Translate

czwartek, 22 września 2016

Włosy wypadają? Dr Hair i włosy odrastają!

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/wosy-wypadaja-dr-hair-i-wosy-odrastaja.html
za PixaBay (CC0)
Jak krzyczy reklama „Dr Hair” w pierwszym akapicie: „Znów możesz mieć gęste i zdrowe włosy!” [1]. Przeszczep, zapytasz? Otóż - nie! Wystarczy, że zakupisz magiczny płyn, który zwie się „Dr. Hair” (jak głosi etykietka), lub „Dr Hair” (jak głosi strona reklamowa) i który został opisany hasłem „krople do włosów”. Czym dokładnie są owe krople do włosów „Dr Hair”?

Dr Hair i lista 26 składników 


I to jest pewna zagadka. Zagadka nie dlatego, że skład „Dr Hair” jest skrzętnie skrywana tajemnicą. Co to, to nie. Zagadka dotyczy tego, w jaki sposób opisywane krople do włosów miałyby działać i sprawiać, że, cytując stronę produktową, „działanie nieaktywnych cebulek może się uruchomić, rosną nowe włosy” [1]. Zasada działania pozostaje tajemnicą, pomimo (a może z powodu) tego, że w składzie „Dr Hair” znajdziemy prawdziwe bogactwo składników w wielu różnych łąk, pól i trawników! Zawartość kropli „Dr Hair” pozostaje do tego stopnia złożona, że produkt jest doskonałym sposobem na obalenie zasadności stwierdzenia, iż „od przybytku głowa nie boli”. Jesteście zatem ciekawi, co znajduje się w składzie „Dr Hair”?




Otwieramy stosowną podstronę i czytamy. Czytamy długo, niczym Zagłoba recytujący tytuły Radziwiłłów w listach znalezionych przy Kmicicu. Jeśli interesuje Was skład kropel do włosów „Dr Hair”, a nie chce Wam się odwiedzać ich wspaniałej strony, to służę uprzejmie. W skład „Dr Hair” wchodzą: rzepik pospolity, korzeń łopianu, mięta pieprzowa, krwawnik, trawa cytrynowa, korzeń pokrzywy, liść pokrzywy, owoce dzikiej róży, liść orzecha włoskiego, korzeń lukrecji, koper włoski, przetacznik leśny, nasiona gorczycy białej, żywokost lekarski, mniszek lekarski, tymianek, rumianek, kofeina, nagietek lekarski, skrzyp polny, liść brzozy, ziele dziurawca, rozmaryn lekarski, nostrzyk, kora dębowa, babka. 

Jeśli nie macie czasu na studiowanie składu, możecie przeskoczyć do kolejnego akapitu. Właściwie… powinienem napisać o tym wcześniej. Wyszło jak w „Królu Arturze i Świętym Graalu” według Monty Pythona, w scenie ze zdobywaniem zamku przy pomocy królika trojańskiego. Niemniej równie dobrze do kolejnego akapitu możecie przeskoczyć z tego miejsca!

Następny akapit, czyli 26 składników. Co prawda autor strony twierdzi, iż „Dr Hair” to „skoncentrowany wyciąg z 25 roślin leczniczych”, ale po zasięgnięciu opinii biegłego w edukacji wczesnoszkolnej 6-latka, będę bronił tezy, iż składników jest 26. A nawet 27, gdyż dochodzi jeszcze alkohol. Mniejsza o liczby. Ważne, że skład kropel do włosów „Dr Hair” jest w 100% naturalny, co ponoć jest równoznaczne z tym, iż jest bezpieczny i skuteczny. A czym może skończyć się jego regularne używanie? Pewnie nie zdziwi Was to, że „Dr Hair”:


„Intensywnie odżywia i regeneruje cebulki włosów, stymuluje wzrost włosów i poprawia ukrwienie skóry głowy. Stosując regularnie stanowczo zmniejsza lub eliminuje nadmierne wypadanie włosów i łupież, zapewnia ochronę przed przerzedzeniem się włosów. Wspomaga odzyskanie piękna, zdrowia i objętości włosów” [1]

Że nie wspomnę o tym, iż jest „szybki i łatwy w użyciu”. A do tego zostało „już tylko 16 produktów w promocyjnej cenie!”. Nic straconego, przed chwilą było 13, a kwadrans temu 7. Wygląda na to, że produkują je szybciej, niż sprzedają. A nie! Teraz jest już tylko 8! Podejrzewam, że za całością stoi generator liczb pseudolosowych.

Tomasz Hytry, czyli Dr Hair jak transplantologia


Co sprawia, że włosy rosną jak szalone? Oto zagadka dnia! Nikt nie wie, a nikomu nie będzie chciało się sprawdzać każdego z 26 składników w poszukiwaniu wyników badań i opinii o wiarygodności tychże badań. Taki research zajmuje sporo czasu, którego mało kto ma w nadmiarze. Ja również. Jednakże, wiele z wymienionych składników faktycznie jest stosowanych dla polepszenia kondycji włosów i na wielu blogach (nie tylko polskich) poświęconych „hand-made’owym” czy organicznym produktom higienicznym znajdziemy pozytywne opinie na temat wykorzystania pokrzywy, imbiru (którego, o dziwo, w składzie „Dr Hair” nie ma), mniszka lekarskiego czy trawy cytrynowej. „Hand-made’owcy” i fani życia w zgodzie z naturą twierdzą, że wiele roślin pozytywnie wpływa na stan włosów. Można więc śmiało próbować! Aczkolwiek odradzam zaczynać organiczna przygodę Twoich włosów od „Dr Hair”.



Niemniej nie spotkałem się na żadnym blogu, by ktokolwiek zaobserwował, że oto nagle włosy nie tylko przestały wypadać (nadmierne wypadanie włosów ma zwykle znacznie głębiej leżące przyczyny niż pozbawienie ich możliwości moczenia się w trawie cytrynowej wymieszanej z mniszkiem i 24 innymi ziółkami), ale dodatkowo by włosy zaczęły rosnąć tam, gdzie od lat nie rosły! A przecież z „Dr Hair” coś takiego jest możliwe. Przykładem niech będzie Tomasz Hytry z Wrocławia:


„Znajomy fryzjer polecił Dr Hair, zapewniając, że pomoże mi z problemem wypadania włosów. Zauważyłem zmianę już w pierwszym tygodniu, a po 6 tygodniach regularnego stosowania całkowicie powstrzymał wypadanie moich włosów, a także wyeliminował łupież. Dr Hair naprawdę jest skuteczny i bardzo gorąco polecam każdemu” [1].

Trzeba przyznać, że Tomasz Hytry nie jest wybitnym prozaikiem i niezbyt precyzyjnie opisał to, co go spotkało po użyciu kropel do włosów „Dr Hair”. A to, co go spotkało, pokazuje zdjęcie „przed-po”, którym Tomasz Hytry był łaskaw podzielić się z nami, potencjalnymi użytkownikami kropel „Dr Hair”. Stosowny screen prezentuje się następująco:



Intrygujące? Bardzo! Podejrzane? Jeszcze bardziej! W jaki sposób 26 ziółek wymieszanych z alkoholem miałoby dawać takie efekty? Gdyby faktycznie generowało takie rezultaty, fryzjerzy nie wyrabialiby się ze strzyżeniem i mielibyśmy światowy problem włosów, podobny do problemu rodem z „Wyspy Clarksonów” (co można obejrzeć na YouTube’ie). Niemniej, nie mamy światowego problemu z włosami. Można to wytłumaczyć tym, że sfotografowane włosy Tomasza Hytry nie są beneficjentem kropelek do włosów „Dr Hair”, ale zawdzięczają swoje zmartwychwstanie transplantacji. A przynajmniej tak twierdzi kilkanaście portali związanych z transplantacją włosów, które do znudzenia posiłkują się powyższym, jednym i tym samym zdjęciem typu „before-after”. Co samo w sobie jest równie dziwne, co użycie tej bardzo popularnej fotki na stronie „Dr Hair”.

Dr Hair, cena, dzieci i spisek medycznego lobby


Czy na zdjęciu widzimy włosy po przeszczepie czy po użyciu „Dr Hair”? Generalnie tylko strona „Dr Hair” wskazuje powyższą fotografię jako efekt zastosowania innej techniki zagęszczania włosów niż transplantacja. Rozwiązania są dwa – albo, niczym w „Kingsajzie” Machulskiego, producent kropel do włosów „Dr Hair” złamał monopol a cała transplantologia włosów to spisek medycznego lobby, albo „Dr Hair” to zwykła mieszanka marketingowa, która tyle ma wspólnego z poprawą stanu włosów, co wilk z wilkiem z Wall Street albo sokół z Sokołem Millenium. 

Na koniec rzut oka na FAQ, czyli często zadawane pytania. Dowiadujemy się z nich, że jedna butelka kropel do włosów starcza na miesiąc, a aby zobaczyć efekty należy codziennie, przez 2-8 tygodni, wmasowywać w skórę głowy 30 kropel preparatu. Czyli kupowanie jednej „flaszki” nie ma żadnego sensu. Co ciekawe, „Dr Hair” może być stosowany przez dzieci, gdyż, cytując, „rośliny lecznicze nie zawierają żadnych szkodliwych składników, produkt może być używany w każdym wieku”. Generalnie nie spotkałem się z badaniami pokazującymi, iż wypadanie włosów u dzieci to problem na szerszą skalę, ale jeśli Twojemu dziecku wypadają włosy albo są w złym stanie, koniecznie zgłoś się do dermatologa. Do prawdziwego „dr”, a nie do „Dr Hair”!

Ile kosztuje „Dr Hair”? Jedna buteleczka „Dr Hair” kosztuje 40 złotych + 14 złotych dostawa. Jeśli zamówisz dwa opakowania (czyli minimum, jeśli wciąż wierzysz w efekty), zapłacisz 80 złotych, a gratis dostaniesz i transport i dodatkowe opakowanie. Jeśli kupisz od razu trzy opakowania, wyjdzie jeszcze taniej. Tylko czy ta kuracja zadziała, a Twoje włosy zaczną odrastać?

Dr Hair, Primercantis i Monde Selection Gold


Oczywiście nic nie zacznie odrastać. Pomimo tego, iż na swojej stronie [1] „Dr Hair” chwali się:
„W 2012 roku Dr Hair wygrał nagrodę Monde Selection Gold, co jest odpowiednikiem najwyższego międzynarodowego uznania produktu”. 


Biorąc pod uwagę renomę Monde Selection, „Dr Hair” musi działać i musi być bezwzględny dla niedziałających cebulek włosów niczym iskra dla prochu. Patrząc z drugiej strony, wychodząc od szacunku, jakim cieszy się Monde Selection i zestawiając z ich renomą wydumane faktoidy na stronie „Dr Hair”, ide o zakład, że w biurach Monde Selection nikt o „Dr Hair” nie słyszał. 

Na koniec ciekawostka. Jak twierdzi strona reklamowa, krople do włosów „Dr Hair” oferuje (nie mylić z produkuje) firma Primercantis Sp.z o.o., mająca siedzibę pod adresem ul. Łucka 4/6/8 00-845 Warszawa, NIP: 7831658731. Numer NIP jest niepoprawny, a spółka Primercantis nie jest znana wyszukiwarkom wpisów KRS. A co ciekawe, Google twierdzi, ze pod adresem „Łucka 4/6/8” w Warszawie mieści się tylko wyimaginowany Primercantis. Domyślacie się, dlaczego?

Całość pozawala domniemywać, że istnienie firmy Primercantis Sp.z o.o. jest co najmniej wątpliwe. Dokładnie tak samo, jak równie wątpliwa pozostaje skuteczność kropli do włosów „Dr Hair”. 

Na podstawie:
[1] hairmedicate.eu

1 komentarz:

  1. Takimi innymi oszustami sa ofereci tzw. FulFix-a. Ci oszusci sa jeszcze bardziej wyrafinowani, a zdjecia "po" na ich stronach sa nieudolnie manipulowae
    elektronicznie, tak samo jak te Dra Hair-a. Dziwie sie tylko, ze ta szajka ciagle
    jeszcze grasuje w sieci, a nie siedzi za kratkami.

    Dalem sie nabrac na ten szrot przed dwoma laty. Skutecznosc tego "cudu natury"
    majacego ratowac wlosy nie jest wieksza niz wody brzozowej do wlosow za 5 pln ...

    Wasz Gal Anonim

    OdpowiedzUsuń