Translate

poniedziałek, 30 maja 2016

Chitozan, Calominal i dwie rady, jak zrzucić zbędne kilogramy

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/05/chitozan-calominal-i-dwie-rady-jak.html
Czy można zjeść pyszną golonkę i nie poczuć tego w biodrach? W teorii można. Wystarczy połączyć golonkę z preparatem zawierającym chitozan, który łącząc się z lipidami ogranicza ich wchłanianie przez organizm. W teorii. W praktyce koncepcja wykorzystania chitozanu w procesie odchudzania jest znacznie mniej jasna.

Chitozan dobry na (prawie) wszystko


Przechodząc od teorii do praktyki. Zacytuję Wam reklamę jednego z wyrobów medycznych, który w swoich założeniach wspomaga leczenie nadwagi, wspomaga kontrolowanie wagi ciała a także wpływa korzystnie na przyswajanie cholesterolu przez organizm. Wyrób medyczny zwie się „Calominal” i bazuje na cudownych właściwościach chitozanu


„Zawarty w wyrobie chitozan posiada zdolność do wiązania dużych ilości lipidów. Nie ulega on strawieniu i razem ze związanymi tłuszczami zostaje wydalony z organizmu. Dzięki swoim właściwościom wyrób medyczny Calominal zmniejsza ilość tłuszczów wchłanianych z pożywienia, a tym samym ilość dostarczanych do organizmu kalorii. Dodatkowo wyrób ogranicza również ilość przyswajanego z pożywienia cholesterolu. Poprzez swoje działanie Calominal wspomaga redukcję i kontrolę masy ciała” (tekst reklamowy, używany na stronie produktu jak i w aptekach internetowych). W teorii brzmi intrygująco i pociągająco dla wszystkich, którzy w procesie odchudzania nie zamierzają rezygnować ze swoich nawyków żywieniowych. A takich nie brakuje!


W rzeczywistości odchudzanie na bazie chitozanu nie ma większego sensu. Nawet producent Calominalu wskazuje na konieczność zmiany diety, wprowadzanie ograniczenia soli, słodyczy i wysokokalorycznych przekąsek, a także zmniejszenie ilości tłustych potraw. Co więcej, producent zaleca aktywność fizyczną, która, obok zmiany diety, pozostaje koniecznym składnikiem w walce z otyłością. I chwała producentowi za to!

Co do samego chotozanu. Używa się go w wielu procesach i produktach, od rolnictwa, poprzez produkcję piwa i filtrowanie wody, aż po produkcję bandaży i opakowań produktów spożywczych. Używa się go również w przypadku preparatów wspierających walkę z otyłością, ale czy słusznie?

Chitozan plus dieta i aktywność fizyczna


Jak twierdzi amerykańska Agencja Żywności i Leków, FDA (Food and Drug Administration), niekoniecznie. FDA wydała nawet komunikat ostrzegający sprzedawców przed wmawianiem klientom, iż chitozan pozytywnie wpływa na zdrowie i na utratę masy ciała. I tej importowanej z USA wersji polecam się trzymać.


Badania nad tym, czy chitozan faktycznie ogranicza wchłanianie lipidów, trwają. Problem w tym, że tłuszcze są potrzebne organizmowi do życia, więc ich nadmierne ograniczenie wpłynie niekorzystnie na nasze zdrowie. Czy więc jest sens prowadzić eksperymenty na sobie i zajadać się golonką (co traktuję jako przykład, a nie literalne ograniczenie niezdrowego jadła do golonki) wymieszaną z chitozanem

Według mnie to nie ma sensu. Podobnie jak leczenie otyłości poprzez ograniczanie wchłaniania zjedzonych lipidów, a nie poprzez ograniczenie ich konsumpcji. Czyż nie lepiej wyjdzie nam na zdrowie zastosowanie przemyślanej, zdrowej i zbilansowanej diety w miejsce tabletek, których efektywność pozostaje problematyczna? 

Dlatego przychylam się do słów producenta Calominalu, dodatkowo hierarchizując je w stosowną kolejność. Po pierwsze dieta, po drugie aktywność fizyczna. Dopiero po trzecie wyroby medyczne i suplementy diety. Czy te ostatnie są skuteczne? Do pewnego stopnia działają na poziomie fizjologicznym. Ale warto również pamiętać o efekcie placebo, który w tym przypadku może być naprawdę istotny. Jeśli działają (bez względu na sposób) warto z nich również korzystać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz