Translate

poniedziałek, 19 września 2016

Enlarge, opinia o magicznym powiększaniu penisa

http://samosiezrobi.blogspot.com/2016/09/enlarge-opinia-o-magicznym-powiekszaniu.html
za PixaBay (CC0)
Parafrazując Ciotkę Lusię z Rembertowa: trzeci raz to czytam i wciąż nie wiem - to z czego składa się „Enlarge”? „Enlarge” to klasyczny suplement diety dla mężczyzn, który rozwiąże problemy z męskością. I z długością, i z obwodem, i z libido. Oczywiście, jak zawsze w przypadku bełkotu reklamowego, „Enlarge” stanowi przełomowy pomysł. W tym przypadku przełomowy pomysł szwajcarskiego urologa, dr med. Raphaela Auhmanna. W reklamie Pannę_mariannę zastąpił Piotr, który znacząco rozbudował sztandarową kwestię pann_marianny do poważnej literatury: „I co, próbował ktoś? Zastanawiam się nad kupnem” [1]. Uczynił to 19 minut temu i zegar się zatrzymał. Co jest koronnym dowodem na to, że umieszczenie serwera w pobliżu horyzontu zdarzeń czarnej dziury faktycznie powoduje spowolnienie czasu. Co podkreślam, gdyby czytywał nas Stephen Hawking. Ale to wątek poboczny, który już kończę. Niemniej…

Enlarge, penis dłuższy, grubszy… A może nie?


Niemniej kapsułki „Enlarge” są zadziwiające. Wedle specjalisty od słowa pisanego, który z zapałem i rozmachem wychwala ten suplement diety, „Enlarge” działa jak marzenie. Penis może stać się dłuższy nawet o 8 cm, obwód penisa powiększy się nawet o 3 cm, a Twoja partnerka nigdy się nie zawiedzie. Te i podobne obietnice znajdziemy na stronie suplementu diety „Enlarge”, która nie żałuje nam kolorowych wizji naszej przyszłej, erotycznej i społecznej (a jakże!) przyszłości. Przy okazji reklama suplementu oszczędza nam tylko jednego – składu owego wspaniałego produktu o nazwie „Enlarge”. Dlaczego?




Na stronie „męskie sprawy” do roli naukowca – odkrywcy nowej metody awansował szwajcarski urolog, dr med Raphael Auhmann. Nie wiem, czy ktokolwiek o nim słyszał, ale wiem, że nie słyszał o nim Google, który zapytany o szwajcarskiego urologa-odkrywcę wypluł wielki znak zapytania. (że tak pojadę prof. Milczarkiem). Na zdjęciu prezentującym prof. Auhmanna widzimy ukraińskiego profesora Emila Fistala (Эмиль Фисталь). Dlaczego? To już pytanie do twórcy strony reklamującej „Enlarge”, który ubrał tekst w layout na wzór portalu informacyjnego. Być może przyczyną były zbyt drogie zdjęcia ze stocka, a być może dlatego, że traktowanie Klientów jak kretynów stało się normą?

Co ważne i ciekawe, hipotetyczny dr Auhmann informuje potencjalnych miłośników „Enlarge”, że na efekty będą musieli poczekać. To zapewne na wypadek, gdyby komuś przyszło do głowy występować o zwrot pieniędzy za niespełnione obietnice:


„Z urologicznego punktu widzenia przedłużenie członka jest w 100% wykonalne, choć czasochłonne. Dlatego mężczyzna, który wybiera domowe powiększenie penisa musi uzbroić się w cierpliwość. Spektakularnych rezultatów nie da się osiągnąć w krótkim czasie” [1].

Uff! Kamień z serca. Wszyscy zostali ostrzeżeni. Co prawda nie do końca wiemy, co oznacza „czasochłonne”, ale to wyjaśnia strona, na której „Enlarge” możemy zakupić: „Efekty działania Enlarge zauważysz już w pierwszych dniach kuracji, a maksymalne rozmiary osiągniesz już po trzech miesiącach” [2]. Jak widać, wyimaginowany dr Auhmann troszkę przesadził z ta czasochłonnością…

Enlarge, skład, badania i Złote Usta 


Dr med. Raphael Auhmann naświetlił skład suplementu diety „Enlarge”: „Substancje aktywne zawarte w Enlarge sprawiają, że naczynia krwionośne w penisie zostają rozszerzone ułatwiając przepływ krwi. W efekcie daje to silniejszą i dłuższą erekcję” [1]. Brzmi znajomo? Owszem. Wszystkie magiczne suplementy diety wykorzystują tę prostą i oczywistą zasadę działania męskiego organizmu. A skoro „Enlarge” bazuje na dobrze znanym mechanizmie, to czy każdy może spodziewać się spektakularnych rezultatów? Autor strony reklamowej, ustami dr Auhmanna, nieco studzi te nadzieje:


„Ilość dodatkowych centymetrów zależy od początkowej wielkości penisa. Na takiej tezie opiera się działanie Enlarge. Produkt daje różne efekty finalne, ale są one pewne i stałe. Mimo, że rezultaty tych badań są zróżnicowane, to u wszystkich badanych odnotowano wydłużenie i pogrubienie członka proporcjonalne do jego długości wyjściowej” [1].


Niemniej sukces gwarantowany, pewny i stały! Zwłaszcza, że „Enlarge” opiera się na oryginalnej „tezie”, oraz że dr Auhmann przeprowadził „badania”. Szkoda, że zapomniał opublikować ich wyniki i ominęła go Nagroda Nobla. Ach, ci szaleni naukowcy…

Na koniec tej części artykułu ciekawa uwaga, którą podzielił się z nami twórca strony reklamowej. Autor wzniósł się na wyżyny perswazji i programowania neurolingwistycznego, po czym zaserwował nam to:


„Nie ma magicznych środków, które błyskawicznie powiększą męskie przyrodzenie. Dlatego coraz więcej osób skłania się ku Enlarge” [1].

Osobiście widzę w tym zdaniu szansę na Pulitzera. A przynajmniej na Złote Usta!

Enlarge, Anna Winiarska i Laur Konsumenta


Anna Winiarska, specjalista – androlog, a do tego kobieta, zaznacza, iż jej pacjenci „testowali też różne maści o bardzo podejrzanym składzie” [2]. Całe szczęście, że „Enlarge” nie ma podejrzanego składu. Skład ma po prostu nieznany. Co przypomniało mi „Bajkę dla potłuczonych” Kabaretu Potem o Jasiu i Małgosi, którzy błąkali się po lesie: „- Jasiu, jesteśmy zgubieni. - No nie histeryzuj, jesteśmy zabłądzeni, tylko zabłądzeni…”.  Skład „Enlarge” nie jest podejrzany. Jest nieznany, tylko nieznany.
Tak czy inaczej, Anna Winiarska zachwala „Enlarge”, gdyż penisy jej pacjentów urosły nawet o 8 cm. Gdyby Anna Winiarska nie była dosłowna pomyślałbym, że jej pacjenci masowo zasilają scenę polityczną w naszym pięknym kraju… Ale Anna Winiarska jest dosłowna:


„Enlarge to produkt w pełni naturalny, bezpieczny i bardzo skuteczny. Dzięki niemu moi pacjenci raz na zawsze zapomną o wstydzie w sypialni, bo ich członki urosną nawet o 8 cm w przeciągu kilku miesięcy! Dodatkową korzyścią stosowania tego preparatu jest podniesione libido i dłuższa, silniejsza erekcja” [2].

Fakt, ani słowa o polityce. A szkoda, bo dzięki temu w partyjnych młodzieżówkach „Enlarge” schodziłby jak świeże bułeczki. 

Co ciekawe, sprzedawca tabletek „Enlarge” zamieszcza następujący komentarz: „Nasz produkt posiada wszystkie niezbędne certyfikaty i pozwolenia, a dodatkowo odznaczony został Laurem Konsumenta 2015” [2], co na ich stronie wygląda tak (źródło screenu [2]):


 Z ciekawości zajrzałem na stronę Lauru Konsumenta, która przywitała mnie oświadczeniem w sprawie praktyk nieuczciwej konkurencji. Po zaprezentowaniu oficjalnych godeł symbolizujących Laur Konsumenta, czytamy:


„Wszystkie inne pojawiające się na rynku godła i znaki towarowe projektów konsumenckich nie są w żaden sposób związane z projektem Laur Konsumenta/Klienta. Wiązanie ich z konkursem jest świadomym wprowadzaniem w błąd zarówno producentów i usługodawców, jak i konsumentów. Działania te zgodnie z Ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r. (Dz.U. z 1993r. Nr 47 poz. 211) są niezgodne z prawem. Zapewniamy, iż organizator Konkursu Laur Konsumenta podjął działania mające na celu likwidowanie praktyk nieuczciwej konkurencji oraz wprowadzają w błąd konsumentów” [za laur-konsumenta.pl]

Niczym Kubuś Puchatek szukałem stosownego godła Lauru Konsumenta na stronie „Enlarge”. Niczym Kubuś Puchatek, gdyż im bardziej go szukałem, tym bardziej go nie było. Patrząc przez pryzmat strony reklamowej i samego produktu, bardzo bym się zdziwił, gdybym go znalazł. Chyba nawet bardziej niż Kubuś Puchatek.

Enlarge, opinia, cena i szeroki łuk


Niestety, twórca reklamy popsuł mi przyjemność poszukiwania „zadowolonych klientów” na innych stronach i portalach. Zadowolony klient nie ma twarzy! Skandal! Niemniej zacytuję Wam fragment opinii Grzegorza, 45 lat, z Krakowa, który stosował „Enlarge”: „Z zasady nie ufam ani reklamom, ani żadnym cudownym środkom, tym razem jednak poczułem się zaciekawiony. Bardzo dobry skład, świetne opinie, rezultaty potwierdzone badaniami i certyfikatami…” [2].


No właśnie! Jaki jest skład „Enlarge”? Wie to chyba jedynie wyimaginowany dr med. Raphael Auhmann, pochodząca z Fotolii Anna Winiarska i zachwycony Grzegorz, lat 45, z Krakowa. Reszcie pozostaje życie w błogiej niewiedzy. Co prawda dość kosztownej niewiedzy, gdyż „Enlarge” kosztuje 139 zł. za 60 kapsułek, ale czymże jest 139 złotych za prawdziwą magię?

Reasumując powyższe, opinia o „Enlarge” może być tylko jedna – omijać z daleka, szerokim łukiem, a przed korzystaniem z podobnych środków ostrzegać wszystkich potencjalnych Klientów. „Enlarge” nie spełni obietnic ze swojej strony reklamowej. W najlepszym razie nie zaszkodzi.  

Na podstawie:
[1] www.meskiesprawy.net/
[2] www.enlarge.pl/

10 komentarzy:

  1. Super artykuł!!!! Pieniądze nie pójdą w ENLARGE - BŁOTO !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. To ENLARGE TO JAKAŚ ŚCIEMA!!! Wysłałem im komentarz kilkakrotnie i ani razu nie było nigdzie rubryki abym wpisał swoje imię lub login. A niby "Marki, Jacki, Krzyśki" napisali komentarze. Jakaś ściema z nimi.PRZED ZAKUPEM WYŚLIJ KOMENTARZ/ZAPYTANIE I SPRAWDŹ I SPRAWDŹ NAOCZNIE CZY WYSZEDŁ ON Z TWOIM PODPISEM KTÓREGO NIE MA GDZIE UIŚCIĆ. A niby ludzie się wypowiadają.
    Na dodatek admin nie chce przepuścić moich komentarzy że brak na stronie adresu fizycznego firmy jak i emaila do firmy. Rozsądny wybór po przedstawionych faktach należy do Was Panowie. UWAŻAM ŻE ONI TO TYLKO NACIĄ.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację MÓZGOPROCESOR. Po ponad 1,5godziny sprawdzałem i te same komentarze bez zmian czasowych. Cytuję ich:
      Piotrek 19 minut temu
      I co, próbował ktoś? Zastanawiam się nad kupnem

      Michał 4 minuty temu
      Nie wiem, sam kupiłem zobaczymy..

      Marcin 22 minuty temu
      Czytam i ciezkoo uwiezyc

      Mat15 48 minut temu
      Uwierz kolego, sam stosowałem wiele środków ale tylko po tym widać efekty :)

      ADMINISTRATOR 1 godz. temu
      Bardzo cieszy nas opinia kolejnego zadowolonego klienta :) Pozdrawiam

      Wejdziesz po 2 godzinach i te same wpisy. A na dodatek moich pytań nie ma. To jakaś ściema. Pozdro

      Usuń
  3. dziekuję za artykuł. nie dam się naciągnąć. mam nadzieję że inni przeczytają zanim wyślą pieniądze na ten świetny lek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde świetna stronka szkoda ze dopiero teraz znalazłem, bo już kupiłem produkt na powiększanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykli naciągacze i oszusci firma Nutrima S.A.
    Wysłałem pieniądze na produkt i na drugi dzień zrezygnowałem z zakupu, dostałem wiadomość z obsługi że mam zapłacić 20zł za koszty obslugi zamówienia i w regulaminie jest rezygnacja 10 min. Wysłałem 20zł i obiecano mi w rozmowie telefonicznej zwrot wpłaconej sumy, mija 2 tygodnie ani środka ani zwroty pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. czesc szanowna autorko/autorze
    a jaka jest twoja opinia na temat produktu na powiekszanie penisa Dr Penigreat ? polecasz zakup ? z góry dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. penigreat nie dziala, jedyny dzialajacy supel na to to xtrasize. tak jest wg mnie

      Usuń
  7. Mi drpenigreat pomógł w dodatku polecił mi go znajomy z niemieć poprawans libido i erekcji dodatkową produkt na 5 +

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas teraz glosno o tym penigreat kumpel bral 2 mce i 4 cm wiecej ja tez zamowilem

    OdpowiedzUsuń