Translate

środa, 15 marca 2017

Active Speaker, Tomas Nilsson jak Christian Olson

http://samosiezrobi.blogspot.com/2017/03/active-speaker-tomas-nilsson-jak.html


Jeśli planujesz opanować język angielski lub dowolny inny język obcy w ciągu najbliższego miesiąca i jeśli Christian Olson nie przekonał Cię do swojej wspaniałej metody Quick Speak, to nic straconego. W rolę Christiana Olsona wcielił się Tomas Nilsson, a reklama lansowanej przez niego metody o wdzięcznej nazwie Active Speaker zmieniła się jedynie kosmetycznie w stosunku do Quick Speak. Zmiana kosmetyczna nie obejmuje części zasadniczej, czyli samej koncepcji nauki i treści stron promocyjnych. Active Speaker i Quick Speak to dokładnie ten sam bełkot reklamowy.

Active Speaker kontra Quick Speak


Kim jest Tomas Nilsson? Tomas Nilsson jest szwedzkim „multipoliglotą”, co samo w sobie jest odpowiednikiem naszego „masła maślanego”. Albo klasycznego, wojskowego „jednolitego monolitu”. Względnie „hiperpłaskiego ekranu” (jeśli sięgacie pamięcią do historii reklam odbiorników telewizyjnych). Polýglōttos to po prostu wielojęzyczny. Tomas Nilsson włada biegle 23 językami i chwała mu za to. Jest po prostu poliglotą.



To znaczy Tomasowi Nilssonowi należałaby się chwała i faktycznie byłby poliglotą, gdyby Tomas Nilsson faktycznie istniał. Nie istnieje, a jego wzbudzającą zaufanie twarz znajdziecie na serwisach stockowych. Podobnie jak twarz Moniki Błażejewskiej, która jest „jedna z pierwszych osób, które zastosowały 2-tygodniową formułę automatycznej nauki Tomasa Nilssona. Dzięki niej opanowała język francuski na tyle dobrze, że zdobyła pracę za granicą i przeprowadza się do wymarzonego Paryża. Niesamowity efekt!” [1].

Faktycznie, niesamowity efekt! Zwłaszcza, że nie tak dawno temu ta sama Monika Błażejewska opanowała ten sam język francuski w dwa tygodnie przy pomocy „2-tygodniowej formule automatycznej nauki Christiana Olsona” zwanej Quick Speak. Możemy wnioskować, że autor reklamy Active Speaker okazał się skrajnym leniwcem. Albo był tak zarobiony tworzeniem innych cudów reklamowych, że nie miał czasu na wymyślanie nowej treści dla podobnego produktu?

Nauka języka obcego i praktyka


Nauka angielskiego metodą Active Speaker pozostaje dokładnie takim samym absurdem jak nauka metodą Quick Speak, więc po co mieszać do reklamy kolejną Monikę Błażejewską? A może firma sprzedająca oba kursy (roboczo zakładam, że to jedna i ta sama firma, względnie firmy powiązane personalnie) wyszła z założenia, że potencjalni Klienci to idioci, którzy nie szukają w Google’u informacji o produktach, które zamierzają kupić? A może jest jeszcze inne wyjaśnienie fenomenu przepakowania oderwanego od rzeczywistości produktu z jednego głupiego pudełka w inne, równie irracjonalne?


Odpowiedzi na powyższe pytanie zapewne nie poznamy. Z drugiej strony nie ma ona większego znaczenia. Zwłaszcza w przypadku, w którym ktoś z miłośników rzeczy, które zrobią się same, uwierzy w zdanie typu: „Zaczniesz swobodnie porozumiewać się w obcym języku po zaledwie 14 dniach nauki” [1]. Nie zaczniesz porozumiewać się w obcym języku po 14 dniach nauki. Dlaczego? Posłużę się cytatem w innego bloga: „Swoboda porozumiewania się wynika z praktyki. 14 dni nauki nie stanowi wystarczającego czasu do osiągnięcia swobody w używaniu języka obcego, którego wcześniej nie znałeś” [za Active Speaker, Tomas Nilsson i angielski w 2 tygodnie]. Tak, swoboda językowa jest konsekwencją praktyki, a nie sposób patrzeć na 2 tygodnie nauki języka obcego pod kątem „praktyki”.

Active Speaker i drzemiący mózg


W kolejnych akapitach autor reklamowego dzieła pod tytułem Active Speaker (vel Quick Speak) śmiało brnie przez koleiny myślenie życzeniowego. Chociaż w tym przypadku posłużenie się „myśleniem” jest mocno naciągane: „Tradycyjne metody nauki języków nie wyczerpują nawet ułamka Twoich wrodzonych możliwości zapamiętywania i tworzenia skojarzeń. Z zasady nie wspomagają skutecznie tych procesów poznawczych, bo angażują do pracy tylko mały fragment struktur mózgowych. System innowacyjnego kursu Active Speaker działa inaczej. Sięga po 100% zdolności, które już masz, ale które teraz drzemią uśpione w Twoim umyśle” [1].
Jakże wielkie muszą być moje wrodzone możliwości zapamiętywania i tworzenia skojarzeń, skoro tradycyjne metody nauki języków obcych wyczerpują jedynie ułamek ich możliwości! I dlaczego większość moich struktur mózgowych leży odłogiem, drzemiąc sobie smacznie w moim umyśle? Do tego „drzemią uśpione”. Zapewne dlatego, że mój mózg to „jednolity monolit”.

Badania nad mózgiem, świadomością, procesami poznawczymi i uczeniem się nieustannie trwają. Wciąż pojawiają się nowe wnioski i nowe koncepcje, upadają wcześniejsze teorie. Ale żadna z naukowych tez nie twierdzi, że mózg działa na pół gwizdka. Mózg przez cały czas używa swoich pełnych możliwości, a naszym głownym zadaniem pozostaje skierowanie jego uwagi na odpowiednie tory. 

Swoboda językowa


Jeśli pamiętasz kurs Quick Speak, to nie jest Ci obca osoba Grzegorza Lewandowskiego, który „miał przyjemność wprowadzać razem z Christianem Olsonem jego 2-tygodniową formułę automatycznej nauki języków obcych do Polski” [Quick Speak opinia, Christian Olson iGrzegorz Lewandowski]. Tym razem ten sam Grzegorz Lewandowski ma „przyjemność wprowadzać razem z Tomasem Nillsonem jego 2-tygodniową formułę automatycznej nauki języków obcych do Polski. Jestem tym naprawdę podekscytowany, bo metoda Nilssona jest przełomem w lingwistyce” [2]. 

http://szlachtakupujetaniej.pl/kody-rabatowe/?utm_source=ssz_post_336

Podobnie jak w przypadku fiszek Quick Speak (tudzież multimedialnych kart), tak i metoda nauki języków obcych Active Speaker pozwala „trwale opanowywać 200 nowych słów w tak szybki sposób” [2]. Oczywiście 200 nowych słów dziennie. „Prawdę mówiąc, zgłaszały się do mnie osoby, które nauczyły się 500 słów w trakcie pierwszych 48 godzin. Wiele z nich zaczynało swobodnie posługiwać się nowym językiem po 1 tygodniu” [2].

Ciekawe, co autor tekstu reklamowego rozumie pod pojęciem „swobodnego posługiwania się językiem”? Swobodne posługiwanie się dowolnym językiem obejmuje nie tylko znajomość słówek. W pierwszej kolejności oznacza umiejętność konwersacji. Formułowania i przekazywania własnych myśli a także, co jest równie istotne i znacznie trudniejsze, zdolność do zrozumienia swojego rozmówcy! Nie ma takiej możliwości, żeby ten drugi warunek spełnić po tygodniu nauki. 

