Translate

czwartek, 15 września 2016

Garcinia cambogia najtaniej, czyli przewodnik konsumenta

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/garcinia-cambogia-najtaniej-czyli.html
za PixaBay (CC0)
Dlaczego preparaty z ekstraktem z Garcinia cambogia miałyby spalać naszą tkankę tłuszczową, pomimo braku z naszej strony zmiany diety i poziomu aktywności fizycznej? Odpowiedź znajdziecie na licznych stronach sprzedających „cudowne” suplementy diety, które w ramach dowodzenia ponadprzeciętnych właściwości Garcinii powołują się na anglojęzyczne artykuły w poważnych czasopismach udowadniające, iż stosowanie ekstraktu z Garcinii na odchudzanie działa równie dobrze jak placebo. Zgroza.

Garcinia cambogia, czyli zawartość HCA


Niestety, prawda jest taka, że mało który z Klientów sklepów oferujących suplementy diety na odchudzanie oparte na Garcinii cambogia sięgnie do stosownego artykułu i go przeczyta. Większości wystarczą mylne wnioski wyciągnięte przez sprzedawców, wedle których badania dowodzą wysokiej skuteczności ektraktu z Garcinii cambogia w procesie odchudzania. Co ciekawe, podobne podejście jest standardem na stronach „eko-sklepów” oferujących suplementy oparte na wspomnianej Garcinii, jagodach goji, jagodach açaí, forskolinie, piperynie i ekstraktów z wszystkiego, co po wymieszaniu nie prowadzi do samorzutnej eksplozji. 

środa, 14 września 2016

GranCerina, szybkie odchudzanie z jagodą acai

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/grancerina-szybkie-odchudzanie-z-jagoda.html
za PixaBay (CC0)
Dzięki czujności ideologicznej Czytelnika mam zaszczyt popełnić artykuł o kolejnym, wspaniałym suplemencie diety, którego artykuł zaczyna się znamiennym i niepodważalnym stwierdzeniem: „SPALANIE KALORII 24 GODZINY NA DOBĘ!”. Idąc śladami Pana Sułka – nie sposób z tym polemizować. Z drugiej strony powyższy cytat nie jest ogólną mądrością życiową, a sloganem otwierającym stronę reklamującą suplement diety „GranCerina”. Co sprawia, że polemizować trzeba!

GranCerina, czyli sprawdzony szablon TriApidix300


Wzorem hollywoodzkich produkcji, z których co druga okazuje się być „najbardziej oczekiwanym filmem roku” (pozostałe filmy są takimi gniotami, że nawet producenci nie próbują udawać, iż stanowią jakąkolwiek wartość artystyczną), sprzedawca „GranCeriny” uznał, że żaden inny suplement diety na odchudzanie nie sprzedaje się równie często. W przypadku omawianego produktu stosowne stwierdzenie brzmi następująco: „GranCerina została wyborem numer jeden wśród klientów, którzy zmagali się z nadprogramowymi kilogramami” [1].

wtorek, 13 września 2016

Jak kupować najtaniej leki i suplementy diety

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/jak-kupowac-najtaniej-leki-i-suplementy.html
za PixaBay (CC0)
Życie w dawnych czasach było trudniejsze. Obecnie życie stało się łatwiejsze, ale przy okazji bardziej skomplikowane. Za tymi na pozór wykluczającymi się stwierdzeniami stoi nieustający rozwój technologiczny, który z jednej strony ułatwia wykonywanie codziennych czynności, z drugiej strony wymaga od nas opanowania obsługi kolejnych przycisków, pilotów i ekranów dotykowych. Ale nie tylko technologia komplikuje nasz świat. Robią to również producenci wyrobów spożywczych, higienicznych, leków i suplementów diety, którzy tworzą tak skomplikowane receptury, że coraz trudniej ocenić faktyczną wartość konkretnych produktów. Czyli wracamy do poruszonej ostatnio kwestii, ile jest cukru w cukrze? [vide: Knoppers, cukier, PFPŻ,WHO i leanwashing].

Ile cukru w cukrze, czyli ile to kosztuje?


W czym tkwi problem? Przecież skład, pomijając opisywane na tym blogu suplementy diety, jest zwykle dokładnie podany i każdy wie co i za ile kupuje. Jednakże w rzeczywistym świecie nie jest to takie proste i oczywiste. Aby faktycznie kupić najtaniej, niezbędny jest kalkulator. A w bardziej skomplikowanych przypadkach przyda się arkusz kalkulacyjny. Do czego?

poniedziałek, 12 września 2016

Knoppers, cukier, PFPŻ, WHO i leanwashing



http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/knoppers-cukier-pfpz-who-i-leanwashing.html
za PixaBay (CC0)
Wbrew domniemaniom prezesa rządowej telewizji, Jacka Kurskiego, nie posiadam telewizora. Kilka lat temu było to dziwne, obecnie jest zupełnie normalne. Brak telewizora ma swoje liczne plusy, ale ma też wady. Jedną z nich jest kompletny brak znajomości produktów pozostających na szczytach reklamowych list przebojów. Gdyby nie uporczywie, automatycznie włączające się i wyjące na pełen regulator reklamy na portalach informacyjnych (na szczęście coraz częściej włączają się z wyłączoną fonią), na zakupach byłbym kompletnie zdezorientowany i bezradny. 

Cukier, najbardziej destrukcyjna siła we Wszechświecie


Zwykle udaje mi się przeczytać artykuł omijając zdradzieckie miejsca z czającymi się reklamami (chyba, że to portale jednej z telewizji informacyjnej, na której reklamy włączają się niezależnie od moich działań). Jednakże nie dalej niż wczoraj specjaliści od reklamy pokonali mnie, niczym Jagiełło Krzyżaków pod Grunwaldem. Na jednym z portali zaatakowali mnie reklamą, która wciągnęła mnie swoja nijakością, nudą i kompletnym brakiem kontaktu z rzeczywistością. Reklamą Knoppersa. 

sobota, 10 września 2016

Bioxyn, Jerzy Tarnowski, gen FTO i Richard Anderson

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/bioxyn-jerzy-tarnowski-gen-fto-i.html
za PixaBay (CC0)
Jak donosi portal „Medic Reporters”, odkrycie Richarda Andersona blokuje gen otyłości FTO! Czym jest gen otyłości FTO, kim jest Richard Anderson i dlaczego opracowana przez niego formuła o nazwie handlowej „Bioxyn” jest tak skuteczna, że żadne słowa nie są w stanie oddać jej doniosłości? Oto jest pytanie. Chyba, że słowa będą wyjątkowo sarkastyczne.

Gen FTO, czyli dlaczego Europa tyje


Kim jest Richard Anderson? Nie wiem, ale wiem, że jego zdjęcie znajdziemy na ShutterStocku w dziale „consulting room”. Co ciekawe, nawet Google nie zna Richarda Andersona, którego życiorys miałby związek z genetyką i z odkryciem sposobu blokowania genu FTO w szczególności. Generalnie nie jestem zwolennikiem tezy, iż to, czego nie ma w Google nie istnieje, ale w przypadku tak doniosłych odkryć dogmat o nieomylności Google’a ma swoje uzasadnienie. Richard Anderson w wersji naukowca-odkrywcy nie istnieje. A może wybrane przez autora reklamy imię i nazwisko to ukłon w stronę serialu „MacGyver”, w którym tytułową rolę zagrał Richard Dean Anderson? Może z serialu "MacGyver" reporterzy „Medic Reporters” czerpią wiedzę? To by wiele wyjaśniało...

piątek, 9 września 2016

Metoda Programowania Psychoemocjonalnego EFT, Female Desire Booster

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/metoda-programowania.html
za PixaBay (CC0)
Zacznę nietypowo, cytatem: „Już po pierwszym zastosowaniu Metody Programowania Psychoemocjonalnego EFT, kobiece pożądanie i ochota na zbliżenie jest znacząco wyższa, a przyjemność z bliskości fizycznej systematycznie wzrasta” [1]. Brzmi co najmniej intrygująco, prawda? Pomimo tego, że strona reklamowa nie precyzuje, czego dotyczy akronim EFT. Być może jest to nawiązanie do koncepcji „Techniki Emocjonalnej Wolności”, a być może w tym konkretnym przypadku EFT to trzy, przypadkowo dobrane literki, by całość wyglądała naukowo? Tak czy inaczej - witajcie w świecie „Female Deisre Booster”!

Female Deisre Booster 


„Female Deisre Booster”. Nie mylić z „Female Desire Booster”. Dlaczego produkt nazwano w tak dziwaczny sposób? Nie wiem, ale biorąc pod uwagę domniemane efekty działania kursu, nazwa nie ma większego znaczenia. Kursu, gdyż „Female Deisre Booster” nie jest suplementem diety, nie jest kolejnym afrodyzjakiem, hiszpańską muchą lub feromonami w sprayu. „Female Deisre Booster” to kurs, którzy nauczy Cię, w jaki sposób rozpalić kobiece pożądanie. Zadziała?

środa, 7 września 2016

System Multidyscyplinarnego Doskonalenia Graficznego Harvard GDC

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/system-multidyscyplinarnego.html
za PixaBay (CC0)
Czy myśleliście kiedyś o zmianie profilu kariery i skierowaniu swojego rozwoju zawodowego w stronę grafiki komputerowej? Czy patrząc na wspaniałą oprawę gier, niejednokrotnie urzekającą wizualizację stron internetowych czy wspaniałe, przyciągające wzrok grafiki reklamowe nie przyszło Wam do głowy, że jest to coś, co chcielibyście robić zawodowo? Siadacie przed 30-dniową wersją Photoshopa albo Corela, uruchamiacie nowy projekt i… No właśnie! Co dalej! Na szczęście moja ulubiona acz tajemnicza firma opracowała coś, co pomoże Wam stać się specjalistami w grafice komputerowej: „system multidyscyplinarnego doskonalenia graficznego (MGD)” vel „Harvard GDC”. 

Harvard GDC, dyrektorzy kreatywni zdumieni 


Harvard w nazwie to jest coś! Przyciąga uwagę, wzbudza zaufanie i niejeden przyszły grafik, po przeczytaniu reklamowego bełkotu, zobaczy przed oczyma duszy swojej swą świetlaną przyszłość, w której już za miesiąc będzie rozrywany na rynku pracy przez duże agencje reklamowe. Gdyż, dzięki nauce z „Harvard Graphic Design Course” vel „Harvard GDC” już po 30-tu dniach praktycznie każdy osiągnie taką biegłość w tworzeniu grafiki komputerowej, iż trzytygodniowe portfolio wprawi w zdumienie i zachwyt dyrektorów kreatywnych pracujących w dużych agencjach reklamowych. Serio?

poniedziałek, 5 września 2016

Penirium na potencję, opinia, cena, zamiennik

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/penirium-na-potencje-opinia-cena.html
za PixaBay (CC0)
Jeśli szukacie odpowiedzi na pytanie „jak powiększyć penisa”, to możecie przestać szukać. Odpowiedź już jest dostępna. A brzmi następująco: „Możesz przedłużyć penisa nawet o 7,5cm – bez bolesnych ćwiczeń, operacji i krępujących wizyt u lekarza” [1]. Brzmi kusząco, prawda? Penis dłuższy o 7,5 cm robi różnicę. 7,5 cm robiłoby różnicę nawet w przypadku, gdyby o tyle wydłużyć nogi! Jednakże „Penirium”, gdyż o nim mowa, wydłuża tylko penisa. Albo „aż”.

Penirium, cynk, arginina i cena


Suplementów diety wspomagających potencję i wydłużających penisa niemalże do kolan nie brakuje. Czym na tym tle wyróżnia się „Penirium”? W sumie… Niczym szczególnym. W składzie „Penirium” znajdziemy l-argininę oraz cynk, co stanowi typową zawartość preparatów na potencję, niejednokrotnie na tym blogu opisywanych. Arginina jest podstawą uwalniania tlenku azotu w zakończeniach neuronów odpowiedzialnych za erekcję, który to tlenek powstaje w procesie deaminacji argininy. Fizjologia erekcji jest znacznie bardziej skomplikowanym procesem (o czym można poczytać na przykład na Wikipedii, jeśli kogoś z Was to szczególnie interesuje), ale bez argininy jego efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia. Jeśli w ogóle zajdzie. Innymi słowy, arginina w przypadku erekcji jest ważna i warto zadbać o to, by organizm miał jej pod dostatkiem. 

sobota, 3 września 2016

ForeverSlim, szybkie odchudzanie z gwiazdką

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/foreverslim-szybkie-odchudzanie-z.html
za PixaBay (CC0)
Jeśli szukacie sposobu na skuteczne odchudzanie, znajdziecie go na stronie reklamującej suplement diety „ForeverSlim”. Który to suplement, jeśli wierzyć słowom firmy oferującej „ForeverSlim”, ma wielofazowe działanie i skoncentrowany skład [1], co z kolei pozwala uzyskać zaskakujące rezultaty. Jak bardzo zaskakujące i czy faktycznie dzięki „ForeverSlim” schudniemy? Owszem, pod warunkiem spełniania warunku zapisanego pod gwiazdką!

ForeverSlim i przykłady zadowolonych Kilentów


Na stronie reklamującej tabletki „ForeverSlim” nie znajdziemy żadnych obietnic w stylu typowym dla reklam z „panną marianną” w tle. Liczebność bzdur ograniczona jest do niezbędnego, typowego dla przekazu reklamowego, minimum. Nie ma obietnic typu „schudniesz 14 kg w dwa tygodnie”, „zrzucisz 25 kg w miesiąc” albo „Twój tłuszcz spali się szybko i automatycznie”. Nic z tych rzeczy. Są tylko opinie zadowolonych klientów. Oraz gwiazdki. Gwiazdki są szczególnie ważne!

piątek, 2 września 2016

Ultra Slim i Burneo, czyli szybkie odchudzanie razy dwa!

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/ultra-slim-i-burneo-czyli-szybkie.html
za PixaBay (CC0)
Pewnego dnia Ewa Walczak z Warszawy postanowiła zrzucić kilka kilogramów. I, jak to zwykle w reklamie bywa, cel osiągnęła. Skuteczne odchudzanie Ewy Walczak dział marketingu mojej ulubionej cypryjskiej firmy skwitował retorycznym pytaniem: „Oto aktualne zdjęcie Ewy Walczak z Warszawy, która wypróbowała już na sobie działanie pewnego nowego suplementu na odchudzanie. Czy Twoim zdaniem dobrze teraz wygląda?” [1, 2]. Ewa Walczak wygląda dobrze, a zawdzięcza to suplementowi diety… „Ultra Slim” lub/i „Burneo”. 

Tak, Ewa Walczak z Warszawy wyszczuplała w sposób, który każdemu przypadłby do gustu. Bez katowania się na siłowniach, bez joggingów i innych fanaberii rodem z magazynów traktujących o fitness. Jak to możliwe? W świecie reklamy wszystko, co spodoba się Klientom, jest możliwe: „Nowy pożeracz tkanki tłuszczowej, mniej ruchu – więcej spalania kalorii w jeszcze krótszym czasie! Wyraźny spadek wagi już po 5 dniach” [1, 2]. Wow!