Translate

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Chocolate Slim, Dr Oz i jak schudnąć w 2 tygodnie?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2017/04/chocolate-slim-dr-oz-i-jak-schudnac-w-2.html


Portal „Shape Secrets for her” donosi: „Oprah, Dr. Oz i Zespół odkrywają najtańszy sposób na ciało wolne od tłuszczu – Szturmem zdobywa Hollywood!” [1]. Oprah Winfrey nie wymaga przedstawiania. Mehmet Oz, naczelny tele-lekarz Ameryki, wsławił się swoimi para-naukowymi opiniami nierzadko mocno oderwanymi od wyników badań. A nierzadko i od zdrowego rozsądku, co w jednym przypadku skończyło się przesłuchaniem Mehmeta Oza przed amerykańską komisją senacką. Innymi słowy – promocja magicznego specyfiku na odchudzanie Chocolate Slim w oparciu o markę Dr Oz każe na całość spojrzeć przez bardzo, bardzo różowe okulary.

Chocolate Slim, nie tylko Dr Oz


I nie, reklama z doktorem Ozem w tle nie jest jedyną, jaka krąży ostatnio po Internecie. Wersja alternatywna została opisana w poście Chocolate Slim opinia. Maria Wiśniewska iTatyana Rybakowa: „Maria Witkowska znalazła sposób na odchudzanie i chce teraz pomóc innym”. To miłe. Maria Witkowska schudła z 89 kg na 55kg w… Kto zgadnie? Otóż! Maria Witkowska schudła o 34 kg w 31 dni!” W tej wersji reklamy nie występuje ani Dr Oz, ani jego Zespół. Występuje Maria Witkowska, hipotetyczna beneficjentka Chocolate Slim, której osiągnięcia w odchudzaniu zobrazowano zdjęciami Tatiany Rybakowej.




W wersji reklamy Chocolate Slim, na którą trafiłem w sieci, pierwsze skrzypce gra Dr Oz. Oraz artykuł z Cosmopolitian (co zapewne wedle wizji autora należy mylić z Cosmopolitan), datowany na 09.04.2017: „Jak Hollywoodzkie gwiazdy to robią, że wyglądają tak pięknie i szczupło po 40-stce, 50-tce, a nawet 60-tce? Czy zawsze odpowiedzią jest kosztowna liposukcja i niebezpieczne operacje plastyczne? Zdaniem doktora Oz, odpowiedź brzmi NIE!” [1] Na nasze szczęście, a dla co bardziej naiwnych miłośników szybkiego odchudzania – na nasze nieszczęście, Dr Oz dzieli się z nami swoim „odkryciem”.

Chocolate Slim – prosto, tanio, skutecznie?


Jak donosi portal „Shape Secrets for her”: „Kilka tygodni temu, w programie, Dr. Oz podzielił się sekretem, jaki zdradza celebrytkom, które pragną zgubić parę kilogramów, ale boją się potencjalnych zagrożeń, jakie niesie ze sobą operacja plastyczna, albo nie mają wystarczająco dużo czasu na treningi” [1]. Zaciekawieni? Podejrzewacie, że na metodę doktora Oza stać tylko najbogatsze gwiazdy Hollywood? Ależ skąd: "Byliśmy bardzo zaskoczeni, jak szokująco prosta, tania i skuteczna była zaproponowana przez niego metoda. Musieliśmy sami ją przetestować i napisać artykuł o rezultatach!” [1].


W ramach udowodnienia skuteczności redakcyjnych testów portalik „Shape Secrets for her” wykorzystał zdjęcie, na którym widnieje Julia Graf. Jeśli chcecie wiedzieć w jaki sposób zrzuciła nadmiarowe kilogramy, to Julia prowadzi kanał na YouTube, na którym dzieli się swoimi sposobami na odchudzanie (i nie tylko). Jeśli z kolei myślicie, że jej metody bazują na Chocolate Slim bądź na dowolnym innym pomyśle a la Dr Oz, to jesteście w błędzie. I to grubym.

Chocolate Slim czyli kakao i…


Cóż takiego odkrył Dr Oz? Otóż „w programie powiedział, że był bardzo podekscytowany, gdy po wielu miesiącach skrupulatnych testów i badań, jego zespół natknął się na produkt, który dosłownie pozwala ludziom schudnąć 25-30 kg miesięcznie. A co jeszcze bardziej szokujące – jest to bezpieczne i kosztuje grosze! Produkt, o którym wspomniał na antenie to Chocolate Slim” [1]. Niecały kilogram dziennie. Nieźle. A co wchodzi w skład cudownego odkrycia zespołu doktora Oza? 

Dwa „główne składniki odchudzające”, które znajdziemy w Chocolate Slim, to ekstrakt z lakownicy żółtawej oraz naturalne kakao. Gdyż, wedle doktora Oza kakao „przyspiesza utlenianie tłuszczów, wzmacnia system odpornościowy podczas odchudzania oraz hamuje apetyt na cukier” [1]. Niewątpliwie kakao jest zdrowe. Oprócz magnezu, chromu i cynku zawiera ok. 3 razy więcej przeciwutleniaczy niż zielona herbata. Na pewno warto włączyć kakao do diety. A co z ekstraktem z lakowicy żółtawej?

… i lakownica żółtawa


Na wspomnianym na początku blogu znajdziecie informację, iż lakownica żółtawa jest niejadalna, a przy okazji jest potencjalnie zagrożonym gatunkiem. Generalnie lakownica żółtawa jest grzybem i pasożytem. Z kolei w świecie Chocolate Slim lakownica żółtawa „reguluje metabolizm. Poprawia funkcjonowanie wszystkich układów organizmu. Obniża poziom cholesterolu we krwi” [1]. Skąd to wiadomo?

W sumie to nie wiadomo. Nie udało mi się odszukać wyników badań, które potwierdzałyby powyższe stwierdzenie. Autor strony reklamującej Chocolate Slim również nie był uprzejmy podzielić się z nami informacją co do źródła, z którego zaczerpnął swoją wiedzę. Możemy więc spokojnie założyć, że wpływ ekstraktu z lakowicy żółtawej na organizm czy czysta, radosna twórczość autora tekstu reklamowego.

Chocolate Slim i Barbara, 57-latka z Warszawy


Wracając do testów przeprowadzonych przez reakcję „Shape Secrets for her”. Test został przeprowadzony na Barbarze: „Barbara ma 57 lat i jest matką trojga dzieci z Warszawy” [1]. 57-latka z Warszawy, która ku swojemu szczęściu stała się królikiem doświadczalnym dla zbadania wpływu Chocolate Slim na tkankę tłuszczową, nie wygląda nawet na trzydzieści lat:



Nie wiem, kim jest dziewczyna na zdjęciu, niemniej z całą pewnością nie jest 57-letnią matki trójki dzieci z Warszawy. Co absolutnie nie przeszkadza autorowi tekstu snuć oderwane od jakiekolwiek rzeczywistości wizje skuteczności Chocolate Slim:


  • Po pierwszym dniu stosowania ChocolateSlim byłam zaskoczona, jak wspaniale czuło się moje ciało. (…) Dodał mi tyle energii i zaczęłam jeść mniej śmieciowego jedzenia, chociaż wciąż nie trenowałam, ponieważ nie miałam czasu” [1].
  • Po pięciu dniach stosowania ChocolateSlim moje rekordowe wyniki były po prostu szokujące. Schudłam 10 kg!” [1].
  • Po 14 dniach zniknęły nie tylko wszelkie moje wątpliwości i sceptycyzm – ALE TEŻ WSZYSTKIE ZBĘDNE KILOGRAMY! Do tego momentu, schudłam już 27 kg” [1].

Dzięki Chocolate Slim Barbara straciła 27 kg w dwa tygodnie. Prawie 2 kg dziennie. Szacunek. Zwłaszcza dla tych, których wiara w teksty reklamowe pozwala uwierzyć w podobne idiotyzmy. Na przykład w taki: „Werdykt: Stosując ChocoloateSlim jesteś w stanie schudnąć 25 kg w miesiąc. Napina skórę na brzuchu i biodrach, usuwając wszelkie objawy obwisania, starzenia i odwodnienia skóry” [1].

Chocolate Slim, opinia, cena


Na powyższym bełkocie kończy się pierwsza odsłona reklamy Chocolate Slim. Kolejna strona została oparta w głównej mierze na grafice. Zapewne dlatego, aby wszystkie wcześniejsze, kuriozalne strony pośrednie pasowały do końcowego przekazu. Na przykład tego, iż „z zestawem Chocolate Slim możesz zrzucić do 24 kg w 4 tygodnie. Podczas odchudzania będziesz w dobrym nastroju i pełna energii! Ciesz się odchudzaniem! Chocolate jest jednym z tych produktów, których będziesz chciała więcej i więcej” [2]. Niewątpliwie. W końcu kakao jest bardzo smaczne.

Co ciekawe, Chocolate Slim nie jest suplementem diety: „Ten produkt nie jest suplementem diety, zawiera wyłącznie naturalne składniki. Najważniejszymi składnikami są naturalne kakao, jagody Goji, zielona kawa i ekstrakt z lakownicy żółtawej” [2]. Idąc śladami WikipediiSuplement diety to, zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, środki spożywcze, które mają uzupełniać normalną dietę, są skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych i innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny. (…) Suplementy diety jako środki spożywcze muszą mieć cechy i spełniać kryteria, za pomocą których charakteryzuje się żywność pod względem jakości sensorycznej, wartości odżywczej i bezpieczeństwa dla zdrowia konsumenta”. Co jest nie tak z Chocolate Slim, że nie jest sprzedawane jako suplement diet?

Być może Chocolate Slim nie spełnia kryteriów suplementu diety (aczkolwiek kakao zawiera sporo minerałów i antyoksydantów, więc zdecydowanie uzupełnia codzienną dietę), a być może chodzi o ostatnie działania UOKiK, który wreszcie zaczął krytycznym okiem patrzeć na suplementy diety oferowane na rynku? Czy suplement diety, który oficjalnie nie zostanie nazwany suplementem diety, nie podlega zainteresowaniu UOKiK?


To już pytanie do Urzędu. Z mojej strony dodam jedynie, że Chocolate Slim kosztuje 169 złotych i nie ma prawa zadziałać w sposób opisany na poszczególnych stronach reklamowych, włączając w to ostatnią: „szeroko zakrojone testy kliniczne wykazały, że dla osiągnięcia dobrych rezultatów wystarczy średnio miesięczny program odchudzający z Chocolate Slim. Pierwsze efekty mogą być widoczne już trzeciego dnia stosowania!” [2]. Nic z tego. Nikt nie przeprowadzał żadnych testów, a trzeciego dnia co najwyżej połapiesz się, że wyrzuciłeś w błoto 169 złotych.

Na podstawie, zdjęcie za https://pixabay.com/en/hot-chocolate-drink-dairy-winter-1058197/ (licencja CC0); [1]: abcmagazine.pro/ [2] pol.chocoslim.pro/azqzrplmmw/Chocolate_Slim_PL1



1 komentarz:

  1. Prowadziłam podobnego bloga dość niedawno, o takiej podobnej tematyce. Opisałam tabletki, których producent w ogóle nie jest znany i po jakimś czasie odezwał się do mnie producent- faktycznie, mejl z domeny (Rosja, w Polsce brak informacji), na której znalazłam ten produkt. Ktoś napisał, ze stawiam produkt w złym świetle i na razie "tylko" proszą o usunięcie artykułu. Zrobiłam tak, ale teraz się zastanawiam czy słusznie. Nie wiadomo, czy w ogóle wolno w Polsce to rozprowadzać i czy było przebadane zgodnie z naszymi normami. Czy faktycznie taka firma może żądać tego od nas? Mając sztab prawników, pewnie bym musiała płacić wysokie odszkodowanie za straty. Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń