Translate

sobota, 10 grudnia 2016

Amlan Forte, opinia, cena i Marcin Kwiatkowski

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/12/amlan-forte-opinia-cena-i-marcin.html
za PixaBay (CC0)
Amlan Forte to kolejny cudowny suplement diety na odchudzanie. Tak, jak w przypadku innych cudownych specyfików, Amlan Forte odchudza szybko, sprawnie, bez efektu jo-jo i bez konieczności uprawiania jakiś szalonych i męczących ćwiczeń fizycznych. Standardem jest i to, że Amlan Forte jest w 100% bezpieczny dla zdrowia. Reasumując -  life in plastic is fantastic. Jak skuteczny jest Amlan Forte? Niech przemówią liczby – „Osoby, które wcześniej bez oczekiwanych efektów próbowały schudnąć, już po miesiącu codziennego przyjmowania kapsułek tracilii... średnio po 10 kg tłuszczu” [1]. Czyż to nie wspaniałe osiągnięcie? Dziękujemy Ci, o Marcinie Kwiatkowski, dietetyku z Warszawy, który odkrył dla nas magiczne właściwości indyjskiego agrestu amla. Dziękujemy!

Amlan Forte, Marcin  Kwiatkowski i Doogie Howser


Marcinowi Kwiatkowskiemu trzeba przyznać, że ma w sobie coś z cudownego dziecka medycyny, znanego jako Doogie Howser. Marcin Kwiatkowski swoją przygodę z medycyną musiał zacząć gdzieś w okolicach żłobka. Jak sam twierdzi w swojej autolaurce: „Nazywam się Marcin Kwiatkowski i jestem dietetykiem oraz specjalistą w dziedzinie odchudzania. Od 16 lat prowadzę swoją własną poradnię dietetyczną w której pomogłem już tysiącom kobiet i mężczyzn pozbyć się nadwagi, wyeliminować cellulit oraz zdobyć jędrne ciało” [2]. Co to ma wspólnego z Doogie Howserem, który poprzez Neila Patricka Harrisa stał się ostatecznie Barneyem Stinsonem?

niedziela, 13 listopada 2016

Knee Active Plus, leczenie kolan polem magnetycznym

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/11/knee-active-plus-leczenie-kolan-polem.html
za PixaBay (CC0)
Jeśli cierpicie na ból kolan i jednocześnie jesteście głęboko przekonani o skuteczności magii i czarów, to powstał produkt przeznaczony specjalnie dla Was - Knee Active Plus! Knee Active Plus, który dzięki jednemu z licznych odkryć Carla Friedricha Gaussa, przez sobie współczesnych zwanym księciem matematyków, uleczy Twoje kolano szybko, sprawnie i magnetycznie. A jeśli nie wierzycie w magię i czary? Zawsze możecie skorzystać z opinii lekarza, co generalnie jest polecanym postępowaniem w przypadku problemów ze zdrowiem. Wracając do cudownego wyleczenia kolana za pomocą magnetyzmu i Knee Active Plus.

Knee Active Plus i Panna Marianna 


Szablon reklamy Knee Active Plus nie odbiega od przyjętego schematu wcześniejszych reklam absurdalnych produktów. Schematu tak statycznego, że nawet autorowi tekstu nie chciało się zmienić słynnej na blogu Samo Się Zrobi „panny_marianny”. „Panna_Marianna” nieustająco dopytuje „Próbował ktoś??”. Może wynika to z lenistwa autora tekstów, a może z faktu znanego kryminologom – wielu seryjnych morderców zostawiało na miejscu zbrodni charakterystyczny dla siebie podpis. Nie twierdzę, że twórca „panny_marianny” jest seryjnym mordercą, niemniej, jeśli „panną_marianną” podpisuje się jedna i ta sama osoba to trzeba przyznać, że seryjnie morduje zdrowy rozsadek i resztki drzemiącej w nas inteligencji. Ponoć każdy autor ma taki „znak rozpoznawczy”. W moim przypadku podpisem miałyby być złośliwość i dygresje. Hmm.. Czy ja wiem…

niedziela, 30 października 2016

RhinoCorrect, opinia, plastyka nosa w domu?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/rhinocorrect-opinia-plastyka-nosa-w-domu.html
za PixaBay (CC0)
Masz nos jak kartofel? Rozważasz plastykę nosa? Myślisz o operacji plastycznej? Nie zdziwi Was zapewne fakt, że podobne myśli regularnie nachodzą wiele osób. I tych, u których operacja plastyczna nosa faktycznie wiele zmieniłaby w wyglądzie, jak i tych, których życiowym celem jest posiadanie nosa na wzór hollywoodzkiej gwiazdki. Tymczasem, jak donosi dziennikarka Alina Szulińska z „Monie Daire” vel z abcmagazine.pro, zamiast operacji plastycznej nosa wystarczy zastosować RhinoCorrect. Brzmi intrygująco. Tylko czy faktycznie futurystyczna odmiana spinacza do bielizny może skutecznie zastąpić chirurgię plastyczną?

Bulwiasta Kaśka + RhinoCorrect = Barbie


Dziennikarka Alina Szulińska, na łamach portalu „monie daire”, barwnie i dramatycznie przedstawiła nam historię swojego dużego i haczykowatego nosa. To właśnie z powodu nosa Alina Szulińska nie miała chłopaka, znajomi wciąż się z niej naśmiewali a wieczory Alina spędzała samotnie, przed telewizorem, z talerzem w ręku. W końcu Alina rozpoczęła studia, przeprowadziła się do innego miasta i… Nic się nie zmieniło. Na szczęście zamieszkała z lalką Barbie, która miała chłopaka i piękny nos. Którego Alina pożądała całą Aliną. Nos, nie chłopaka. 

sobota, 29 października 2016

Goji Original, szybkie odchudzanie z dystrofią w tle

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/gogi-original-szybkie-odchudzanie-z.html
za PixaBay (CC0)
Tego jeszcze w reklamie suplementów diety na odchudzanie nie było: „Nadużywanie nowego spalacza tłuszczu powoduje dystrofię!” [1]. Przerażająca wizja przedawkowania „spalacza tłuszczu” dotyczy kolejnej cudownej tabletki na odchudzanie, wyczarowanej z jagód goji. A konkretnie dotyczy suplementu Goji Original, które, jeśli wierzyć reklamówce, spalają tłuszcz szybciej niż moje Lambo spala paliwo. To znaczy spalałoby, gdybym miał Lambo, ale pomarzyć dobra rzecz. A skoro marzymy o szybkim i bezwysiłkowym odchudzaniu, to dlaczego nie pomarzyć i o Lamborghini? Zapraszam na wycieczkę po artykule reklamującym Goji Original na portalu „Uroda i Zdrowie”.

Goji Original, czyli uwaga na dystrofię? 


Na początek definicja dystrofii rodem z Wikipedii: „zaburzenie rozwojowe spowodowane brakiem odżywiania lub niewłaściwym odżywianiem tkanek lub narządów, prowadzące do powstawania w nich zmian zwyrodnieniowych, a w skrajnych przypadkach – zaniku (atrofii)”. Straszne. Czy w świetle powyższej definicji taki sposób reklamowania suplementu na odchudzanie Goji Original ma jakikolwiek sens? Być może ma. Możliwe, że nic nie przekonuje skuteczniej do danego produktu niż jego hipotetyczna skuteczność na poziomie zagrożenia zdrowia i życia. Taki sport ekstremalny dla miłośników kanapy, czyli życie na krawędzi przed telewizorem. Nareszcie jakiś dreszczyk prawdziwych emocji! 

niedziela, 23 października 2016

Profit Maximizer, Agata Nowak i zarabianie na opcjach binarnych

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/profit-maximizer-agata-nowak-i.html
za PixaBay (CC0)
Widzieliście kiedyś reklamę opcji binarnych, która słowem nie wspomina o opcjach binarnych? Ja też nie! Ale twórczość mistrzów marketingu nie zna granic i dla wciągnięcia nas w proceder handlu opcjami binarnymi gotowi są posunąć się do reklamy równie wyrafinowanej, co absurdalnej. Czyli witajcie w świecie portalu „Work At Home Center” vel „dailynews-reports.com”, a jednocześnie w świecie Agaty Nowak, matki dwójki dzieci z Masovian voivodeship. Witajcie w bajkowym świecie zarabiania na opcjach binarnych, w radosnym świecie Profit Maximizer! Albo w świecie Profit Maximiser, o czym w dalszej części artykułu.
 

Profit Maximizer, Agata Nowak i jej alter ego 


Termin „Masovian voivodeship” jest niewątpliwie bliski analitykom internetowym, którzy przywykli dzielić użytkowników na „voivodshipy”. W normalnym świecie zamiast „Masovian voivodeship” mówimy „mazowieckie”, ale w końcu nie jesteśmy w normalnym świecie. Jesteśmy w świecie, w którym żyje Anna Nowak, matka dwójki dzieci. A skoro tak płynnie przeszliśmy do jej wdzięcznej postaci, oddajmy jej głos. Ile, droga Agato Nowak, zarabiasz z „Profit Maximizer”? „Teraz w zasadzie zarabiam około 23 843 - 31 791 zł miesięcznie, pracując online. Może to w zupełności zastąpić moje poprzednie dochody z pracy, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że pracuję tylko około 10-13 godzin tygodniowo z domu” [1]. Zapewne większość z Was skwituje podobne wywody słowami typu: „podejrzane”, „ściema”, „niemożliwe”. I słusznie! Jednakże autor reklamowego bełkotu trafnie przewidział podobną reakcję i spacyfikował nasze uzasadnione podejrzenia ustami Agaty Nowak, miłośniczki Profit Maximizer. 

niedziela, 16 października 2016

Grzegorz Ossoliński, Instytut Biznesu Ossolińskiego, opinia

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/grzegorz-ossolinski-instytut-biznesu.html
za PixaBay (CC0)
„Jeden dzień z tym człowiekiem i zarobisz nawet 30 000 miesięcznie – bez wychodzenia z domu” [1]. Kuszące? Bardzo! Zwłaszcza, że pogoda na zewnątrz nie rozpieszcza. Kim jest „ten człowiek”? „Ten człowiek” to Grzegorz Ossoliński, dzięki któremu, a właściwie dzięki metodzie, którą Grzegorz Ossoliński stworzył, już ponad 12 tys. Polaków zarobiło „od 6000 do 30000 zł miesięcznie. Poświęcają temu zaledwie kilka godzin w tygodniu” [1]. Jeśli wydaje Wam się, że już gdzieś to słyszeliście, to macie rację. A skoro tak, to pozostaje odpowiedzieć na dwa pytania: kim jest Grzegorz Ossoliński i co się stało z Wojciechem Wagnerem, założycielem słynnej Akademii Wagnera?

Wojciech Wagner, Grzegorz Potocki – tajemnicza zmiana miejsc


Co stało się z Wojciechem Wagnerem – nie wiem. Być może Wojciech Wagner został brutalnie zamordowany, a sprawcą tego okrutnego czynu jest Grzegorz Ossoliński? Co jest o tyle prawdopodobne, że ostatnimi czasy trup wśród wyimaginowanych celebrytów reklamy ściele się gęsto, co można zaobserwować na przykładzie nagłej śmierci Allena Collinsa, zabitego przez Christiana Olsona. Precyzyjniej rzecz ujmując - Allena Collinsa zabitego Christianem Olsonem (więcej w artykule Quick Speak opinia,Christian Olson i Grzegorz Lewandowski). Tak czy inaczej Grzegorz Ossoliński pojawił się rynku reklamowy, zajął miejsce Wojciecha Wagnera i sprzedaje nam luksusowe życie, pełne prawdziwego szampana i kawioru. Życie, którym będziemy mogli epatować naszych szalejących z zazdrości znajomych. Na przykład na naszym niewątpliwie i do przesady luksusowym jachcie. Piękna wizja, tylko czy realna?

piątek, 14 października 2016

Quick Speak opinia, Christian Olson i Grzegorz Lewandowski

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/quick-speak-opinia-christian-olson-i.html
za PixaBay (CC0)
Umarł król, niech żyje król! Spokojnie, Elvis nie zmartwychwstał. Przecież Elvis nigdy nie umarł. Tak konkretnie, to umarł Allen Collins, poliglota, który znał 23 języki, i który jeszcze do niedawna nauczał dowolnego języka obcego w dwa tygodnie, co czynił za pomocą fiszek Easy Phrases po 137 złotych.  Allen Collins jest jak Zed z Pulp Fiction – Allen’s dead, baby, Allen’s dead. Ale to nic, gdyż wraz z odejściem nieistniejącego Allena Collinsa narodził się nieistniejący Christian Olson, 62-letni poliglota, które biegle opanował 23 języki, a swoją wiedzę przekazuje nam za pomocą interaktywnego kursu Quick Speak. Oklaski!

Quick Speak, Christian Olson i 100% zdolności umysłowych


Jak twierdzi rosyjskojęzyczna część Internetu, przedstawiony na fotografii Christian Olson to Александр Николаевич Елизаров, Aleksandr Nikołajewicz Jelizarow (o ile dobrze rozszyfrowałem bukwy). Aleksandr Nikołajewicz jest aktorem, aczkolwiek w jego dorobku nie znajdziemy roli Christiana Olsona, twórcy interaktywnego kursu Quick Speak. Co oczywiście w żaden sposób nie przeszkadza twórcom reklamy umieścić go w roli poligloty, podobnie jak nie przeszkadzało im obsadzić w roli Allena Collinsa irlandzkiego profesora, znanego jako John Wilson Foster [1] (mam nadzieję się nie mylić w tej atrybucji). Ciekawe, czy Aleksandr Nikołajewicz jako Christian Olson zrobi podobną karierę do tej, jaką zrobił John Foster w roli Allena Collinsa i czy jego szanse można ocenić po obietnicach zawartych w reklamie Quick Speak?

czwartek, 13 października 2016

Kankusta Duo Forte, czyli nowy Forskolin Burn Fat

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/kankusta-duo-forte-czyli-nowy-forskolin.html
na podstawie PixaBay (CC0)
Zagadka na dobry początek dnia – czy różni się suplement diety na odchudzanie Kankusta Duo Forte od suplementu Forskolin Burn Fat? Otóż, jeśli wierzyć sprzedawcy, oba suplementy mają odmienny skład: Forskolin Burn Fat bazuje na forskolinie i Garcinii cambogia, Kankusta Duo Forte z kolei składa się w głównej mierze z jagód acai i Garcinii cambogia. Forskolin Burn Fat przebadał prof. Robert Miller z Ohio College, a suplement Kankusta Duo Forte sprawdził prof. Adrian Meyer z Ohio College. Koledzy z jednej katedry? To poniekąd może wyjaśniać wyniki osiągnięte przez obu „naukowców”.

Forskolin Burn Fat jak i Kankusta Duo Forte 


Co takiego imponującego stworzył prof. Miller? Otóż prof. Miller z Ohio College „stworzył superszybką i w 100% naturalną formułę odchudzającą. W środowisku naukowym – od genetyków, przez środowiska medyczne i akademickie – wszyscy uznają, że jest to naukowy przełom w walce z otyłością” [1]. Czy prof. Meyer, kolega profesora Millera z Ohio College, przebije twórcę Forskolin Burn Fat? Otóż nie, gdyż prof. Meyer z Ohio College „stworzył superszybką i w 100% naturalną formułę odchudzającą. W środowisku naukowym – od genetyków, przez środowiska medyczne i akademickie – wszyscy uznają, że jest to naukowy przełom w walce z otyłością” [2]. No i mamy remis.

poniedziałek, 10 października 2016

Ile można zarobić na blogu, na Instagramie i na Youtube?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/ile-mozna-zarobic-na-blogu-na.html
za PixaBay (CC0)
Ile kosztuje reklama na Instagramie? Ile można zarobić na Instagramie? Ile kosztuje reklama w telewizji i ile można zarobić na blogu? I wreszcie ile można zarobić na pojedynczym wpisie na Instagramie albo na Facebooku? Niestety, to niezbyt fortunne pytania. Generalnie cena reklamy silnie zależy od jej zasięgu, od jakości grupy odbiorców i od wpływu danego kanału komunikacji na potencjalnych klientów. Im bardziej „prozakupowa”, im bardziej zamożna grupa odbiorców skupionych wokół danego kanału komunikacji marketingowej i im silniejszy wpływ na dany segment odbiorców mają osoby firmujące dany kanał, tym wyższe ceny reklamy. Tak działa świat i bynajmniej nie zamierzam z tym walczyć. Niemniej…

Cena reklamy u Kuby Wojewódzkiego 


Od dawien dawna krąży w internetowej rzeczywistości hasło, którego aktualność nieustannie zyskuje na wartości: „inteligencja ludzkości jest stała, tylko ludzi coraz więcej”. Oczywiście, oficjalnie nikt z nas nie poczuwa się do owego obniżania ogólnoludzkiego IQ, niemniej patrząc przez pryzmat nowoczesnej reklamy i kanałów, przez które sprzedawcy komunikują się z rynkiem i z potencjalnymi klientami, staliśmy się, za przeproszeniem, stadem owieczek idących za stadem. Czy takie stwierdzenie bliższe jest obrazy naszych majestatów, czy może raczej bliższe jest prawdy?

czwartek, 6 października 2016

Piperine Forte opinia. Szybkie odchudzanie i piperyna?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/piperine-forte-opinia-szybkie.html
screen za wp.pl
Piperine Forte powraca, Radosław Matuszak siłą swego autorytetu przekonuje, a Hans Christian Ørsted może być dumny ze sposobu, w jaki jego odkrycie zyskało nowy, biznesowy wymiar. Jak donosi „portal” MedicReporters, wyizolowanie piperyny przez duńskiego lekarza Hansa Christiana Ørsteda było sekretem skrywanym przez prawie 200 lat! I, jak można domniemywać, gdyby nie ten światowy spisek na najwyższych szczeblach biznesu i polityki, problem otyłości by nie istniał, a Piperine Forte stanowiłaby dodatek do każdego posiłku w porządnym, nowoczesnym domu. Niestety, Ciemna Strona Mocy ukryła odkrycie Duńczyka na prawe 200 lat. Aż do teraz…

Piperine Forte. MedicReporters i Wirtualna Polska


Reklama Piperine Forte to nie tylko jeden prosty tekst promocyjny, który miałby nas przekonać do skorzystania z odkrycia Hansa Christiana Ørsteda. MedicReporters ma dla nas co najmniej dwa „artykuły” na temat piperyny, a oba teksty koronuje powyższy screen poczyniony na ze głównej stronie Wirtualnej Polski – rząd czterech obrazków powyżej fioletowej linii „Styl Życia & Gwiazdy” to tak naprawdę cztery reklamy, które reklamowy charakter opisuje jedynie mały, wyblakły napis nad pierwszym linkiem z lewej strony. Czy tylko ja mam wrażenie, że wiele osób może odnieść wrażenie, że klika w artykuł redakcyjny?

poniedziałek, 3 października 2016

Jaka aplikacja wspierająca odchudzanie na smartfona?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/jaka-aplikacja-wspierajaca-odchudzanie.html
za PixaBay (CC0)
Co odróżnia wiek XXI od XX? Różnic jest wiele, podobnie jak wiele jest podobieństw. Niemniej jedna różnica szczególnie wyraźnie pokazuje kierunek, w którym uporczywie zmierza cywilizacja krajów rozwiniętych - średnia liczba smartfonów na głowę mieszkańca przekroczyła średnią liczbę tosterów na gospodarstwo domowe. I pomimo tego, że rezultat powyższego porównania zmyśliłem (aczkolwiek nie sądzę, bym minął się z prawdą), to tendencja jest jasna – nasze życie coraz mocniej oplecione jest pajęczyną aplikacji mobilnych, które działają na smartfonach, a nie działały na tosterach. Aplikacje wspomagające odchudzanie są jednymi z tych, które w wielu smartfonach zajęły poczesne miejsce.

W artykule:

  • Aplikacja wspomagające odchudzanie i sprzężenie zwrotne
  • Odchudzanie i kluczowe wskaźniki sukcesu
  • Odchudzanie, stan początkowy i cel
  • Zamiast wyznaczenia celu odchudzania
  • Odchudzanie, czyli co właściwie mierzymy?
  • Zakup aplikacji wspomagającej odchudzanie czy samodzielna analiza?
  • Odchudzanie i lista kontrolna

Aplikacja wspomagające odchudzanie i sprzężenie zwrotne


Jednakże, czy aplikacje odchudzą się za nas? Oczywiście nie! Przecież aplikacje wspierające odchudzanie nie są zbudowane ani z jagód acai, ani z jagód goji, ani nawet z forskoliny, więc niby jak miałyby odchudzać? I tak, to sarkazm! Niemniej w procesie odchudzania, podobnie jak w każdym innym, długookresowym procesie, aplikacje monitorujące nasze postępy są niezwykle przydatne, a nawet niezbędne. Dlaczego? Przecież wpisywanie danych o naszej wadze do aplikacji wspomagających odchudzanie na Androida, na iPhone’a albo na inne systemy nie przełoży się na grubość naszej tkanki tłuszczowej. Po co więc to robić?

sobota, 1 października 2016

Goji berry, jagody goji odchudzanie i Goji Berry 500

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/10/goji-berry-jagody-goji-odchudzanie-i.html
za PixaBay (CC0)
A co, jeśli Twój dotychczasowy suplement diety na odchudzanie nie działa i odchudził jedynie Twój portfel? Bierzemy się za aktywność fizyczną albo… Albo szukamy kolejnego suplementu diety na odchudzanie (przecież Albert Einstein mógł nie mieć racji w kwestii powtarzania tego samego w oczekiwaniu innych rezultatów). Afrykańskie mango nie pomogło? Nie pomogły jagody acai? To może pomogą na odchudzanie jagody goji? „Goji berry odchudzanie”. „Jagody goji odchudzanie”. Pięknie brzmi! Szukamy na forum – wszyscy polecają goji berries na odchudzanie. Szukamy doniesień prasowych o pozytywnym wpływie jagód goji – znajdujemy. Dostajemy nawet informację, który suplement z jagodami goji jest najlepszy – Goji Berry 500. Kupujemy? 

Jagody goji odchudzanie i Daniella Da Silva


Jako osoba głęboko sceptyczna i pozbawiona wiary w tekst reklamowy, przed zakupem robię research. Tym razem research zaprowadził mnie do redakcji „Dieta News”, która to redakcja zamieściła artykuł o jagodach goji zatytułowany „Rewolucyjny naturalny ekstrakt z Tybetu, który pomoże Ci schudnąć do 20 kg, jest już dostępny w Polsce”. Artykuł popełniła Daniella Da Silva. Nie wiem, kim jest Daniella Da Silva, ale jej artykuł polubiło Facebookiem 230.314 osób! Szacunek! Ja też chciałem polubić, ale zamiast okienka Facebooka zostałem teleportowany na stronę gojiberry500.pl. To dość nietypowe w przypadku wtyczek Facebooka. Chociaż na stronie „Dieta News” niespecjalnie dziwne – wszystkie linki prowadzą na gojiberr500.pl. Ale wróćmy do artykułu, którego treść zapowiada się ciekawie. Czytaliście? 

piątek, 30 września 2016

Le Reve The Moisturizing Soft Cream opinia, cena

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/le-reve-moisturizing-soft-cream-opinia.html
na podst. PixaBay (CC0)
„Krem odmładzająco-ujędrniający Le Reve to prawdziwy superhit ostatnich miesięcy w dziedzinie medycyny estetycznej” [1]. Biorąc pod uwagę fantastyczne acz hipotetyczne efekty, jakie niesie za sobą stosowanie kremu Le Reve, pozostanie on superhitem już na zawsze. Firmy kosmetyczne upadną, botoks będzie w cenie kajzerki a chirurgia plastyczna zakończy żywot jako relikt epoki „before Le Reve”. Chyba, że…

Marta Konarska, Le Reve i dziennikarskie śledztwo


Chyba, że ktoś rozpracuje tajemniczy skład Le Reve The Moisturizing Soft Cream. Skład kremu pozostaje zagadką, która coraz mocniej mnie frapuje. Co takiego sprawia, że krem Le Reve odmłodzi nasze twarze o 10 lat? Co takiego ma w składzie Le Reve, że skóra staje się jędrniejsza, bardziej nawilżona i doskonała pod makijaż? Producent kremu unika podania składu swojego produktu niczym Coca-Cola unika podania dokładnej receptury swoich napojów, albo jak inne globalne sieci, sprzedające kurczaki oblepione panierką, chronią sekrety owej panierki. Jednakże, w przeciwieństwie do tropicieli przemysłowych tajemnic w USA, przed którymi sekrety firm są skutecznie ochraniane przez tabuny prawników, agentów i dziesiątki tajnych organizacji o trójliterowych nazwach, my mamy kogoś, kto tajemnicom się nie kłania: Marta Konarska, dziennikarka Beauty Lab, działu uroda, 36 lat, która zgodziła się zostać królikiem doświadczalnym kremu Le Reve The Moisturizing Soft Cream! 

czwartek, 29 września 2016

Cleanse Me Slim, czy oczyszczanie organizmu z toksyn działa?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/cleanse-me-slim-czy-oczyszczanie.html
za PixaBay (CC0)
Toksyny są jak samiec w „Seksmisji” – Twój wróg. Bywalców forów internetowych i blogów lifestyle’owych związanych ze zdrowiem i prawidłowym odżywianiem nie trzeba przekonywać, że toksyny to prawdziwa trucizna i poważnie szkodzą naszym organizmom. Niektóre toksyny szkodzą bardziej niż inne, a wiele z nich może nawet zabić. Przykładem popularnej toksyny może być… witamina A, która w dużych dawkach, przyjmowanych przez dłuższy czas, staje się niebezpieczna dla organizmu. Co prowadzi nas do ogólnego i prawdziwego wniosku, że w większości przypadków to właśnie dawka i czas stosowania odróżnia lekarstwo od trucizny. 

Detoksykacja blogowo-marketingowa?


Co z powyższym ma wspólnego wspomniany w tytule Cleanse Me Slim? Cleanse Me Slim jest zestawem soków o niebagatelnej cenie, które mają służyć oczyszczaniu organizmu z toksyn i, nijako przy okazji, wspomagać odchudzanie. Czy jest skutecznym zestawem soków? Biorąc pod uwagę funkcjonowanie naszych organizmów – owszem. Jedyny problem w tym, że równie skuteczne będzie placebo prosto z kranu. Bynajmniej Cleanse Me Slim nie jest jedynym środkiem hipotetycznie spełniającym kryteria detoksykacji vel oczyszczania organizmu z toksyn, ale uwiodła mnie jego koncepcja marketingowa. Dlatego awansował na przykład środków służących tak zwanej „detoksykacji”.

wtorek, 27 września 2016

Acai Berry Extreme opinia. Szybkie odchudzanie?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/acai-berry-extreme-opinia-szybkie.html
za PixaBay (CC0)
Zacznę od cytatu, gdyż żadne słowa nie oddadzą głębi myśli przewodniej reklamówki kolejnego suplementu diety na odchudzanie, opartego na jagodach acai: „Czym jest Acai Berry Extreme? Acai Berry Extreme to niesamowity suplement diety dzięki któremu szybko schudniesz!” [1]. Na szczęście dla mnie i na nieszczęście dla co bardziej łatwowiernych konsumentów, autor tekstu reklamowego nie poprzestaje na tym wdzięcznym sloganie reklamowym!

Acai Berry Extreme, czy jagody acai odchudzają?


Kolejnym krokiem podjętym przez reklamodawcę jest potwierdzenie szeroko znanych właściwości jagód acai. Jagody acai niewątpliwie są wartościowym pokarmem (tak zwanym super-food) i mają w sobie wiele przydatnych dla organizmu składników. W przypadku ich zastosowania w suplemencie diety Acai Berry Extreme zyskują dodatkowe zalety: „Unikalna formuła Acai Berry Extreme pozwala zwiększyć efektywność odchudzania, ogranicza napady głodu spowodowanego spadkiem glukozy we krwi, sprawia, że nie tylko chudniesz, ale także dbasz o swoje zdrowie” [1]. Błyskotliwe zdanie, nieprawdaż?

niedziela, 25 września 2016

Green Coffee 5K opinia, czy kwas chlorogenowy CGA odchudza?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/green-coffee-5k-opinia-czy-kwas.html
za PixaBay (CC0)
Green Coffee 5K, czyli kolejny cudowny suplement na zrzucenie wagi. Jego skuteczność w procesie odchudzania ma wynikać ze skuteczności kwasu chlorogenowego (CGA), którego pozytywny wpływ na pozbycie się nadmiarowych kilogramów sugerują niektóre badania. Niemniej faktyczna efektywność Green Coffee 5K pozostaje znacząco poniżej poziomu wynikającego z badań, na które powołuje się sprzedawca opisywanego suplementu diety na odchudzanie.

Green Coffee 5K i zaginiony kwas chlorogenowy


Krytykę Green Coffee 5K zacznę od pierwszego akapitu, którym atakuje nas strona reklamowa: „Green Coffee 5K to wysokiej jakości suplement diety, którego formuła oparta jest o najlepszy dostępny wyciąg z zielonej kawy. Decydując się na niego masz pewność, że jest to jedyny na rynku produkt w którego skład wchodzi, aż 5000mg ekstraktu z zielonej kawy!” [1]. I tu pojawia się pierwszy problem, związany z obecnością w suplemencie Green Coffee 5K najważniejszej dla skuteczności odchudzania substancji z zielonej kawy, czyli kwasu chlorogenowego, CGA

piątek, 23 września 2016

Green Magma opinie – czy zielony jęczmień odchudza?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/green-magma-opinie-czy-zielony-jeczmien.html
za PixaBay (CC0)
Dawno temu opisywałem na blogu suplement diety GreenMagma. A kilka postów wstecz przypomniałem o nim przy okazji reklamy suplementu Bioxyn, której treść bez skrupułów wykorzystywała teksty i dane związane z hipotetycznymi badaniami preparatu Green Magma. Do tematu wracam, gdyż ostatnimi czasy reklama Green Magma wróciła i szafuje dokładnie tymi samymi, oderwanymi od realiów i logiki informacjami. Informacjami dotyczącymi jej skuteczności, nieograniczonych możliwości i wspaniałych rezultatów osiągniętych w walce z nadwagą przez zadowolonych, acz wyimaginowanych, klientów. 

GreenMagma, konsekwencje braku tłuszczów


Praktyki reklamowe stosowane przez sprzedawców suplementów diety o wątpliwych walorach odchudzających pozwalają trafić na stronę sklepu na dwa zasadnicze sposoby. Albo bezpośrednio z wyszukiwarki Google, albo poprzez stronę pośredniczącą, zwykle udającą portal informacyjny. W przypadku preparatu Green Magma będzie to strona „Medycyna”, stanowiąca pomost łączący rzeczywisty portal informacyjny (na przykład Wirtualną Polskę), na którym zamieszczony jest boks reklamowy, z konkretną stroną sprzedającą produkt. Celem strony pośredniczącej pozostaje przekonanie potencjalnego Klienta do skuteczności danego suplementu. Czy to działa?

czwartek, 22 września 2016

Włosy wypadają? Dr Hair i włosy odrastają!

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/wosy-wypadaja-dr-hair-i-wosy-odrastaja.html
za PixaBay (CC0)
Jak krzyczy reklama „Dr Hair” w pierwszym akapicie: „Znów możesz mieć gęste i zdrowe włosy!” [1]. Przeszczep, zapytasz? Otóż - nie! Wystarczy, że zakupisz magiczny płyn, który zwie się „Dr. Hair” (jak głosi etykietka), lub „Dr Hair” (jak głosi strona reklamowa) i który został opisany hasłem „krople do włosów”. Czym dokładnie są owe krople do włosów „Dr Hair”?

Dr Hair i lista 26 składników 


I to jest pewna zagadka. Zagadka nie dlatego, że skład „Dr Hair” jest skrzętnie skrywana tajemnicą. Co to, to nie. Zagadka dotyczy tego, w jaki sposób opisywane krople do włosów miałyby działać i sprawiać, że, cytując stronę produktową, „działanie nieaktywnych cebulek może się uruchomić, rosną nowe włosy” [1]. Zasada działania pozostaje tajemnicą, pomimo (a może z powodu) tego, że w składzie „Dr Hair” znajdziemy prawdziwe bogactwo składników w wielu różnych łąk, pól i trawników! Zawartość kropli „Dr Hair” pozostaje do tego stopnia złożona, że produkt jest doskonałym sposobem na obalenie zasadności stwierdzenia, iż „od przybytku głowa nie boli”. Jesteście zatem ciekawi, co znajduje się w składzie „Dr Hair”?

środa, 21 września 2016

Zarobić z iForex, SuperExpress24 i Paulina Tomaszek

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/zarobic-z-iforex-superexpress24-i.html
za PixaBay (CC0)
Pamiętacie Janinę Godlewską? Janinę Godlewską, 90-letnią milionerkę, która zarabiała wielkie pieniądze z iFOREX, a w „ostatnim miesiącu” wyciągnęła z niego 19 836,87 złotych? (artykuł: Jak zarobić na Forex, czyli iForex i Janina Godlewska). Otóż Janina Godlewska umarła. Co niewątpliwie byłoby smutna informacją, gdyby Janina Godlewska, 90-letnia milionerka, faktycznie istniała. Na szczęście pustkę po pani Janinie wypełnił ktoś młodszy. 31-letni Robert Neuman, który miesięcznie wyciąga z iFOREX 20.000 złotych! Ostatnio Robert Neuman stał się tak sławny, że wywiad z nim przeprowadził portal SuperExpress24!

SuperExpress24, Paulina Tomaszek vel Manuela Freund


Portal SuperExpress24? Brzmi znajomo i łatwo pomylić SuperExpress24 z Super Expressem, popularnie zwanym „Superakiem”, co zapewne było zamierzone przez dział marketingu zajmujący się promocja iFOREX. Czemu może służyć taki zabieg? Otóż jeśli na swoim ulubionym portalu klikniecie w link reklamowy, który wygląda jak link do artykułu, łatwo wziąć stronę SuperExpress24.com za faktyczny tekst portalowy (więcej w: Reklama na portalu, która wygląda jak artykuł). A przecież to zwykła reklama, niemniej wpisana w przekonujący styl wywiadu. W efekcie wiele osób uwierzy, że Robert Neuman istnieje i miesięcznie wyciąga z rynku Forex 20.000 złotych. A niektórzy pójdą w jego ślady w przekonaniu, że 20.000 złotych miesięcznie tylko czeka, by się po nie schylili. Ale życie, to nie film – jak swego czasu w reklamie przekonywał Boguś Linda, i 20.000 złotych nie wala się pod nogami w Internecie. 

wtorek, 20 września 2016

Twoja Nutella - cukier on sugar auf Zucker sobre azúcar

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/nutella-cukier-on-sugar-auf-zucker.html
za PixaBay (CC0)
Tytuł nieco międzynarodowy, ale bynajmniej nie jest mylący. Nutella jednocześnie jest produktem globalnym i na cukrze stoi. Dosłownie. Gdyby żył Słowacki, mógłby poświęcić Nutelli linijkę o śmierci białej ubranej w całun orzechowo-kakaowy, pędzącej rydwanem piekielnym przez wysepki Langerhansa po trzustce rozsiane. Hmm… Niezbyt to romantyczne. Cóż, poeta ze mnie marny i w sumie szczęście Słowackiego, że tej chwili nie dożył. 

Nutella, smaczne i cukrowe


Niemniej, nie jest tajemnicą, że Nutella składa się z cukru. Składa się. Producent, światowy koncern Ferrero z siedzibą we włoskim Piemoncie (w Alba), nie ukrywa tej niechlubnej kwestii i zgodnie z prawem i z prawdą umieszcza cukier na pierwszym miejscu listy składników. Nam pozostaje odwieczne pytanie – ile tego cukru znajdziemy w 100 gramach przepysznej Nutelli i dlaczego aż 56, 8 gramów (o czym Ferrero również informuje w stosownej tabelce)?

poniedziałek, 19 września 2016

Enlarge, opinia o magicznym powiększaniu penisa

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/enlarge-opinia-o-magicznym-powiekszaniu.html
za PixaBay (CC0)
Parafrazując Ciotkę Lusię z Rembertowa: trzeci raz to czytam i wciąż nie wiem - to z czego składa się „Enlarge”? „Enlarge” to klasyczny suplement diety dla mężczyzn, który rozwiąże problemy z męskością. I z długością, i z obwodem, i z libido. Oczywiście, jak zawsze w przypadku bełkotu reklamowego, „Enlarge” stanowi przełomowy pomysł. W tym przypadku przełomowy pomysł szwajcarskiego urologa, dr med. Raphaela Auhmanna. W reklamie Pannę_mariannę zastąpił Piotr, który znacząco rozbudował sztandarową kwestię pann_marianny do poważnej literatury: „I co, próbował ktoś? Zastanawiam się nad kupnem” [1]. Uczynił to 19 minut temu i zegar się zatrzymał. Co jest koronnym dowodem na to, że umieszczenie serwera w pobliżu horyzontu zdarzeń czarnej dziury faktycznie powoduje spowolnienie czasu. Co podkreślam, gdyby czytywał nas Stephen Hawking. Ale to wątek poboczny, który już kończę. Niemniej…

Enlarge, penis dłuższy, grubszy… A może nie?


Niemniej kapsułki „Enlarge” są zadziwiające. Wedle specjalisty od słowa pisanego, który z zapałem i rozmachem wychwala ten suplement diety, „Enlarge” działa jak marzenie. Penis może stać się dłuższy nawet o 8 cm, obwód penisa powiększy się nawet o 3 cm, a Twoja partnerka nigdy się nie zawiedzie. Te i podobne obietnice znajdziemy na stronie suplementu diety „Enlarge”, która nie żałuje nam kolorowych wizji naszej przyszłej, erotycznej i społecznej (a jakże!) przyszłości. Przy okazji reklama suplementu oszczędza nam tylko jednego – składu owego wspaniałego produktu o nazwie „Enlarge”. Dlaczego?

niedziela, 18 września 2016

Trizer, najlepszy spalacz tłuszczu 2016?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/trizer-najlepszy-spalacz-tuszczu-2016.html
za PixaBay (CC0)
Na portalu Gazeta.pl objawił się link do portalu kobiety.pl, a nim kolejny, skuteczny sposób na zrzucenie kilku kilogramów nadprogramowej masy ciała - „Trizer”. „Trizer”, jak twierdzi tekst reklamowy, to „unikalne połączenie 15 składników wraz z personalną dietą ułożoną przez naszych dietetyków, to zestaw, który zapewni ci kompleksowe wsparcie w walce z tkanką tłuszczową i nadmiarem wody podskórnej” [1].

Generalnie nie mam nic przeciwko suplementom diety łączących tabletki o wątpliwym działaniu (wątpliwość wynika ze składu preparatu) ze stosowaniem odpowiedniej diety, która niewątpliwie przyczyni się do zmniejszenia zasobów tkanki tłuszczowej. Jednakże sposób promocji „Trizera” jest dość niepokojący. 

Z gazeta.pl na artykuł reklamowy


O samym suplemencie „Trizer” kilka słów na końcu artykułu, gdyż jako taki nie jest ani cudownym środkiem na zrzucenie zbędnych kilogramów, ani odkryciem, które zrewolucjonizuje światowy rynek suplementów. „Trizer” to mieszanka 15 składników, które krzywdy nie zrobią. Ani Wam, ani Waszej tkance tłuszczowej. 

sobota, 17 września 2016

Silvets.pl. Silvets.co.uk, silvets.de, Silvets, odchudzanie portfela

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/silvetspl-silvetscouk-silvetsde-silvets.html
za PixaBay (CC0)
„Z powodu wysokiego popytu na Silvets już wkrótce mogą się wyczerpać zapasy. Nie zwlekaj, zamów teraz!” [1]. Powiem wam szczerze – po jednokrotnym przejrzeniu strony i po pobieżnym przeczytaniu tekstu reklamowego byłbym gotów uwierzyć w marketingowy przekaz. Pomimo tego, iż mam świadomość, że cały tekst to, kolokwialnie i młodzieżowo ujmując, ściema. Ale po kolei. Czy „Silvets” działa na odchudzanie?

Silvets, z Dubaiu do Polski


Kto sprzedaje ten suplement? „Silvets” oferuje firma Key Player Limited, która jako swój kontakt, oprócz e-maila, podaje numer skrzynki pocztowej w pięknym Dubaju - P.O. Box 231351, Dubai, United Arab Emirates (w regulaminie znajdziemy dokładniejszy adres, firma Key Player Limited ma siedzibę w Dubai Airport Freezone, Building 6EA, Dubai). W regulaminie firma wymieniona jest jako podmiot przetwarzający nasze dane osobowe, a ponieważ oficjalnie i regulaminowo jest to jedyna firma przetwarzająca nasze dane osobowe, więc siłą rzeczy musi być również sprzedawcą. Coś to zmienia? W sumie… nic. Podobnie jak to, że Key Player Limited sprzedaje swój suplement w wielu krajach Europy i w USA. 

piątek, 16 września 2016

African Mango 6000, afrykańskie mango na odchudzanie

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/african-mango-6000-afrykanskie-mango-na.html
za PixaBay (CC0)
Reklamy atakują. Reklamy są obecne wszędzie i stają się coraz bardziej przekonujące, coraz skuteczniej zachwalają reklamowany produkt i coraz częściej odnoszą się do faktycznie przeprowadzanych badań naukowych. Przykładem może być reklama kolejnego suplementu diety na odchudzanie „African Mango 6000”, będącego ekstraktem z afrykańskiego mango vel Irvingia gabonensis

Naukowcy określają ekstrakt z afrykańskiego mango mianem dobrze rokującego na przyszłość, niemniej wciąż brakuje wysokojakościowych badań, które potwierdziłyby pojawiające się w reklamach i na forach internetowych spekulacje. Nie zmienia to faktu, że od lat dysponujemy wynikami potwierdzającymi skuteczność afrykańskiego mango w walce z nadmiarowymi kilogramami. Jednakże są z nimi związane pewne niejasności.

Afrykańskie mango pozwala schudnąć!?


„African Mango” jako suplement diety to żadna nowość. Przywędrował do nas z Kamerunu via USA, istnieje na rynku od dekady i mniej więcej od dekady jest uporczywie reklamowany. Jednakże, czy afrykańskie mango jest skuteczne i czy faktycznie powoduje spadek masy ciała? Ekstrakt z Irvingia gabonensis (czyli z afrykańskiego mango) jest obiecujący, niemniej w związku z niedostateczną ilością badań naukowcy są dalecy od rekomendowania go osobom walczącym z nadwagą. Co nie przeszkadza suplementom z grupy „African Mango” świetnie radzić sobie na światowym rynku preparatów na odchudzanie i zdobywać świetne recenzje. Jak to możliwe?

czwartek, 15 września 2016

Garcinia cambogia najtaniej, czyli przewodnik konsumenta

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/garcinia-cambogia-najtaniej-czyli.html
za PixaBay (CC0)
Dlaczego preparaty z ekstraktem z Garcinia cambogia miałyby spalać naszą tkankę tłuszczową, pomimo braku z naszej strony zmiany diety i poziomu aktywności fizycznej? Odpowiedź znajdziecie na licznych stronach sprzedających „cudowne” suplementy diety, które w ramach dowodzenia ponadprzeciętnych właściwości Garcinii powołują się na anglojęzyczne artykuły w poważnych czasopismach udowadniające, iż stosowanie ekstraktu z Garcinii na odchudzanie działa równie dobrze jak placebo. Zgroza.

Garcinia cambogia, czyli zawartość HCA


Niestety, prawda jest taka, że mało który z Klientów sklepów oferujących suplementy diety na odchudzanie oparte na Garcinii cambogia sięgnie do stosownego artykułu i go przeczyta. Większości wystarczą mylne wnioski wyciągnięte przez sprzedawców, wedle których badania dowodzą wysokiej skuteczności ektraktu z Garcinii cambogia w procesie odchudzania. Co ciekawe, podobne podejście jest standardem na stronach „eko-sklepów” oferujących suplementy oparte na wspomnianej Garcinii, jagodach goji, jagodach açaí, forskolinie, piperynie i ekstraktów z wszystkiego, co po wymieszaniu nie prowadzi do samorzutnej eksplozji. 

środa, 14 września 2016

GranCerina, szybkie odchudzanie z jagodą acai

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/grancerina-szybkie-odchudzanie-z-jagoda.html
za PixaBay (CC0)
Dzięki czujności ideologicznej Czytelnika mam zaszczyt popełnić artykuł o kolejnym, wspaniałym suplemencie diety, którego artykuł zaczyna się znamiennym i niepodważalnym stwierdzeniem: „SPALANIE KALORII 24 GODZINY NA DOBĘ!”. Idąc śladami Pana Sułka – nie sposób z tym polemizować. Z drugiej strony powyższy cytat nie jest ogólną mądrością życiową, a sloganem otwierającym stronę reklamującą suplement diety „GranCerina”. Co sprawia, że polemizować trzeba!

GranCerina, czyli sprawdzony szablon TriApidix300


Wzorem hollywoodzkich produkcji, z których co druga okazuje się być „najbardziej oczekiwanym filmem roku” (pozostałe filmy są takimi gniotami, że nawet producenci nie próbują udawać, iż stanowią jakąkolwiek wartość artystyczną), sprzedawca „GranCeriny” uznał, że żaden inny suplement diety na odchudzanie nie sprzedaje się równie często. W przypadku omawianego produktu stosowne stwierdzenie brzmi następująco: „GranCerina została wyborem numer jeden wśród klientów, którzy zmagali się z nadprogramowymi kilogramami” [1].

wtorek, 13 września 2016

Jak kupować najtaniej leki i suplementy diety

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/jak-kupowac-najtaniej-leki-i-suplementy.html
za PixaBay (CC0)
Życie w dawnych czasach było trudniejsze. Obecnie życie stało się łatwiejsze, ale przy okazji bardziej skomplikowane. Za tymi na pozór wykluczającymi się stwierdzeniami stoi nieustający rozwój technologiczny, który z jednej strony ułatwia wykonywanie codziennych czynności, z drugiej strony wymaga od nas opanowania obsługi kolejnych przycisków, pilotów i ekranów dotykowych. Ale nie tylko technologia komplikuje nasz świat. Robią to również producenci wyrobów spożywczych, higienicznych, leków i suplementów diety, którzy tworzą tak skomplikowane receptury, że coraz trudniej ocenić faktyczną wartość konkretnych produktów. Czyli wracamy do poruszonej ostatnio kwestii, ile jest cukru w cukrze? [vide: Knoppers, cukier, PFPŻ,WHO i leanwashing].

Ile cukru w cukrze, czyli ile to kosztuje?


W czym tkwi problem? Przecież skład, pomijając opisywane na tym blogu suplementy diety, jest zwykle dokładnie podany i każdy wie co i za ile kupuje. Jednakże w rzeczywistym świecie nie jest to takie proste i oczywiste. Aby faktycznie kupić najtaniej, niezbędny jest kalkulator. A w bardziej skomplikowanych przypadkach przyda się arkusz kalkulacyjny. Do czego?

poniedziałek, 12 września 2016

Knoppers, cukier, PFPŻ, WHO i leanwashing



http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/knoppers-cukier-pfpz-who-i-leanwashing.html
za PixaBay (CC0)
Wbrew domniemaniom prezesa rządowej telewizji, Jacka Kurskiego, nie posiadam telewizora. Kilka lat temu było to dziwne, obecnie jest zupełnie normalne. Brak telewizora ma swoje liczne plusy, ale ma też wady. Jedną z nich jest kompletny brak znajomości produktów pozostających na szczytach reklamowych list przebojów. Gdyby nie uporczywie, automatycznie włączające się i wyjące na pełen regulator reklamy na portalach informacyjnych (na szczęście coraz częściej włączają się z wyłączoną fonią), na zakupach byłbym kompletnie zdezorientowany i bezradny. 

Cukier, najbardziej destrukcyjna siła we Wszechświecie


Zwykle udaje mi się przeczytać artykuł omijając zdradzieckie miejsca z czającymi się reklamami (chyba, że to portale jednej z telewizji informacyjnej, na której reklamy włączają się niezależnie od moich działań). Jednakże nie dalej niż wczoraj specjaliści od reklamy pokonali mnie, niczym Jagiełło Krzyżaków pod Grunwaldem. Na jednym z portali zaatakowali mnie reklamą, która wciągnęła mnie swoja nijakością, nudą i kompletnym brakiem kontaktu z rzeczywistością. Reklamą Knoppersa. 

sobota, 10 września 2016

Bioxyn, Jerzy Tarnowski, gen FTO i Richard Anderson

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/bioxyn-jerzy-tarnowski-gen-fto-i.html
za PixaBay (CC0)
Jak donosi portal „Medic Reporters”, odkrycie Richarda Andersona blokuje gen otyłości FTO! Czym jest gen otyłości FTO, kim jest Richard Anderson i dlaczego opracowana przez niego formuła o nazwie handlowej „Bioxyn” jest tak skuteczna, że żadne słowa nie są w stanie oddać jej doniosłości? Oto jest pytanie. Chyba, że słowa będą wyjątkowo sarkastyczne.

Gen FTO, czyli dlaczego Europa tyje


Kim jest Richard Anderson? Nie wiem, ale wiem, że jego zdjęcie znajdziemy na ShutterStocku w dziale „consulting room”. Co ciekawe, nawet Google nie zna Richarda Andersona, którego życiorys miałby związek z genetyką i z odkryciem sposobu blokowania genu FTO w szczególności. Generalnie nie jestem zwolennikiem tezy, iż to, czego nie ma w Google nie istnieje, ale w przypadku tak doniosłych odkryć dogmat o nieomylności Google’a ma swoje uzasadnienie. Richard Anderson w wersji naukowca-odkrywcy nie istnieje. A może wybrane przez autora reklamy imię i nazwisko to ukłon w stronę serialu „MacGyver”, w którym tytułową rolę zagrał Richard Dean Anderson? Może z serialu "MacGyver" reporterzy „Medic Reporters” czerpią wiedzę? To by wiele wyjaśniało...

piątek, 9 września 2016

Metoda Programowania Psychoemocjonalnego EFT, Female Desire Booster

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/metoda-programowania.html
za PixaBay (CC0)
Zacznę nietypowo, cytatem: „Już po pierwszym zastosowaniu Metody Programowania Psychoemocjonalnego EFT, kobiece pożądanie i ochota na zbliżenie jest znacząco wyższa, a przyjemność z bliskości fizycznej systematycznie wzrasta” [1]. Brzmi co najmniej intrygująco, prawda? Pomimo tego, że strona reklamowa nie precyzuje, czego dotyczy akronim EFT. Być może jest to nawiązanie do koncepcji „Techniki Emocjonalnej Wolności”, a być może w tym konkretnym przypadku EFT to trzy, przypadkowo dobrane literki, by całość wyglądała naukowo? Tak czy inaczej - witajcie w świecie „Female Deisre Booster”!

Female Deisre Booster 


„Female Deisre Booster”. Nie mylić z „Female Desire Booster”. Dlaczego produkt nazwano w tak dziwaczny sposób? Nie wiem, ale biorąc pod uwagę domniemane efekty działania kursu, nazwa nie ma większego znaczenia. Kursu, gdyż „Female Deisre Booster” nie jest suplementem diety, nie jest kolejnym afrodyzjakiem, hiszpańską muchą lub feromonami w sprayu. „Female Deisre Booster” to kurs, którzy nauczy Cię, w jaki sposób rozpalić kobiece pożądanie. Zadziała?

środa, 7 września 2016

System Multidyscyplinarnego Doskonalenia Graficznego Harvard GDC

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/system-multidyscyplinarnego.html
za PixaBay (CC0)
Czy myśleliście kiedyś o zmianie profilu kariery i skierowaniu swojego rozwoju zawodowego w stronę grafiki komputerowej? Czy patrząc na wspaniałą oprawę gier, niejednokrotnie urzekającą wizualizację stron internetowych czy wspaniałe, przyciągające wzrok grafiki reklamowe nie przyszło Wam do głowy, że jest to coś, co chcielibyście robić zawodowo? Siadacie przed 30-dniową wersją Photoshopa albo Corela, uruchamiacie nowy projekt i… No właśnie! Co dalej! Na szczęście moja ulubiona acz tajemnicza firma opracowała coś, co pomoże Wam stać się specjalistami w grafice komputerowej: „system multidyscyplinarnego doskonalenia graficznego (MGD)” vel „Harvard GDC”. 

Harvard GDC, dyrektorzy kreatywni zdumieni 


Harvard w nazwie to jest coś! Przyciąga uwagę, wzbudza zaufanie i niejeden przyszły grafik, po przeczytaniu reklamowego bełkotu, zobaczy przed oczyma duszy swojej swą świetlaną przyszłość, w której już za miesiąc będzie rozrywany na rynku pracy przez duże agencje reklamowe. Gdyż, dzięki nauce z „Harvard Graphic Design Course” vel „Harvard GDC” już po 30-tu dniach praktycznie każdy osiągnie taką biegłość w tworzeniu grafiki komputerowej, iż trzytygodniowe portfolio wprawi w zdumienie i zachwyt dyrektorów kreatywnych pracujących w dużych agencjach reklamowych. Serio?

poniedziałek, 5 września 2016

Penirium na potencję, opinia, cena, zamiennik

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/penirium-na-potencje-opinia-cena.html
za PixaBay (CC0)
Jeśli szukacie odpowiedzi na pytanie „jak powiększyć penisa”, to możecie przestać szukać. Odpowiedź już jest dostępna. A brzmi następująco: „Możesz przedłużyć penisa nawet o 7,5cm – bez bolesnych ćwiczeń, operacji i krępujących wizyt u lekarza” [1]. Brzmi kusząco, prawda? Penis dłuższy o 7,5 cm robi różnicę. 7,5 cm robiłoby różnicę nawet w przypadku, gdyby o tyle wydłużyć nogi! Jednakże „Penirium”, gdyż o nim mowa, wydłuża tylko penisa. Albo „aż”.

Penirium, cynk, arginina i cena


Suplementów diety wspomagających potencję i wydłużających penisa niemalże do kolan nie brakuje. Czym na tym tle wyróżnia się „Penirium”? W sumie… Niczym szczególnym. W składzie „Penirium” znajdziemy l-argininę oraz cynk, co stanowi typową zawartość preparatów na potencję, niejednokrotnie na tym blogu opisywanych. Arginina jest podstawą uwalniania tlenku azotu w zakończeniach neuronów odpowiedzialnych za erekcję, który to tlenek powstaje w procesie deaminacji argininy. Fizjologia erekcji jest znacznie bardziej skomplikowanym procesem (o czym można poczytać na przykład na Wikipedii, jeśli kogoś z Was to szczególnie interesuje), ale bez argininy jego efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia. Jeśli w ogóle zajdzie. Innymi słowy, arginina w przypadku erekcji jest ważna i warto zadbać o to, by organizm miał jej pod dostatkiem. 

sobota, 3 września 2016

ForeverSlim, szybkie odchudzanie z gwiazdką

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/foreverslim-szybkie-odchudzanie-z.html
za PixaBay (CC0)
Jeśli szukacie sposobu na skuteczne odchudzanie, znajdziecie go na stronie reklamującej suplement diety „ForeverSlim”. Który to suplement, jeśli wierzyć słowom firmy oferującej „ForeverSlim”, ma wielofazowe działanie i skoncentrowany skład [1], co z kolei pozwala uzyskać zaskakujące rezultaty. Jak bardzo zaskakujące i czy faktycznie dzięki „ForeverSlim” schudniemy? Owszem, pod warunkiem spełniania warunku zapisanego pod gwiazdką!

ForeverSlim i przykłady zadowolonych Kilentów


Na stronie reklamującej tabletki „ForeverSlim” nie znajdziemy żadnych obietnic w stylu typowym dla reklam z „panną marianną” w tle. Liczebność bzdur ograniczona jest do niezbędnego, typowego dla przekazu reklamowego, minimum. Nie ma obietnic typu „schudniesz 14 kg w dwa tygodnie”, „zrzucisz 25 kg w miesiąc” albo „Twój tłuszcz spali się szybko i automatycznie”. Nic z tych rzeczy. Są tylko opinie zadowolonych klientów. Oraz gwiazdki. Gwiazdki są szczególnie ważne!

piątek, 2 września 2016

Ultra Slim i Burneo, czyli szybkie odchudzanie razy dwa!

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/ultra-slim-i-burneo-czyli-szybkie.html
za PixaBay (CC0)
Pewnego dnia Ewa Walczak z Warszawy postanowiła zrzucić kilka kilogramów. I, jak to zwykle w reklamie bywa, cel osiągnęła. Skuteczne odchudzanie Ewy Walczak dział marketingu mojej ulubionej cypryjskiej firmy skwitował retorycznym pytaniem: „Oto aktualne zdjęcie Ewy Walczak z Warszawy, która wypróbowała już na sobie działanie pewnego nowego suplementu na odchudzanie. Czy Twoim zdaniem dobrze teraz wygląda?” [1, 2]. Ewa Walczak wygląda dobrze, a zawdzięcza to suplementowi diety… „Ultra Slim” lub/i „Burneo”. 

Tak, Ewa Walczak z Warszawy wyszczuplała w sposób, który każdemu przypadłby do gustu. Bez katowania się na siłowniach, bez joggingów i innych fanaberii rodem z magazynów traktujących o fitness. Jak to możliwe? W świecie reklamy wszystko, co spodoba się Klientom, jest możliwe: „Nowy pożeracz tkanki tłuszczowej, mniej ruchu – więcej spalania kalorii w jeszcze krótszym czasie! Wyraźny spadek wagi już po 5 dniach” [1, 2]. Wow!

środa, 31 sierpnia 2016

Reklama na portalu, która wygląda jak artykuł

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/08/reklama-na-portalu-ktora-wyglada-jak.html
za PixaBay (CC0)
W sferach biznesowych powiedzonko: „reklama dźwignią handlu” nie traci na znaczeniu. Generalnie w reklamie jako takiej nie ma nic złego. Jeśli produkujesz coś porządnego, Twój produkt może faktycznie przydać się określonej grupie ludzi, zwanych w szklanych biurowcach „grupą docelową”, a reklama umożliwia dotarcie do owej grupy. A jeśli produkujesz coś o wątpliwej jakości i nadajesz temu właściwości, których Twój produkt mieć nie może? Wówczas reklama przestaje być „dźwignią handlu” i staje się handlowym młotkiem, którym musisz zdzielić potencjalnego Klienta centralnie między oczy. Jak?

Wiara w reklamę z polskiego portalu


Z przyczyn różnych muszę przemierzać szerokie wody polskich i zagranicznych portali informacyjnych. Porównania narzucają się same i trudno nie zauważyć zasadniczych różnic w podejściu do Czytelnika. Kosmiczna różnica jakościowa oraz to, że polskie portale w dużej mierze stanowią opracowania artykułów ze stron The Guardian, The Independent, czy, o zgrozo, The Daily Mail, pozwala skutecznie bronić następującej tezy: Czytelnik na polskim portalu jest towarem w stopniu nieporównywalnie większym niż na portalach zachodnich

sobota, 27 sierpnia 2016

Oksfordzki Program Optymalizowania Wydatków Domowych (Oxford Financial IQ)

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/08/oksfordzki-program-optymalizowania.html
za PixaBay (CC0)
Ile pieniędzy miesięcznie można oszczędzić racjonalizując typowe, domowe wydatki? To oczywiście zależy od tego, jak skomplikowany jest Twój budżet i jak bardzo Twoje wydatki odbiegają od faktycznych potrzeb. Niemniej prawie zawsze można wskazać obszary, w których należy poczynić stosowne zmiany, reformy a nawet rewolucje. Tylko czy jest do tego potrzebny „Oksfordzki Program Optymalizowania Wydatków Domowych (Oxford Financial IQ)”?

Oxford Financial IQ, gdyż zdrowy rozsądek to za mało? 


Optymalizacja wydatków to temat powszechny, spotykany na blogach i forach bardzo często. Nie tak często jak sport i polityka, ale częściej niż teksty poświęcone „życiu i twórczości” Małgorzaty Rozenek. Dodatkowo większość z nas, mniej lub bardziej świadomie, pilnuje swoich wydatków. Sprawdzamy ceny w sklepie, wybieramy energooszczędne żarówki, oszczędzamy wodę rezygnując z kąpieli na rzecz prysznica albo oszczędzamy paliwo spokojną jazdą w stylu Jamesa Maya a nie Jeremiego Clarksona. Oszczędzamy bardzo często. A jeśli na naszej drodze pojawi się jakaś średnia związana z wydatkami, większość z nas będzie do niej dążyła. Co ciekawe, Ci bardziej oszczędni często zwiększają wydatki i zbliżają się do średniej. Średnia działa jak magnes. 

środa, 24 sierpnia 2016

Plastry KineMax, opinia, cena, czy warto je stosować?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/08/plastry-kinemax-opinia-cena-czy-warto.html
za PixaBay (CC0)
Kontuzje to nic przyjemnego. Niestety, zdarzają się. A wraz ze wzrostem aktywności fizycznej prawdopodobieństwo ich wystąpienia nieuchronnie rośnie. Oprócz tego, że kontuzje nie należą do przyjemności, to nierzadko pociągają za sobą konieczność ograniczenia uprawiania sportów i wszelkiego rodzaju joggingów, a w skrajnych przypadkach nawet szachów. Do tego mogą skutkować ograniczeniem zwykłej, codziennej aktywności typu praca, szkoła, sklep. Straszne? Wszyscy kontuzjowani znają ten ból (dosłownie i w przenośni). Ale tak było dawniej. Czasy się zmieniły. Teraz mamy plastry „KineMax”!

Plastry KineMax skuteczniejsze od Jezusa


„KineMax” stanowi kuriozum tak wielkie, że nawet dział marketingu nie wpadł na żaden przełomowy pomysł odróżniający opis „KineMax” od dotychczasowej, radosnej twórczości. Mamy „pannę mariannę”, mamy „300%” i Uniwersytet Stanowy, tym razem w Los Angeles. A to zapewne dlatego, że „KineMax” to plastry, których działanie jest „ponadprzeciętne i wielopłaszczyznowe” [1]. I to nie wszystko. Plastry „KineMax” działają lepiej niż Jezus uzdrawiający śmiertelnie i chorych. W oryginale wygląda to następująco:

czwartek, 18 sierpnia 2016

Badass Fuel, czyli testosteron w pigułce

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/08/badass-fuel-czyli-testosteron-w-piguce.html
za PixaBay (CC0)
Czy suplement diety „Badass Fuel” podniesie poziom testosteronu? Powinien. Suplement, jeśli wierzyć tajemniczemu sprzedawcy, bazuje na buzdyganku naziemnym, który zawiera w sobie saponiny steroidowe wpływające na poziom hormonów płciowych, na czele z testosteronem. Czy to ma sens? Owszem, ma! Tylko czy równie sensowne jest przyjmowanie „Badass Fuel”?

Badass Fuel, czyli Revitalum Mind Plus?


Zacznę od prywaty. Mam niepokojące wrażenie, iż sprzedawca magicznych suplementów i preparatów obserwuje tego bloga. Oczywiście pozdrawiam gorąco i dziękuję! Nie tyle za odwiedziny, czy wręcz za produkty i reklamy, które w normalnym kraju zwyczajnie nie powinny istnieć, ile za docenienie moich uwag i w efekcie przerobieniu reklamy suplementu diety „Revitalum Mind Plus” na suplement diety „Badass Fuel”. A może to ten sam suplement w nowym opakowaniu? Może. A skąd u mnie takie podejrzenia?