Translate

środa, 27 kwietnia 2016

Zielony jęczmień plus spirulina hawajska vel Organic Barley

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/04/zielony-jeczmien-plus-spirulina.html
William Fulton Soare, za Wikipedia

Czyż nazwa „jęczmień” nie brzmi lepiej po angielsku? Z jakiegoś powodu język Szekspira lepiej się sprzedaje niż język Wyspiańskiego albo Reymonta, więc ustawa o języku polskim musi ustąpić potędze mamony. Cóż, Mikołaj Rej nie byłby dumny. Ale czy Organic Barley działa lepiej niż organiczny jęczmień? Oczywiście nie. Działa dokładnie tak samo. Czyli cudownie, jeśli wierzyć opiniom zachwyconych klientów, modelujących tabletkami swoje żony ku radości żony i własnej.


Jęczmień organiczny, spirulina hawajska


Według klientów zamieszczających wdzięczne komentarze pod stroną reklamową, zielony jęczmień, pod nazwą handlową „Organic Barley”, działa doskonale. Jak dowodzą hipotetyczne badania (których jak zwykle w podobnych przypadkach sprzedawca suplementu diety nie podał) młody jęczmień jest tak zdrowy, że zadziwiającym jest fakt, że jęczmień w ogóle dorasta do żniw. Jeśli ludzie dowiedzą się jak cudownym jest specyfikiem, ruszą z miast na pola uprawne o ogołocą jęczmienne pola do gołej ziemi. Okropna wizja, zwłaszcza dla jęczmienia. 


Ale może młody jęczmień przeżyje na polach uprawnych najazd miłośników odchudzania, gdyż „Organic Barley” zawiera również spirulinę, która z kolei uprawą jęczmienia nie ma nic wspólnego. Spirulina to kolejny magiczny składnik, będący panaceum na wszelkie dolegliwości. I faktycznie. Zawarte w niej witaminy, minerały i białka są przydatne organizmowi. Warto jednak pamiętać, że spirulina, zielony jęczmień i inne podobne substancje to jedynie suplementy diety. Same z siebie nie przedstawiają specjalnie dużej wartości w walce z nadwagą, a jedynie delikatnie wspomagają organizm w przypadku ograniczonego spożycia pokarmów.


Niestety (a może „stety”) ogólna zasada odchudzania jest banalnie prosta. Bez odpowiedniej porcji ruchu i bez aktywności fizycznej nie spalimy zbyt wiele tłuszczu. Nawet, jeśli postawimy na głodówkę, to i tak lepsze efekty zanotuje osoba, która postawi na normalne, racjonalne odżywianie i dużo ruchu, niż osoba wylegująca się na kanapie przed telewizorem i szprycująca się wspaniałymi suplementami. 

Natomiast sama spirulina (do spółki z młodym jęczmieniem) nie powinny szkodzić. Oczywiście konieczne jest zachowanie umiaru i nieprzekraczanie zalecanego dziennego spożycia witamin (np. regularnie przyjmowana witamina A w dawkach ponad 3 mg na dobę (zależnie od masy ciała) zaczyna być toksyczna dla organizmu). Oczywiście należy zsumować składniki całej diety. Dlatego środki takie jak „Organic Barley” to suplementy diety i jako takie należy je traktować. 

Suplement diety, który wymodeluje Ci żonę


Innymi słowy – suplement diety to nie środek na odchudzanie, a jedynie uzupełnienie tych składników w diecie, których w niej zwyczajnie brakuje. Z różnych przyczyn. Co oznacza, że nadmierna suplementacja ma również swoją ciemną stronę. Przy zbilansowanej diecie i stosowaniu suplementów diety (bez względu na rodzaj) można wprowadzić do organizmu zbyt wiele określonych substancji, które w takim przypadku zaczynają zatruwać organizm a zamiast pomagać - szkodzą. A największym problemem jest postawienie odpowiedniej diagnozy medycznej, wyjaśniającej pogarszający się stan zdrowia miłośnika suplementów.


A dlaczego ten post wymienia akurat „Organic Barley”? Generalnie to suplement diety oparty na młodym jęczmieniu i spirulinie, więc bynajmniej ani oryginalny, ani nowatorski, ani wyjątkowy. Wyjątkowe są za to komentarze autorstwa zadowolonych klientów.

http://szlachtakupujetaniej.pl/kody-rabatowe/

Oczywiście domyślam się, że komentarze popełnił dział marketingu sprzedawcy, ale niektóre są zachwycające: „Nie trzeba być na diecie, by odżywiać się zdrowo”, „Ja uwielbiam ten zielony kolor w koktajlach”, „Wreszcie kompletny produkt. Nie muszę kupować aż dwóch (…)”. I mój ulubiony: „Kupiłem żonie… wreszcie mam spokój… i wymodelowaną żonę – kilka kilo mniej” (cytaty za eodchudzanie24.pl).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz