Translate

piątek, 24 czerwca 2016

Meizitang vel Meizitanc, czyli słowo o sibutraminie

hand
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Dawno temu zapytano sportowców, czy zaryzykowaliby swoje zdrowie i życie, przyjmując niebezpieczny acz niewykrywalny środek dopingujący. Wynik? Większość była zdecydowana zaryzykować! Co to ma wspólnego z odchudzaniem? Wspólnym mianownikiem jest chiński suplement diety o wdzięcznej nazwie „Meizitang” vel „Meizitanc” (funkcjonują obie nazwy), oparty na sibutraminie.

Sibutramina, historia w skrócie


Oficjalnie „Meizitang” / „Meizitanc” to typowy suplement diety, zbudowany z naturalnych ziółek, trawy, pobożnych życzeń i głębokiej wiary w jego skuteczność. Problem w tym, że „Meizitang” vel „Meizitanc” faktycznie działa i znacząco przyczynia się do utraty wagi. Powodem tego nie jest wyjątkowość tybetańskiej trawy ani chińskiej magii wspartej błogosławieństwem Komunistycznej Partii Chin. Powodem jest zastosowanie w suplemencie diety „Meizitang” sibutraminy




A dokładniej chlorowodorku sibutraminy. Sibutramina szturmem zdobyła rynek leków wspomagających odchudzanie w 1997 roku. Jest tak zwanym lekiem anorektycznym, czyli hamującym łaknienie. Skutecznym. Faktycznie działa i pozwala bez większych problemów zrzucić kilka, a nawet kilkanaście kilogramów w miesiąc. Gdzie jest haczyk?

Haczyk tkwi w potencjalnej szkodliwości sibutraminy. Na początku 2010 roku Europejska Agencja Leków zarekomendowała cofnięcie zgody na dopuszczenie sibutraminy do sprzedaży. Przyczyną było dokładne przebadanie tej substancji i wykazanie, że jej stosowanie u pacjentów powyżej 54 roku życia, dotkniętych chorobą układu krążenia lub cukrzycą, zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Sibutraminę uznano za potencjalnie niebezpieczną i wycofano ze sprzedaży. Czy słusznie?

Sibutramina zachowuje się jak każdy inny lek. W niektórych przypadkach rzeczywiście staje się niebezpieczną trucizną (jedna z odmian zasady, iż lek od trucizny odróżnia dawka) i patrząc z tego punktu widzenia nie powinna być dopuszczona do obrotu. Czy to jednak oznacza, że nikt nie może jej stosować?

Meizitang, czyli sibutramina dla naiwnych


Sibutramina była dostępna w oficjalnych lekach (np. Meridia, oraz w lekach generycznych). Po jej wycofaniu substancje ją zawierający trafiły do „podziemia”. „Podziemia” w przenośni, gdyż bez żadnego problemu kupicie stosowne leki w Internecie. Kupicie takie leki jak Meridia, Reduce, Zelixa i inne generyki. Kupicie również „Meizitang” / „Meizitanc” i dziesiątki innych suplementów opartych na sibutraminie, których relatywnie aktualne listy znajdziecie na stronie FDA (w chwili pisania artykułu to 72 pozycje!). Czy przyjmowanie takich preparatów jest bezpieczne?


Oczywiście, nie! Zakazanie sibutraminy wylało dziecko razem z kąpielą. Było jak obecny Brexit, że tak nawiążę do dzisiejszego poranka. Już wcześniej sibutramina zdobyła renomę skutecznego środka na odchudzanie i jako taka nadal była poszukiwana przez klientów. Jedyna zmiana polega na tym, że nie możemy kupić preparatów odchudzających opartych na sibutraminie i wyprodukowanych w renomowanych firmach farmaceutycznych. Możemy kupić coś, co wyprodukowano w Chinach, które z wysokiej jakości i z bezpieczeństwa produktów nie słyną. 

Czy „Meizitang” / „Meizitanc” i sibutramina nas zabije? Jeśli nie jesteś ponad 54 letnim człowiekiem z chorobą układu krążenia lub cukrzycą typu drugiego, to nie raczej nie (zachowując umiar w dawkowaniu!) Oczywiście z braku stosownych badań trudno tak do końca przewidzieć, czy i w jaki sposób przyjmowanie sibutraminy objawi się za 20, 30 lat. Obecnie nic nie wskazuje na to, by miało dziać się coś złego, ale nie sposób mieć co do tego pewność. 

Jeśli już coś może zabić, to „Meizitang” / „Meizitanc” i podobne suplementy diety, gdyż klienci kupują środki z sibutraminą nawet nie zdając sobie sprawę, że występuje ona w składzie danego preparatu i czym tak naprawdę jest. Zacytuję Wam fragment reklamówki z polskiej strony sprzedającej „Meizitang” / „Meizitanc” (a podobnych stron jest ich wiele): „Produkt jest bezpieczny, nie powoduje żadnych skutków ubocznych, nie wzmaga apetytu, likwiduje zaparcia, zmniejsza łaknienie. Stosowany regularnie powoduje utratę tłuszczu w talii, częściach brzucha oraz w tych miejscach, gdzie tłuszcz się odkłada”. Co na to amerykańska FDA?

Czy zaryzykujesz życie dla szczupłej sylwetki?


Przyjmowane sibutraminy po uzgodnieniu z lekarzem jest znacząco bezpieczniejsze niż przyjmowanie chińskich suplementów diety klasy „Meizitang”, dodatkowo oferowanych jako „produkt bezpieczny, niepowodujący żadnych skutków ubocznych”. Przyjmując kapsułkę „Meizitang” / „Meizitanc” nie mamy żadnej pewności, co w niej się znajduje i w jakich ilościach. A to już ryzyko graniczące z głupotą. 

I tutaj wracamy do sportowców z początku artykułu. Czy jeśli „Meizitang” / „Meizitanc” pozwoli Ci schudnąć szybko i skutecznie, chociaż może wywołać liczne skutki uboczne (ich lista jest bardzo długa), a nawet zakończyć Twoje życie, to czy zaryzykujesz jego stosowanie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz