Translate

czwartek, 7 lipca 2016

Grey Active Ultra i Grey Blocker, czyli jak zatrzymać siwienie?

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/07/grey-active-ultra-i-grey-blocker-czyli.html
za PixaBay (CC0 Public Domain)
Rozwój technologiczny, a nawet darwinowska teoria ewolucji, bazuje na poprawianiu tego, co poprawić można, oraz na pozostawieniu w spokoju tego, co aktualnie poprawiania nie wymaga. Dzięki temu organizmy żywe lepiej przystosowują się do środowiska, w którym żyją, a kolejne odsłony iPadów i tosterów coraz lepiej spełniają wymagania ich użytkowników. Podobna zasada rządzi suplementami diety, co pokazuje przykład suplementów zatrzymujących siwienie: „Grey Blocker” oraz „Grey Active Ultra”.

Grey Blocker, który stał się Grey Active Ultra


Jeśli należycie do stałych Czytelników niniejszego bloga to zapewne kojarzycie suplement diety „Grey Blocker” (artykuł „Grey Blocker, czylijak zatrzymać siwienie?”). Jak zapewne pamiętacie, skuteczność „Grey Blocker” wynika z badań przeprowadzonych przez szwajcarskich naukowców z Instytutu Higieny i Urody w Zurychu. Naukowcy w Zurychu odkryli, iż „za proces siwienia włosów odpowiada zmniejszona produkcja melaniny, która odpowiada za naturalny kolor włosów”. Za co odpowiada dział marketingu, ale kwestię tego, kto i za co odpowiada, zostawmy na boku. 


„Grey Blocker” w swoim składzie zawierał borówkę czernicy, biotynę oraz zestaw witamin z grupy B. Dzięki czemu, cytując stronę reklamującą „Grey Blocker”:


„Działanie tych składników jest ponadprzeciętne i wielopłaszczyznowe. Wprowadzone do organizmu, przyspieszają produkcję naturalnego barwnika włosów, zatrzymują proces siwienia włosów oraz cofają jego skutki. W ten sposób przywrócony zostaje początkowy kolor włosów i obniża się ich dalsza podatność na siwienie -tłumaczy dr Alexander Fischer, dyrektor Instytut Higieny i Urody. – Ustaliliśmy, że najkorzystniejszy poziom tych odmładzających strukturę włosa substancji znajduje się w preparacie Grey Blocker – dodaje dr Fischer” (linki do źródeł cytatów na końcu artykułu).

Jednakże świat idzie do przodu, rozwój postępuje, i „Grey Blocker” zostaje wyparty przez swojego następcę. Nadchodzi „Grey Active Ultra”. Nowa, wspaniała kuracja „zatrzymująca siwienie u kobiet i mężczyzn stanowi zwrot, na który czekaliśmy od lat”. Nowa kuracja bazuje na nowych składnikach, na które składają się borówka czernicy, substancja PABA oraz koenzym Q10. Czy to zadziała? Czy dzięki temu pozbędziemy się 67% siwych włosów? Szwajcarscy naukowcy nie mogą się mylić, co udowodniono na stronie reklamującej „Grey Active Ultra”:


„Działanie tych składników jest ponadprzeciętne i wielopłaszczyznowe. Wprowadzone do organizmu, przyspieszają produkcję naturalnego barwnika włosów, zatrzymują proces siwienia włosów oraz cofają jego skutki. W ten sposób przywrócony zostaje początkowy kolor włosów i obniża się ich dalsza podatność na siwienie -tłumaczy dr Alexander Fischer, dyrektor Instytut Higieny i Urody. – Ustaliliśmy, że najkorzystniejszy poziom tych odmładzających strukturę włosa substancji znajduje się w preparacie Grey Active Ultra – dodaje dr Fischer”.

I kto by pomyślał, że bez zmian dla skuteczności działania preparatu można zamienić jego składniki? Do tej pory naukowcy podchodzili tak do placebo. A tu proszę – biotynę można zastąpić substancją PABA, witaminy z grupy B koenzymem Q10, a całość działa identycznie. Widocznie sekret tkwi w jagodach vel w borówce czernicy, która jest niezastąpiona.

Grey Active Ultra, czyli PABA i Q10 


Jeśli Karol Darwin miał rację, a rozwój technologiczny zmienia jedynie to, co zmienić należy, to łatwo zauważyć, że najskuteczniejszą stroną suplementów diety „Grey Blocker” i „Grey Active Ultra” jest ich reklama! Zmienił się skład, zmieniło się opakowanie, zmieniła się nazwa. Tekst reklamowy, zdjęcia, wyimaginowani naukowcy nie uległy zmianie.


Nie zmienił się Andrzej Malicki, specjalista od chorób włosów i skóry, który od 15 lat prowadzi własny gabinet w Warszawie. Nie zmieniła się Adrianna Porębska, której „z siwych pasemek na głowie zrobiły się piękne włosy w naturalnym kolorze”. Nie zmieniła się zadowolona klientka, Aleksandra Paduch z Radzymina: „Bardziej niż zmarszczek zawsze bałam się siwych pasemek, ponieważ moje bujne, brązowe włosy były zawsze moim atutem. Dzięki Grey Active Ultra zachowałam naturalnie piękny kolor włosów i dzięki temu przedłużyłam swoją młodość!”. W wersji alternatywnej brzmi to następująco: „Bardziej niż zmarszczek zawsze bałam się siwych pasemek, ponieważ moje bujne, brązowe włosy były zawsze moim atutem. Dzięki Grey Blocker zachowałam naturalnie piękny kolor włosów i dzięki temu przedłużyłam swoją młodość!”. Nie zmieniła się nawet cena, wynosząca 137 złotych. Zmienił się skład. Aczkolwiek zmienił się hipotetycznie, gdyż bazując na niezmienionych efektach działania można śmiało postrzegać skład suplementu diet „Grey Blocker” i „Grey Active Ultra” przez pryzmat placebo. 

Co do samego PABA. PABA często jest określany mianem witaminy B10. Ale witaminą nie jest. PABA jest tworzone w naszych organizmach przez różne bakterie. I dopiero brak odpowiednich bakterii (z różnych przyczyn) stanowi podstawę do suplementacji. Z drugiej strony PABA nie wydaje się istotne dla organizmu i brak jest konkretnych badań pokazujących konsekwencje braku PABA dla jego funkcjonowania. Jednakże marketing zrobił swoje, i suplementy diety na poprawę stanu skóry, paznokci czy poprawę stanu włosów pozbawione PABA są jak bilet bez hologramu. Nieważne.

Koenzym Q10 również zrobił oszołamiającą karierę w kosmetyce i w suplementach diety, a zakres jego stosowania jest bardzo szeroki. Od poprawy jakości skóry po choroby serca i bóle migrenowe.  Q10 w organizmie jest niezbędny i bierze udział w procesie tworzenia ATP w komórkach, więc jego rolę trudno przecenić (aczkolwiek wiele domniemanych zalet suplementacji koenzymem Q10 nie znalazło potwierdzenia w badaniach, których liczba jest zbyt mała, by wyciągać dalekosiężne wnioski). Koenzym Q10 w większych ilościach znajduje się w mięsie, a szczególnie duże jego ilości znajdziemy w sercach i wątrobach różnych zwierząt. Q10 występuje w niektórych rybach i w orzechach, a nawet w awokado i w szpinaku (aczkolwiek w niezbyt oszołamiających ilościach). Warto wiedzieć, że Q10 rozpuszcza się w tłuszczach, a jego temperatura topnienia jest bardzo niska (ok 50°C) i jest wrażliwy na obróbkę termiczną.

Grey Active Ultra, opinia, podsumowanie


Reasumując, czy przyjmowanie „Grey Blocker” albo „Grey Active Ultra” ma jakikolwiek sens? Żadnego. Z prostej przyczyny. Ponieważ oba suplementy działają dokładnie tak samo, oba muszą być zbudowane z tych samych składników. A jedynym składnikiem, który spełnia to założenie, pozostaje placebo. 

Innym wyjaśnieniem zagadki jest lenistwo działu marketingu, któremu nie chciało się stworzyć nowej strony reklamowej. Co z kolei oznacza, że albo strona opisująca „Grey Blocker” podaje nieprawdę, albo nieprawdę głosi strona „Grey Active Ultra”. Która? Sami możecie to określić za pomocą monety. Jeśli wypadnie orzeł, błędna jest strona „Grey Blocker”, jeśli wypadnie reszka - „Grey Active Ultra”. Albo odwrotnie. Wybierzcie sobie.

Całość sprowadza się do jednej, prostej konkluzji. Jeśli nie możecie pozwolić sobie na rozsądną dietę (nie wnikając w przyczyny) i uzupełniacie ją suplementami diety, kupujcie je w aptece. Apteka oferuje preparaty sprawdzone, bezpieczne i pochodzące od konkretnego producenta. A co więcej – znacznie tańsze niż suplementy diety oferowane przez tajemnicze firmy.   

Na podstawie: hairgraying.101rad.pl/, worldglobalnews.com/48/artykuly/grey-blocker-o/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz