Translate

piątek, 10 czerwca 2016

Błonnik Primvitalny kontra śmierć w jelitach

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/06/bonnik-primvitalny-kontra-smierc-w.html
na podstawie PublicDomainArchive
Jak donosi dział marketingu suplementu diety Błonnik Primvitalny: „Pewien znany uczony wypowiedział słowa, które wstrząsnęły światem dietetyki: ‘Śmierć zaczyna się w jelitach’”. Copywriter „Błonnika Primvitalnego” nie uznał za stosowne podzielić się z nami informacją, iż cytat ten zwykle przypisywany jest Hipokratesowi, powszechnie uznawanego za „ojca” medycyny. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach, jak twierdzi znajomy lekarz medycyny konwencjonalnej, śmierć zwykle zaczyna się od głupoty jej beneficjenta. 

Śmierć w jelitach, czyli wina T… mózgu!


Faktem jest, że Hipokrates w swoim życiorysie popełnił wiele światłych myśli i trafnych obserwacji, jakkolwiek był dzieckiem swojej epoki i opierał się nie tylko na racjonalnych przesłankach, ale również na związkach przyczynowo – skutkowych, które w XXI wieku nie wytrzymują zderzenia z nauką i zaliczają się do sfery magii, czarów i religii. Niemniej chwała na wieku wieków Hipokratesowi za jego bezcenny wkład w rozwój medycyny w Starożytności, co przełożyło się również pozytywnie na czasy nam współczesne. 


Czy śmierć zaczyna się w jelitach? Tak twierdzi reklama „Błonnika Primvitalnego”, który, dziwnym zbiegiem okoliczności, ma oczyszczać jelita. Nie da się ukryć, że czasami śmierć zaczyna się w jelitach. W końcu przez układ pokarmowy i jelita przedostają się do naszych organizmów niezdrowe jadło, trucizny oraz różne niemiłe bakterie, z których część stawia sobie za punkt honoru posłanie nas do piachu. Kolokwialnie rzecz ujmując.


Dodatkowo zwrot „śmierć zaczyna się w jelitach” można śmiało rozciągnąć na naszą niezdrową dietę, która niejednokrotnie do śmierci się przyczynia. Pozostaje pytanie, czy za nasze odżywianie odpowiadają niezbyt inteligentne jelita, czy raczej nasze mózgi, które w trosce o własne zasilanie domagają się więcej węglowodanów z cukrem na czele? Tę filozoficzną, acz oczywistą, kwestię zostawię miłośnikom roztrząsania wiadomych. 

Wracając do suplementu diety o wdzięcznej nazwie „Błonnik Primvitalny”. Co znajdziemy w jego składzie?

Błonnik Primvitalny, skład i cena z kosmosu!


Skład „Błonnika Primvitalnego” jest prosty jak konstrukcja przysłowiowego cepa. Każde 100 gram zawartości zawiera nasiona Plantago psullium w ilości 80 g oraz łupiny nasienne Plantago ovata o wadze 20 g. Całe opakowanie waży 360 g, co oznacza, że w środku znajdziemy 288 gram Plantago psullium oraz 72 gramy Plantago ovata. Dużo? Niekoniecznie!


Plantago psyllium to babka śródziemnomorska, znana również jako babka płesznik. Posiadacze małych dzieci wiedzą, że kilka gramów nasion (względnie kleiku z tychże) podane niemowlakowi lub dziecku działa przeczyszczająco. Wadą jest to, że babka płesznik nie działa od razu, ale, jak to mówią, nie ma drutu kolczastego bez kolców. I drutu. Plantago ovata to z kolei babka jajowata, generalnie bardzo przyzwoite źródło błonnika. Można więc śmiało wnosić, że „Błonnik Primvitalny” faktycznie oczyszcza jelita. Ale czy jest drogi?

Jest drogi. Bardzo drogi! Wspomniane wyżej 360 gram produktu kosztuje, bagatela, 127 złotych! Dla porównania – 200 gram nasion babki płesznik w aptece internetowej kosztuje ok. 10 zł (a można znaleźć i tańsze oferty, znacząco poniżej 50 zł za kilogram). Przeliczając to na 288 gram babki płesznik w „Błonniku Primvitalnym” wychodzi, że powinien kosztować ok. 15 zł. Fakt, dochodzą jeszcze łupiny z babki jajowatej, ale one żadną miarą nie stanowią uzupełnienia wartości „Błonnika Primvitalnego” do 127 złotych! Zamiast łupin z babki jajowatej polecam płatki jęczmienne, pszenne albo żytnie, zawierające ok 10 g błonnika w 100 gramach płatków. A dla miłośników dużych stężeń odpowiednie będą otręby pszenne, w których proporcje układają się na poziomie około 40 g błonnika w 100 gramach otrębów. 

Nie sposób nie zauważyć, że cena „Błonnika Primvitalnego” to jakiś kosmos. Dosłownie. Jak więc to możliwe, że takie produkty znajdują nabywców?

Robert Cialdini zamiast racjonalności w sprayu


Na blogu zebrało się całkiem sporo opisów produktów, których strony reklamowe są, delikatnie rzecz ujmując, oderwane od rzeczywistości. Teksty marketingowe wręcz kipią od deklarowanych, magicznych właściwości poszczególnych składników, hipotetycznych badań, fotografii stockowych udających prawdziwych klientów. Drugim wspólnym mianownikiem pozostaje wysoka cena każdego preparatu. Jak więc to możliwe, że pomimo tego produkty znajdują swoich nabywców?


Sprzedawcy stosują całkiem skuteczne chwyty. Niemalże każdy element na stronie przekonuje do zakupu i wzbudza zaufanie do sprzedawcy. Na przykład (ze strony czystejelito.pl, która stała się inspiracją dla tego artykułu) „Paczkę wyśle Ci Aneta najpóźniej jutro”. Nad napisem zdjęcie Anety, pakującej w koperty „Błonnik Primvitalny”. Świetny sposób na pokazanie, że firma istnieje, działa i sprzedaż prowadzą prawdziwi ludzie, jak Ty czy ja. Do tego dochodzą opinie zadowolonych klientów, kilka faktów naukowych znanych praktycznie każdemu (dlaczego to ważne, odsyłam do książek Roberta Cialdiniego, dostępnych praktycznie w każdej księgarni internetowej) a na koniec reguła niedostępności (i jeszcze raz Cialdini). Na to wszystko nakłada się powszechny (niestety!) brak umiejętności poszukiwania informacji w Internecie i porównywania zawartości składników aktywnych w produktach oraz ich cen. 

Powyższe to świetny przykład tezy, iż wiedza ma realną, wymierną wartość. Wystarczy zwykłe sprawdzenia każdego aktywnego składnika wybranego preparatu w Wikipedii (optymalnie w jej anglojęzycznej wersji), porównanie cen w aptekach internetowych i dokonanie racjonalnego wyboru, aby zaoszczędzić często całkiem spore pieniądze.

Niestety, jak na razie nie ma w sprzedaży racjonalności w sprayu. Zamiast tego polecam książki Roberta Cialdiniego, które stanowią dobry punkt wyjścia do racjonalnej oceny tekstów reklamowych.

10 komentarzy:

  1. Bardzo dobry artykuł , trzeba publikować go wszędzie i ukrócić cwaniactwo . Tych ,, okazji z ostatniej chwili " pojawia się w internecie bardzo dużo i już sam fakt że promocja kończy się za pół godziny powinien dawać ludziom do myślenia że to zwykły kant . Babka Płasznika w aptece Bonifratrów np . kosztowała 10 zł za opakowanie półkilowe - to cała duża torba , Można się zatą cenę oczyszczać parę miesięcy . Oferowana w szybkiej promocji Piperyna Forte - promocja za 180 zł w aptece kosztuje 56 zł .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) I tak, mało tego, że dokładny skład suplementów pozostaje niewiadomą, to ich ceny są z kosmosu. Swoją drogą zawsze mnie ciekawiło, jak wiele osób udaje im się skusić na owe niedorzeczne "promocje".
      Dzięki za komentarz!

      Usuń
    2. Jak to się dzieje, że wszystkie specyfiki, które Pan demaskuje, kosztują akurat 137 zł?jakieś badania psychologiczne musieli prowadzić.
      ANonimowemu z 5 maja odpowiadam: to za dodanie prefiksu "pro-",a 82 zł - za dodanie wyrazu "witalny" ;-P

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję juznprawie bym się na to nabrał

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za info.Uwierzyłam ze to może tyle kosztowac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny artykuł, wystarczy trochę pogrzebać w necie i już wiadomo ze to dużo za dużo za suplement. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. Błonnik 1 kg. https://www.jedzpij.pl/blonnik_witalny_1kg_targroch Czy 92,00 zł. to cena za dodanie wyrazu "pro"?

    OdpowiedzUsuń
  6. Moi Drodzy,
    oszustów i cwaniaków oczywiście jest pełno, ta cena to po prostu rozbój.
    Robię zakupy w sklepie internetowym AGNEX ( nie reklamuję go ,jestem zwykłym klientem, zwyczajnie znalazłam go w necie ) 1 kg błonnika witalnego kosztuje tam 18 PLN !!! No jeszcze przesyłka 10 PLN, ale kupuję kilka rzeczy i ta przesyłka to drobiazg . Pozdrawiam i życzę zdrowia wszystkim !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Michał,dziękuję :) Przeczytałam tę reklamę cudownego błonnika i zastanawiałam się z czego też może się ów błonnik składać.Pomyślałam o babce płesznik.
    To wszystko prawda co piszesz. Jednak są sytuacje,gdy i najcudowniejsze błonniki nie pomogą,a wręcz szkodzą.Przy złej pracy jelit,tzw.ZJN, przy uchyłkach jelitowych niestety resztki pokarmów/a raczej odpadów/,zalegają. Mam z tym problem.Mój gastrolog problemu nie widzi,przepisuje kolejne Zirydy,duspataliny ,itp..,ale to na NFZ..Nie wiem już co próbować,widzę że pozostałe organy coraz gorzej pracują,że są objawy przewlekłego zatrucia,może nawet uszkodzeń.Trzeba chyba szukać gabinetu prywatnego,ale barierą są finanse.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ceną naszego Błonnika stoi jego wysoka jakość i czystość. Mapa Zdrowia dba, by każda partia nasion zbadana była pod kątem czystości mikrobiologicznej. Osiągamy czystość produktu na poziomie około 99,99%, gdzie normy wymagają jedynie 98%. Oczyszczamy także nasiona ekologiczną metodą fumigacji co ma na celu usunięcie z nich ewentualnych owadów i szkodników bytujących na zbożach i ziarnach. Nasz Błonnik Primvitalny charakteryzuje się wysoką zawartością błonnika w 100g produktu, wynosi ona 73g. Indeks pęcznienia składników naszego produktu wynosi: babka płesznik 13-15, łuska babki jajowatej 70-110. Czym większy indeks tym skuteczniej nasiona oczyszczają jelita i wspomagają ich pracę.
      Bardzo ważne jest by dokonywać świadomego wyboru produktu, najwyższej jakości, który przyniesie oczekiwane efekty. To ważne, bo na rynku pojawiają się suplementy o wątpliwej skuteczności. Zazwyczaj są to nasiona z defektami, nieoczyszczone, z niskim indeksem pęcznienia. Uwaga! Spożywając takie suplementy narażamy się na skutki uboczne (w nieprzebadanych tanich nasionach mogą znajdować się m.in. larwy owadów).
      Dodatkowo każdy nasz klient może liczyć na bezpłatne wsparcie dietetyka, który na stałe z nami współpracuje. Do ceny naszego produktu dochodzi też obszerna wiedza i porady na temat zdrowia z najnowszych doniesień naukowych i badań, które przekazujemy klientom. Źródła te nie są dostępne dla każdego, gdyż są to drogie publikacje. Tego wszystkiego klient nie dostanie kupując babkę w sklepie zielarskim czy też z innego źródła. Pozdrawiamy.

      Usuń