Translate

sobota, 9 kwietnia 2016

Suplement diety 5XXL Elite, automatyczny przyrost mięśni


http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/04/suplement-diety-5xxl-elite-automatyczny.html
Eugen Sandow, ojciec nowoczenego bodybuildingu, Wikipedia

Suplement diety 5XXL Elite, czyli „kulturyści przerażeni szybkością działania nowej kapsułki na przyrost mięśni”. Niewątpliwie. Muszą być przerażeni! Przerażające są teksty serwowane przez działy marketingu sprzedających anty-zdroworozsądkowe obietnice. Takie, jak angielski w dwa tygodnie albo błyskawiczne spalanie tkanki tłuszczowej podczas wygodnego polegiwania na mięciutkiej kanapie z pilotem w ręku. Błyskawiczny przyrost mięśni w pełni wpisuje się w podobne idiotyzmy. Ale do rzeczy.


W skrócie:


  • Wojciech Mirowski, czyli Andreas Cahling
  • 5XXL Elite, L-arginina, beta-alanina, guarana, kofeina bezwodna oraz kreatyna
  • 5XXL Elita, cena, opinia

5XXL Elite: Wojciech Mirowski, czyli Andreas Cahling


Tajemniczą, i skrywaną przed światem, metodę odkrył nie kto inny, ale sam Filip Tarzański. Nie mam pojęcia, kim jest Filip Tarzański, ale na zdjęciach do złudzenia przypomina pewnego młodego, kaukaskiego boksera z Shutterstocka. Przypadki oczywiście się zdarzają, chociaż jeśli chodzi o strony sprzedające magiczne pigułki na wszystko, zdarzają się podejrzanie często.


Ale sam Filip Tarzański vel Kaukaski nie jest najbardziej zaskakującym elementem strony. Standardem jest, iż na wszystkich podobnych reklamówkach występują szczęśliwi użytkownicy danego produktu, którzy bezkrytycznie zachwalają jego zalety i skuteczność. Nie inaczej jest w przypadku suplementu diety 5XXL Elite. Najciekawszym elementem strony jest zamieszczone zdjęcie starszego kulturysty z bujną brodą, podpisanego jako „Wojciech Mirowski, 60 letni kulturysta”. Nie wiem, czym kierował się dział marketingu w swoich chorych wizjach kreowania rzeczywistości, ale na dołączonym zdjęciu znalazł się Andreas Cahling, którego postać w kulturystyce jest szeroko znana. 


Co do samego odkrycia, czyi 5XXL Elite: „to nieznana do tej pory zupełnie naturalna i w 100% bezpieczna dla zdrowia mieszanka kilku substancji” (za globalnews365.eu). Nieznane substancje to L-arginina, beta-alanina, guarana, kofeina bezwodna oraz kreatyna. Po wymieszaniu dostajemy magiczną pigułkę 5XXL Elite, która zbuduje Twoją masę mięśniową bez katowania się treningami i dietami. Czyli szybko, łatwo i przyjemnie. 

Co prawda nie wiem, jak miałoby to być możliwe, ale niezłomny w swej ignorancji dział marketingu suplementu diety 5XXL Elite twierdzi, iż „Mężczyźni, którzy wcześniej bez oczekiwanych efektów próbowali zbudować masę mięśniową, już po miesiącu codziennego przyjmowania kapsułek zdobywali...średnio po 10 kg mięśni”. A to nie wszystko: „rekordziści już w ciągu tygodnia zyskiwali nawet 4,5 kg mięśni”. „W pierwszym dniu stosowania, osoby zyskiwały średnio po 1 kg mięśni”. I jak tu nie skorzystać z tak wspaniałej wizji? 

Oczywiście 5XXL Elite została wnikliwie przebadana na Uniwersytecie Stanowym w Bostonie, USA, co pewnie ma uzasadniać fragment, iż tabletki przeszły bardzo rygorystyczne badania.

5XXL Elite. Arginina, kreatyna, β-Alanina


Oczywiście, jak zawsze w podobnych przypadkach „Te przełomowe tabletki zyskują fantastyczne opinie wśród światowych kulturystów. (…) Kolejne pozytywne opinie przypływają z wszystkich zakątków Europy i Świata od osób, którym już udało się zamienić tłuszcz w mięśnie dzięki tabletkom 5XXL Elite”. Nie wiem, czy dołączył swoją opinię o 5XXL Elite Andreas Cahling, ale na pewno jest mu głupio, że tyle lat „pompował żelazo” zamiast łykać tabletki. Może nawet wraz z Arnoldem Schwarzeneggerem i Sylwestrem Stallone założą klub Anonimowych Kulturystów?


Co do samej zawartości tabletki 5XXL Elite. Argininę i kreatynę opisywałem po krótce przy okazji FormExplode (innej cudownej pigułki na przyrost masy mięśniowej). β-Alanina (beta alamina) redukuje zmęczenie mięśni (beta alanina zwiększa poziom karnozyny, która z kolei hamuje spadek pH w mięśniach, związany z powstawaniem kwasu mlekowego) i wpływa korzystnie na zwiększenie wydajności pracy mięśni. Innymi słowy – jak najbardziej przydaje się w czasie treningów. Natomiast, jaki ma sens jej stosowanie w tabletkach, które stosuje się zamiast treningu – nie wiem. 

Kofeina bezwodna generalnie stosowana jest w stanach zmęczenia psychicznego, senności i tym podobnych sytuacji, co faktycznie może wystąpić w czasie leżenia na kanapie i przyglądania się rosnącym mięśniom. Kofeina bezwodna pomaga uwalniać do krwi wolne kwasy tłuszczowe, dzięki czemu stają się źródłem energii dla mięśni. Co do guarany – to po prostu inne źródło kofeiny, która występuje w kawie, ale również w herbacie (teina) i w guaranie (guaranina). 

Czy ten zestaw składników zawarty w tabletce 5XXL Elite ma sens? Ma, ale w żaden sposób nie przełoży się na wzrost mięśni bez ćwiczenia na siłowni. A czy warto wydać na 5XXL Elite… No właśnie, jaka jest cena 5XXL Elite?

5XXL Elita, cena, opinia


Opakowanie 30 kapsułek 5XXL Elite kosztuje 157 złotych, co ma wystarczyć na miesiąc i w efekcie stosowania spowodować wzrost masy mięśniowej o 7-10 kg. Niewielka cena za posiadanie rozbudowanych mięśni a la Andreas Cahling, bez katowania się na siłowni (cytując Filipa Tarzańskiego: „Nie musisz harować na siłowni ani trzymać drakońskiej diety”). 

Niestety brak jest jasnych informacji, co i w jakich ilościach mieści się w tabletce 5XXL Elite, więc tak naprawdę nie wiemy, co kupujemy. Ale może skład to tajemnica na wzór Coca-Coli albo wielu medykamentów: „Bardzo ciężko uzyskać najwyższej jakości formułę 5XXL Elite, dlatego cena produkcji jest wysoka, przez co sam suplement nie może być tani”.


I fakt, jest drogo. Bez żadnego problemu kupicie poszczególne suplementy diety w internetowej aptece (a pewnie i w stacjonarnej) w oddzielnych tabletkach. Znacznie taniej, w większych ilościach i, co ważne, w jasno określonym składzie. 

Końcowa opinia o 5XXL Elite? Mięśnie same się nie zrobią. Suplementy diety zawarte w tabletce warto polecić, ale jak zawsze muszą być dostosowane i do diety i do intensywności ćwiczeń. Chyba, że wierzycie w radosną twórczość działu marketingu i „odkrycie” Filipa Tarzańskiego. Ponoć wiara przenosi góry, a do przenoszenia gór mięśnie się przydają, więc może coś w tym jest? ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz