Translate

czwartek, 30 czerwca 2016

Czy Luteinal działa, czy tylko jest drogi?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/czy-luteinal-dziaa-czy-tylko-jest-drogi.html
za PixaBay (CC0 Public Domain)
„Nazywam się Daniel Poręba i jestem specjalistą z zakresu okulistyki”. A ja nazywam się Bond. James Bond i jestem specjalistą z zakresu… Jestem specjalistą z każdego zakresu. Z wyjątkiem biznesu, gdyż nie wpadłem na to, iż można sprzedawać szpinak w kapsułkach i twierdzić, że taki preparat, o wdzięcznej nazwie „Luteinal”, pozwoli między innymi, zacytuję, „zapobiec zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD)” (linki do źródeł na końcu artykułu). Ale w końcu nazywam się po prostu Bond. James Bond. A nie Daniel Poręba. 

Daniel Poręba, Luteinal i Uniwersytet w Scranton


Jak twierdzi Wikipedia: „Przyczyny powstawania związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej (AMD) są nadal nieznane”. Przyczyny zapewne leżą w wieku, w diecie (wysokim poziomie cholesterolu), ekspozycji na słońce, otyłości oraz w genach. Badania trwają i być może uda się wskazać winowajców zwyrodnienia plamki żółtej i skutecznie z nim walczyć. Nie przeszkadza to jednak hipotetycznemu Danielowi Porębie traktować suplement diety Luteinal jako odkrycie dekady, którym niewątpliwie by było, gdyby działało zgodnie z obietnicami. Co szczególnie intrygujące, forma reklamy sugeruje, iż Daniel Poręba najpierw stworzył swoją mieszaninę szpinaku i borówki czernicy (czyli jagody), a dopiero później naukowcy na moim ulubionym Uniwersytecie Stanowym w Scranton, USA, odkryli, dlaczego Luteinal tak fantastycznie działa na pacjentach. Ciekawa kolejność, w XXI wieku spotykana jedynie w Korei Północnej i podobnych jej krajach, w których testy na wrogach ludu są obowiązkowym etapem badania nowych leków i narzędzi tortur.

środa, 29 czerwca 2016

Lefery ACR, czyli skuteczny krem na zmarszczki?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/lefery-arc-czyli-skuteczny-krem-na.html
na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
Jak pozbyć się zmarszczek? To łatwe! Posłuchajcie tego: „Nazywam się prof. Romain Lefery i na tej stronie przedstawiam nowo odkrytą formułę przeciwzmarszczkową karmiącą DNA skóry. Nazwałem ją ACR (Active Cell Regeneration). Nigdy wcześniej medycyna naukowa nie była w stanie nawet zbliżyć się do cudownych rezultatów, które potwierdziła formuła ACR” (linka do źródła na końcu strony).

Alfred Hitchcock, Romain Lefery i Nicole Kidman


Alfred Hitchcock byłby dumny z przeniesienia jego słynnej koncepcji budowania scenariuszy filmowych do blogosfery. Jak stwierdził mistrz i pionier suspensu „Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. A skoro koncepcja Hitchcocka sprawdza się w kinie (z wyjątkiem kina niemieckiego, które ma własny, specyficzny styl budowania scenariuszy), to dlaczego nie miałaby się sprawdzić na blogu? Aby przekonać się o tym doświadczalnie, niczym hipotetyczny prof. Romain Lefery, na wstępie posłużyłem się stosownym, wywołującym trzęsienie mózgu, cytatem. Nie byłem w stanie wymyślić niczego bardziej wstrząsającego i następnie opublikować to bez zmieszania (no dobrze, byłem, ale włączyłem to do mojego opowiadania fantasy). 

wtorek, 28 czerwca 2016

Garcinia SLM, szybkie odchudzanie z Panamy i z AliExpress

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/garcinia-slm-szybkie-odchudzanie-z.html
na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
Czy wiecie, że Garcinia SLM zawiera aż 60% HCA w jednej kapsułce? Osiągnięcie? Raczej nie. 60 kapsułek Garcinii SLM waży 33g (na podstawie zdjęcia produktu), co oznacza, że jedna kapsułka waży 55 mg. A skoro tak, to w jednej kapsułce mamy całe 33 mg HCA. Czyli mniej więcej tyle samo, co w innych tabletkach, gdyż ekstrakt z Garcinia cambogia jest standaryzowany na 60% zawartości HCA. Z drugiej strony Garcinia SLM „została dodatkowo wzbogacona ekstraktami z imbiru i ananasa”, co oznacza, że w tym przypadku standaryzacja musi być wyższa. Albo matematyka się nie zna.

Matematyka, HCA i odchudzania szczura


Pomimo dodatków imbiru i ananasa, twórca bardzo ładnej, trzeba przyznać, strony reklamowej (link na końcu artykułu), nie ma problemów z umieszczeniem grafiki z bijącym w oczy napisem „100% czysty ekstrakt z Garcinii cambogii”, ze strzałeczką wskazującą na opakowanie, na którym trudno nie dostrzec napisu „+ ginger & pinapple”. Zapewne chodzi o to, że ów „100% czysty ekstrakt z Garcinii cambogii” trafia do opakowania, w którym zostaje wymieszany z innymi składnikami w proporcjach bliżej nieokreślonych. Mniejsza o liczby, ważny jest efekt „100%”.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Grey Blocker, czyli jak zatrzymać siwienie?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/grey-blocker-czyli-jak-zatrzymac.html
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Naukowcy ze Szwajcarii ostrzegają: 67% mniej siwych włosów oraz odzyskany ich naturalny kolor dzięki nowej kuracji” – brzmi znajomo? Dla Czytelników tego bloga i miłośników reklam o wysokiej zawartości idiotyzmów brzmi bardzo znajomo. Intrygująco? Dla mnie bardzo! Aż żal nie przeczytać radosnej twórczości marketingowców z tajemniczej firmy oferującej suplement diety „Grey Blocker”.
Dopisek: Grey Blocker doczekał się nowego wcielenia, o nazwie "Grey Active Ultra", który został opisany w artykule Grey Active Ultra i Grey Blocker, czyli jak zatrzymać siwienie?

Grey Blocker, Stanisław Kubiak i Krzysztof Wolski


Hipotetyczny, szwajcarski Instytut Higieny i Urody w Zurichu nie tak dawno temu ogłosił swoje niebywałe, szokujące odkrycie związane z wypadaniem włosów i opracowanym preparatem Vivèse Senso Duo Oil, który wypadanie włosów powstrzymywał, a nawet odwracał. Tym razem Szwajcarzy poradzili sobie z siwieniem i okryli magiczny suplement diety zapobiegający siwieniu włosów. Nazwali go Grey Blocker. Bardzo ładnie, przyznaję.

niedziela, 26 czerwca 2016

Sknerus.pl i aukcje groszowe, czyli wątpliwości

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/skneruspl-i-aukcje-groszowe-czyli.html
na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
Będąc młoda dziennikarką… Anna Sadowska, dziennikarz i łowca okazji, na serwisach stockowych lepiej znana jako „Mid Adult Woman Sitting On A Shelf” oraz „Busy Blonde In Office Workplace”, od dawna marzyła o posiadaniu superszybkiego UltraBooka i najnowszego iPhone 6s. Anna Sadowska połączyła więc pracę w „gazecie” „GazetaInfo” (w dziale Lifestyle, a jakże!) z własnymi zachciankami i, że tak zacytuję „dziennikarkę”, „Za jedyne 27.21 zł zgarnęłam iPhona 6 wartego 3.400 zł!” oraz „ (…) zapłaciłam 81.74zł za MacBooka Pro wartego ponad 10000zł. Doprawdy imponujące. Nigdzie indziej nie oferują takich oszczędności”.

Bukmacher, ubezpieczyciel i aukcje groszowe


Fakt, imponujące. Nigdzie nie oferują takich oszczędności. Chociaż nie, oferują. Na przykład Totolotek oferuje kilka milionów za 3 złote, a bukmacherzy oferują 15 złotych za każdą złotówkę, jeśli Polska zwycięży w Euro 2016 (a 150 jeśli wygra Islandia). Podobnych przykładów nie brakuje. Tylko co to ma wspólnego z tak zwanymi groszowymi aukcjami internetowymi? Na przykład na stronie…

sobota, 25 czerwca 2016

TriApidix300, schudnij w bezpieczny sposób

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/triapidix300-schudnij-w-bezpieczny.html
na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
Cypryjczycy nie odpuszczają i z zadziwiającą regularnością serwują nam kolejne mieszanki ziółek ze swoich licznych kociołków, buteleczek oraz szkatułek. Czarownice z „Makbeta” i Baba Jaga zyskały potężną konkurencję pod postacią mojej ulubionej cypryjskiej firmy JPT Investment Partners Limited, która tym razem jest właścicielem strony promującej specyfik o wdzięcznej, nowoczesnej i stechnicyzowanej nazwie TriApidix300. Brzmi mądrze. Ale czy działa?

TriApidix300 i kompensator Heisenberga

Jak twierdzi strona internetowa reklamująca ów magiczny suplement diety, TriApidix300 działa niczym kompensator Heisenberga w „Star Treku”. Działa doskonale. A dokładniej? Dokładniej również działa jak kompensator Heisenberga w „Star Treku”. Oczywiście TriApidix300 nie służy do teleportacji, lecz do odchudzania, ale jestem przekonany, że copywriter piszący teksty na cypryjskiej plaży nie miałby problemów z przekonaniem nas, że TriApidix300 wspomaga teleportację. 

piątek, 24 czerwca 2016

Meizitang vel Meizitanc, czyli słowo o sibutraminie

hand
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Dawno temu zapytano sportowców, czy zaryzykowaliby swoje zdrowie i życie, przyjmując niebezpieczny acz niewykrywalny środek dopingujący. Wynik? Większość była zdecydowana zaryzykować! Co to ma wspólnego z odchudzaniem? Wspólnym mianownikiem jest chiński suplement diety o wdzięcznej nazwie „Meizitang” vel „Meizitanc” (funkcjonują obie nazwy), oparty na sibutraminie.

Sibutramina, historia w skrócie


Oficjalnie „Meizitang” / „Meizitanc” to typowy suplement diety, zbudowany z naturalnych ziółek, trawy, pobożnych życzeń i głębokiej wiary w jego skuteczność. Problem w tym, że „Meizitang” vel „Meizitanc” faktycznie działa i znacząco przyczynia się do utraty wagi. Powodem tego nie jest wyjątkowość tybetańskiej trawy ani chińskiej magii wspartej błogosławieństwem Komunistycznej Partii Chin. Powodem jest zastosowanie w suplemencie diety „Meizitang” sibutraminy

czwartek, 23 czerwca 2016

Zgub brzuch, czyli odchudzanie przed ekranem

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/zgub-brzuch-czyli-odchudzanie-przed.html
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Czy słyszeliście o Polskim Towarzystwie Zdrowego Życia i Żywności? Ja też nie. Ale wiem, kto jest jego członkiem. Jest nim enigmatyczny bohater opowiastki o sukcesach w odchudzaniu i jednocześnie autor wspaniałych i niewątpliwie skutecznych sposobów na zrzucenie 1 kilograma tygodniowo! Gdyż, cytując owego klasyka, „szybciej byłoby po prostu niezdrowo”.

Jak się odchudzać, czyli wiedza z USA


Dlaczego szybsze odchudzanie jest niezdrowe? Nie mam pojęcia, ale być może właśnie tego uczą na Uniwersytecie Waszyngtońskim w Seattle na kursie „Energy, Diet and Weight” oraz na prywatnej uczelni w Baltimore, Johns Hopkins University, na kursie „Principles of Obesity Economics”. Enigmatyczny twórca metody „Zgub brzuch” owe kursy skończył (przynajmniej wedle własnych zapewnień) i sprowadził z USA do Polski kilka oryginalnych wniosków na temat odchudzania. Osobiście mam wątpliwości, czy akurat z USA powinniśmy czerpać wiedzę na temat zdrowej diety, ale trzeba oddać Amerykanom, że w teorii są mocni. Więc dlaczego by nie? Szkoda jedynie, że pomimo ukończenia kursów na tak renomowanych uczelniach, twórca specjalistycznego i skutecznego systemu odchudzania „zapomniał” się przedstawić. Można byłoby sprawdzić w sekretariacie, jakie dostał stopnie. Uśmiechniętą buźkę?

wtorek, 21 czerwca 2016

Nopalinia Max i całościowy plan odchudzania

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/nopalinia-max-i-caosciowy-plan.html
na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
A co, jeśli potencjalny Klient poszukujący skutecznej metody na odchudzanie nie wierzy już w realne acz znacząco wyolbrzymione możliwości kolejnych suplementów diety? Jak uczy odwieczna zasada handlu, Robert Cialdini oraz jego wierni uczniowie – trzeba przyznać Klientowi rację i w tej kwestii całkowicie się z nim zgodzić. A następnie sprzedać mu suplement diety na odchudzanie, na przykład pod nazwą „Nopalinia max”. Jak to zrobić?

„Nopalinia Max”, skład i cena


Nie jest tajemnicą, że szprycowanie się kolejnymi suplementami diety w połączeniu z polegiwaniem dzień cały na kanapie nie przełoży się na zrzucenie zbędnych kilogramów. Podstawą odchudzania jest odpowiednia dieta oraz ćwiczenia fizyczne. Problem w tym, że potencjalny Klient ma do dyspozycji dziesiątki (jeśli nie setki) książek poświęconych racjonalnemu odżywianiu oraz setki vel tysiące stron internetowych związanych z dietami i z ćwiczeniami fizycznymi. Dodatkowo zdecydowana większość artykułów jest i darmowa i wartościowa merytorycznie. Problem w tym, że na darmowych poradnikach bardzo trudno zarobić. Zarobić za to można na suplementach diety. Wniosek?

Jak zarobić 100.000 złotych na organizacji szkoleń?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/jak-zarobic-100000-zotych-na.html
Na podstawie PixaBay (CC0 Public Domain)
Przez wieki swojego nierównomiernego rozwoju ludzkość, dzięki najwybitniejszym przedstawicielom, dokonała wielu odkryć i wynalazków, które zrewolucjonizowały nasze życie, zarówno w wymiarze praktycznym jak i teoretycznym. Jednym z najnowszych wynalazków jest przezabawna, ale i niezwykle dochodowa idea przeprowadzania pseudoszkoleń. Z czego? Ze wszystkiego!

Pseudoszkolenia mają kilka zalet, które sprawiają, że są jednym z najprostszych do zorganizowania i jednocześnie jednym z najbardziej dochodowych biznesów. I nie w tym żadnej przesady. Od czasu do czasu zdarza mi się recenzować różnego rodzaju szkolenia, uczestniczyć w nich, tworzyć ich plany a nawet prowadzić różnego rodzaju warsztaty praktyczne. Mam więc ten przywilej, że mogę spojrzeć na proces szkoleń i pseudoszkoleń z różnych perspektyw. 

Perspektywa uczestnika pseudoszkoleń


Większość z nas postrzega każdy problem z własnej, egocentrycznej perspektywy. I nie ma w tym nic złego. Ludzka psychika działa w oparciu o koncentrację na własnych potrzebach i własnych celach (aczkolwiek uwielbiamy myśleć o sobie w kategoriach poświęcenia dla innych). Udając się na szkolenie, zwykle opłacone przez korpo-pracodawcę, mamy nadzieję na wzbogacenie własnej wiedzy, poprawie własnych umiejętności w jakiejś dziedzinie czy wręcz zyskanie zupełnie nowych kompetencji. Logiczną konsekwencją pozostaje więc to, że szkolenie powinniśmy postrzegać w kategoriach osiągnięcia określonych celów. Postrzegamy?