Przejrzenie fiszek 2 razy dziennie

 
W tym miejscu warto zauważyć, że tydzień nauki przy pomocy kursy Active Speaker nie polega na ćwiczeniu języka od rana do wieczora na wzór Emila Krebsa. W założeniu nauka z Active Speaker jest uproszczona pod każdym względem: „Nie musisz mechanicznie zapamiętywać słówek ani korzystać ze specjalistycznych podręczników. Nie musisz dodatkowo wspomagać swojej pamięci i koncentracji. Jedyne co musisz, to pamiętać o przejrzeniu fiszek 2 razy dziennie. Raz rano, drugi raz przed wieczorem - a później będziesz swobodnie porozumiewać się w nowym języku” [2]. 

Przejrzenie fiszek 2 razy dziennie” nie sprawi, że po tygodniu nauki będziesz swobodnie porozumiewał się w dowolnie wybranym języku obcym. Mam poważne wątpliwości, czy taki tryb nauki w ogóle pozwoli opanować jakikolwiek język, nawet w podstawowej formie. Prawda jest taka, że jeżeli zależy Ci na prowadzeniu konwersacji w danym języku obcym, musisz w tym języku rozmawiać. Jeśli chcesz nauczyć się czytać w konkretnym języku, musisz jak najwięcej czasu poświęcić na czytanie. I bynajmniej nie mam na myśli „przejrzenia” jakiegoś artykułu 2 razy dziennie.

Jak na razie nikt nie wymyślił skuteczniejszej metody nauki języków obcych niż praktyka i żadne fiszki, mniej czy bardziej zaawansowane technologicznie, tego nie zmienią. 

Active Speaker i połączenia neuronowe


Czy w przypadku nauki języka obcego „połączenie nowego słowa z obrazem, a także dźwiękowe nagranie z prawidłową wymową wyrazu, przykład zastosowania go w zdaniu i towarzyszącą scenkę sytuacyjną” [2] przyśpieszy proces zapamiętywania i sprawi, że dane słowo na dłużej pozostanie w pamięci? Oczywiście. Problem w tym, że taki rodzaj nauki nie jest specjalnie efektywny, zwłaszcza w porównaniu do nauki z lektorem. A nawet do konwersacji via Skype.

Niemniej wedle autora reklamy kursu Active Speaker „w czasie nauki nową metodą powstaje nawet 15 razy więcej połączeń neuronowych niż podczas uczenia się tradycyjnym sposobem. Dzięki temu kolejne słowa są zapamiętywane lepiej i trwalej. Z czasem zaczniesz płynnie używać ich w mowie i piśmie, więc prawdopodobnie zapomnisz, że ich zapamiętanie w ogóle wymagało nauki” [2]. Rzeczywiście? 

Druga część powyższego cytatu to kompletny bełkot. Przeglądanie fiszek dwa razy dziennie nie będzie miało większego wpływu na używanie języka w mowie i w piśmie. A co z 15 razy większą liczbą połączeń neuronowych? Oddajmy głos twórcy reklamy: „Kiedy oglądasz fiszkę, zmusza ona mózg do kojarzenia słów z każdym z powyższych elementów. Zamiast 1 połączenia skojarzeniowego ‘zapis słowa po polsku – zapis słowa w obcym języku’, które powstaje podczas tradycyjnego uczenia się listy słówek, w trakcie nauki z fiszkami mózg buduje aż 5 takich połączeń” [2]. To w końcu ile powstanie tych połączeń neuronowych? 15 razy więcej, czyli 5? 

Active Speaker, opinia, cena


Cytując autora tekstu reklamującego kurs językowy Active Speaker „Już jeden dzień z systemem multimedialnych fiszek pozwoli Ci przyswoić około 200 nowych słów. Natomiast ich regularne stosowanie pozwoli Ci poznać język obcy na poziomie umożliwiającym swobodną komunikację już po 2 tygodniach” [2]. Nic z tych rzeczy. 

Nie ma takiej możliwości, żeby po dwóch tygodniach nauki osiągnąć poziom swobodnej komunikacji stosując technikę „przeglądania fiszek dwa razy dziennie”. W takim przypadku nawet wspomniany wyżej Emil Krebs nie byłby w stanie dodać znajomości kolejnego języka do swojej kolekcji. A gdyby termin „swobodna komunikacja” był dla Ciebie zbyt ogólny, to storna Active Speaker szasta twierdzeniem, iż dzięki kursowi będziesz „posługiwać się językiem na poziomie średnio-zaawansowanym już po kolejnych 2 tygodniach” [2]. Zdecydowanie nie!


Jeśli uwierzysz w obietnice sprzedawcy kursu (a nie wiadomo, kim on jest), będzie Cię to kosztowało 137 złotych. Niby niewiele, ale czy nie byłoby lepiej wykorzystać te pieniądze na zakup profesjonalnego, sprawdzonego kursu nauki angielskiego, francuskiego czy hiszpańskiego? Samodzielna nauka języka obcego wymaga zaangażowania, uporu i konsekwencji. Statystycznie niewiele osób przetrwa pierwszy miesiąc nauki. Czy więc nie byłoby prościej i taniej zacząć od podręcznika z płytą CD za kilkanaście złotych?

Na podstawie: zdjęcie za https://pixabay.com/en/questions-who-what-how-why-where-2110967/ (licencja CC0); [1]: dziennik-edukacyjny.pl/artykuly/nowa-2-tygodniowa-formula-przyswajania-jezykow-as-o/; [2]: extra-promocje.pl/edu/zaczniesz-mowic-w-obcym-jezyku-za-2-tygodnie-as-o/;



48 komentarzy:

  1. Bardzo potrzebny, świetny artykuł. Nic dodać nic ująć. Brawo.
    Pozdrawiam,
    Jan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotr Wieczorek24 maja 2017 12:15

      Witam wszystkich serdecznie - widzę że wielu z Was zamówiło sobie ten kurs i teraz macie problem z jego zwrotem i odzyskaniem środków finansowych za jego kupno bo po prostu jesteście rozczarowani tym produktem. Sposób na odzyskanie swojej kasy za ten bubel jest bardzo prosty. Ja również celowo zamówiłem sobie ten bubel tylko po to aby się przekonać na własne oczy co to jest za stwór i czy faktycznie jest taki wielki problem aby to zwrócić i odzyskać kasę .Kurs przyszedł mi od chwili zamówienia w dwa dni zamówiłem od razu trzy stopnie opłaciłem i otrzymałem kopertę z kodem aktywacyjnym. Wpisałem i wszystko działa mam kurs - przepraszam mam bubel o nazwie kurs. Odczekałem dwa dni i wziąłem się za szukanie kontaktu aby móc ten bubel zwrócić - i niestety nic takiego nie znalazłem. Dlatego posłużyłem się metodą oszustwo dla oszustwa - wszedłem jeszcze raz na stronę gdzie się reklamuje ten bubel i zamówiłem kolejny kurs tym razem j.Niemiecki doszedłem do procedur płatności i zrezygnowałem - nie dokończyłem transakcji - bo byłem pewny że firma ta za parę godzin się ze mną skontaktuje proponując mi inną formę płatności (płatność przy odbiorze) i tak też się stało za około 4 godzin zadzwonił do mnie pan z uprzejmą propozycją opłaty przy odbiorze a ja wówczas poinformowałem go że ja nie chce już nic kupić tylko zwrócić to co mi sprzedali i poprosiłem i dokładne instrukcje co mam i jak zrobić aby im ten bubel zwrócić i aby odzyskać kaskę .Pan w bardzo uprzejmy sposób podał mi e-mail i powiedział mi abym napisał o zwrot swojej kasy i ktoś się ze mną skontaktuje i zostanie mi kasa zwrócona. Dla zainteresowanych podaje ten e-mail kontakt@easy-language.pl piszcie i na pewno kasę Wam zwrócą pod warunkiem że nie przekroczyliście terminu reklamacji. Pamiętajcie że prawie zawsze na wszystko i na wszystkich jest sposób tylko trzeba trochę pokombinować i nie wolno się nigdy poddawać - pozdrawiam wszystkich serdecznie . Powodzenia z nauką języków i nie tylko :-)

      Usuń
    2. Cześć,

      W swoim i pewnie nie tylko imieniu dziękuję Ci za informację. Oczywiście dałam się zrobić w jajo z tym kursem. Napisałam maila na kontakt, który podałeś. Dostałam odpowiedź mailową, że "Zwrot zostanie wykonany w następnym tygodniu." - mam tylko nadzieję, że to nie kolejna fałszywa informacja... Czy kasa została Tobie już zwrócona i jeśli tak to jak długo czekałeś na nią? Czy musiałeś przesyłać im dane konta?

      Pozdrawiam,
      Ania

      Usuń
  2. Kod za który zapłaciłam 320 zł, nie działa ! Nie ma dojścia do strony. To grubiańskie oszustwo, naciągacze!!!! J. Skoryna z Poznania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po coz byc az tak naiwnym? gdyby cos dzialalo.bylo by o tym glosno.. trza myslec przez czynami.

      Usuń
  3. Zakupiłam wszystkie 3 kursy j. angielskiego (podstawowy, średnio i zaawansowany). Spodziewałam się jakiegoś stopniowania i rozszerzania w ramach każdego następnego kursu. Gdybym tylko chciała pozostać na przypomnieniu sobie niektórych słów to jeszcze byłoby znośnie, jednakże już w kursie podstawowym co chwilę natykałam się na błędy w fiszkach i to nie tylko literówki, ale błędy w tłumaczeniu (dodawanie lub opuszczanie słów, bądź użycie innego czasownika, który znaczy coś innego). Próbowałam skontaktować się z firmą, ale bez skutku. Zastanawiam się nad oficjalnym pismem dotyczącym zwrotu pieniędzy w ramach jakiejś reklamacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci. Czy wszystko co powiedzą sprzedawcy, np. to, że coś jest fajne i poprą to (ustawionymi) komentarzami to od razu to kupujecie?! Miejcie pretensje tylko do siebie jeśli wywaliliście hajs w błoto. Co do artykułuku nic dodać, nic ująć i myślę, że ostrzeże on wielu ludzi przed kupnem tego shitu. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie! Jeżeli pod reklamą produktu (tu kursu językowego)znajdziecie 500 pozytywnych opinii a ich autorzy wszyscy anonimowi (Basia, Zosia, Józik..), to dobrze się puknijcie w głowę zanim zamówicie...a gdybyście się wycofali, to was zachęcą obniżką, wyłącznie dla was (środki odchudzające, kursy galopujące...I póżniej nawet się nie przyznawajcie do swej......!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu reklamy "jezyk obcy w 2 tygodnie" i samych pozytywnych komentarzy, zastanawialem sie jak szybko wywala negatywny komentarz. Ale nie wywalili!... niestety tylko dlatego, ze nie bylo w ogole mozliwosci zostawienia jakiegokolwiek komentarza. I wszystko jasne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronach reklamujących te "cuda" (super odchudzanie, super języki itp) W OGÓLE NIE MA MOŻLIWOŚCI ZAMIESZCZENIA KOMENTARZY. Jedyne co widać, po wpisaniu "komentarza" to sztuczkę programisty, który pozwala zobaczyć co się napisało, tylko na swoim własnym komputerze, na swojej przeglądarce. Spróbuj napisać komentarz, a chwilę potem sprawdzić stronę z innego komputera (czy telefonu czy skądkolwiek), zobaczysz, że Twojego komentarza nie ma, nie było i nigdy nie będzie.

      Usuń
  7. Mieszkam w Szwecji i nic takiego tutaj nie słyszałam
    Zaczęłam szukać Tomas Nilsson i jego metody uczenia się języka w ciagu 2 tygodni ... NIC ... zero
    Uważajcie ludzie ponieważ to bzdura i chcą Was tylko i wyłącznie naciągnąć na pieniądze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow. Dzieki za info Sherlocku. 3 sekundowa pochwala wzrokowa ode mnie.

      Usuń
  8. To ja mialam wiecej szczescia.Zamowilam ten program ,ale mieli pecha bo kurier nie zastal mie w domu.Jeszcze tego samego dnia probowalam sie do nich dozwonic,ale w tel.ECHO.

    OdpowiedzUsuń
  9. Masakra. Dzisiaj przyjechał kurier z przesyłka za 323zł. Pusta koperta bąbelkowa. Szczęście że obecnie jestem w Niemczech w pracy. Fakt, chciałam podzielić się z niemieckim ale nie za ponad 300zł... fiszki to guzik, można zrobić samemu a nie płacić takie sumy. W dodatku ja nie wysłałam zamówienia, jedynie zapisałam się do newslettera, gdzie nie myśląc wpisałam i adres, bo było na niego miejsce. A oni bez konsultacji że mna próbowali zrealizować rzekome moje zamówienie... porażka nie dajcie się nabrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podszkolić w niemieckim...

      Usuń
    2. Oszustwo i odajcie mi kasę skurwiele bo goszko tego pozałujecie

      Usuń
  10. Super - dzieki za artykul. bardzo potrzebny. Zlodzieje i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasa zapłacona kurierowi... Pierwsze poczatki wydawały się być ok ale po 2 tygodniach Nie używania Nie można się zalogować Jest napisane że nieprawidłowe hasło i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Wszystko co powyżej o braku dostępu nawet po pierwszym dniu, to jest prawda. Szczera do bólu Zero kontaktu. Wygląda na to, iż ten kurs to jest zwykłe wyłudzenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te osoby, które piszą, że zapłaciły frycowe i lipa, to jakoś dziwnie nie wyciągnęły wniosków, bo takie zwyczajne wyłudzenie, a jest to wyłudzenie, zgłasza się na policję i jeszcze walczy o odszkodowanie za straty moralne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie przymierzałam się do zakupu tego kursu. Na szczęście przeczytałam ten artykuł i ... oczywiście nie wyrzucę na to pieniędzy. WIELKIE DZIĘKI ZA TEN ARTYKUŁ.

    OdpowiedzUsuń
  15. super szkoda tylko że portale to reklamują

    OdpowiedzUsuń
  16. NIE KUPUJCIE TEGO TO NAPRAWDE ZCIEMA A JAK KTOŚ WIE JAK SIĘ Z NIMI SKONTAKTOWAĆ TO PROSZĘ O PODANIE ADRESU LUB TELEFONU

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Kto jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam. zamierzam zrobic to samo wiec w kupie sila! nie otrzymalem narazie niczego. lecz przestepstwa z tego nie bedzie gdyz nie przewyzsza kwoty 420zl. cwaniaki daja niska kwote na tyle aby stalo sie wykroczeniem co nie bedzie warte walki!

      Usuń
    2. tak, można mnie dołączyć - niestety dałam się namówić synowi bez osobistego sprawdzenia.
      kontakt zwiazek@wm.pl

      Usuń
    3. Do zaistnienia przestępstwa oszustwa nie jest istotna kwota. Kwota przekraczajaca 1/4 minimalnego wynagrodzenia dotyczy kradzieży. Zawiadomienie należy wnieść. Oczywiście możliwym jest, ze prokuratura umorzy postepowanie ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu, ale jest was więcej, więc warto próbować.

      Usuń
  18. Czyli co to w końcu jest oni to przesyłają do domu czy na kompa

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie był listonosz i dzięki waszym opiniom nie przyjęłam pączki,która oczywiście była pusta same bąbelki. W prosty sposób można było wyczuć. Ludzie uważajcie to jest kit to złodzieje,Oszuści,.

    OdpowiedzUsuń
  20. I oczywiście nie odbierają telefonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie dzwonili 30 razy az uleglem im ale paypalem placilem wiec odzyskam zwrot bo sa 39dni prawa konsumenta

      Usuń
  21. a czy ktos posiada jakis numer kontaktowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko te numery co wydzwaniali teraz tak jak by sie te numery rozplynely

      Usuń
  22. To niestety okropne oszustwo, strona o prostu nie działa !!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja miałam też zamówić, ale na stronie żadnego nr tel ani adresu. Zresztą zawsze sprawdzam opine w necie. Jeśli ktoś chce się nauczyć kursu to www.6ka.pl jest b.dobry. Moja mama wykupiła wszystkie kursy z angielskiego i niemieckiego. Ma 57 lat , a niemieckiego uczyła się 2 lata temu właśnie z tego kursu. Wcześniej nie umiała żadnego słowa po niemiecku, a dzisiaj jeździ do Niemiec jako opiekunka i mówi b.dobrzegu po niemiecku.Tylko trzeba być konsekwentnym i wytrwałym. Ja szukałam czegoś szybszego, ale chyba też powrócę do tej 6ki.pl. Fakt pierwszych parę lekcji się nauczyłam. Jeśli ktoś ma znajomego zawsze można wziąść na pół, hasło i login zakładach sami. Ja korzystam z mamy kursu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj zadzwonił do mnie pan z tej firmy z prośbą o potwierdzenie zamówienia, gdzie nawet nie zdążyłam zamówić tego kursu, ponieważ się wycofałam. Jakaś masakra.
      Jeśli ktoś nie może się dodzwonić do tej firmy z kursu to poniżej daję nr tel z którego do mnie dzwonili.
      Tel.67 3571066.
      Moja rada: jak będziecie tam dzwonić to nagrywajcie całą rozmowę.

      Usuń
    2. Wez odzwon juz ten nr nie dziala do mnie tez dzwoniki z niego on cbyba tylko dziala na wychodzace rozmowy a nie przchodzace

      Usuń
    3. Placac paypalem odzyskalem wlasnie pieniadze bo bym sie uganial z xhujami pozdro nie kupjcie tego gowna

      Usuń
  24. zakupiłam kurs za 190 zł.i nie mogę z niego korzystać gdyż nie mam aktywacji.Na ich strone meilową żadne meile nie mogą dojść chyba dałam się nabić w butelkę .Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dales jak i inni janjuz mam z glowy dostalem zwrot

      Usuń
    2. Piotr, czy mógłbyś powiedzieć jak to zrobiłeś? bo ja też płaciłam paypalem i dostałam tylko potwierdzenie na email o zaksięgowaniu pieniędzy, a poza tym nic.
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Cieszę się że trafiłam na wasze komentarze, mieszkam w USA i faktycznie o takim gościu nie ma strony..,przynajmniej ja nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Z natury jestem sceptyczny i zanim coś kupię, muszę oglądnąć, powąchać, polizać i dotknąć. Jeśli nie mogę dokonać takich czynności, próbuję się dowiedzieć z innego źródła, bo im bardziej jakiś produkt reklamowany jest jako rewelacja, z reguły jest to banana. Po tym wstępie chcę powiedzieć, że tylko naiwni ludzie wierzą, iż patrząc na fiszki, można się nauczyć języka np. angielskiego. Czy nie przyszło tym wszystkim naciętym naiwniakom, że w języku angielski wymowa i pisownia to dwie różne dziedziny? Istnieje taka anegdota, że język angielski opracowali dwaj osobnicy będący pod dobrą datą, czyli pod wpływem alkoholu. Jeden dyktował po pijaku, a drugi to wszystko spisywał, dlatego jest taki “difference” między pisownią a wymową.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kupiłem super preparat na porost włosów ,teraz wchłonę wszystkie języki w dwa tygodnie ,wyślę lotka z super systemem który oczywiście kupię i z bujną fryzurą milionami w kieszeni objadę świat ,by pogadać sobie z ludźmi w każdym kraju.

    OdpowiedzUsuń