inne. Każda aktywność fizyczna sprawdzi się lepiej w przypadku odchudzania niż jakikolwiek suplement diety. 

Zapomnijcie o „Piperynie Plus”, ruszcie 4 litery z kanapy, wyrzućcie trzy czwarte zawartości lodówki i weźcie się za siebie!

Na podstawie:

[1] www.taguenutrition.com/how-it-works/success-stories-2/

[2] www.youtube.com/watch?v=t3zQ-MLBegA

3 komentarze:

  1. Uważam, że za taką cenę, do tego suplementu powinni dołączać różowe okulary i lusterko pomniejszające, aby chociaż jakaś pamiątka pozostała jak się już skończą te kapsułki wypełnione trocinami z celulozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest! Z drugiej strony trociny z celulozy, zwane efektem placebo, mogą same z siebie stanowić różowe okulary. Ponoć im droższe placebo i im bardziej przekonująca jest jego reklama, tym lepiej placebo działa.

      Tutaj skończę swoją teorię, bo zaraz dojdę do konkluzji, że Piperyna Plus faktycznie działa. Co prawda tak samo jak kapsułka z mąką, ale jednak działa :)

      Dzięki za komentarz!

      Usuń
  2. Witam wszystkich . Ja przetestowałem to na sobie i niestety muszę stwierdzić że działa. Przez miesiąc 4 kg. Nie miałem jakiejś dużej nadwagi bo mam ok 178 cm i wagę 94kg ale po miesiącu zjechałem do 90 kg i to nie było placebo.. i jestem zadowolony bo więcej nie potrzebuje . Zmniejszył się apetyt i nie zastanawiałem się czy dzięki piperynie czy to jęczmień ale nie zgodze sie z tym co napisaliście..

    OdpowiedzUsuń